Magda M. blog: Oczyszczanie twarzy - alternatywnie

22 lipca 2014

Oczyszczanie twarzy - alternatywnie


Cześć!

Dziś trochę mniej ciążowo, a bardziej urodowo. Oczyszczanie twarzy to coś, co robimy każdego dnia. Wieczór - płyn do demakijażu - żel do twarzy - opłukać - wysuszyć - kremik - spać. Znasz to? A może warto spróbować czegoś innego, co nie tylko dogłębnie oczyści naszą skórę, ale też ją odżywi, poprawi jej kondycję, a nas wprawi w dobry nastrój? Przeczytaj o alternatywnych sposobach oczyszczania twarzy - naturalnych i bardzo skutecznych.

Olejowe Oczyszczanie Twarzy (Oil Cleansing Method)


Znana w blogosferze metoda OCM to nic innego, jak właśnie olejowe oczyszczanie twarzy. Polega ono głównie na założeniu, że 'podobne rozpuszcza podobne', a sebum zbierające się każdego dnia na naszej twarzy to nic innego jak warstwa tłuszczowa. W myśl tej zasady mieszanka olejów, odpowiednio dobrana i zaaplikowana na skórę, powinna świetnie poradzić sobie zarówno z makijażem, jak i nadmiarem sebum. 

Oleje, w przeciwieństwie do opartych na detergentach drogeryjnych kosmetyków do demakijażu, nie naruszają naturalnej bariery lipidowej naszej skóry, a wręcz ją wzmacniają. Mają też zwykle działanie zmiękczające, nawilżające, a czasem regenerujące. Warto więc przemyśleć chociaż wypróbowanie tej metody oczyszczania twarzy.

Potrzebujemy miski z ciepłą wodą (uwaga, żeby nie była zbyt gorąca), ściereczki muślinowej lub z mikrofibry, albo małego ręcznika i mieszanki olejów. Jakiej? To zależy od typu Waszej skóry. Generalnie, do metody OCM niezbędny jest tylko olej rycynowy. To on ma tutaj działanie najbardziej oczyszczające. Działa również ściągająco, dlatego do mieszanki dla:
  • skóry suchej - dodajemy go tylko 10%,
  • skóry mieszanej - dodajemy go ok. 20%,
  • skóry tłustej - dodajemy go ok. 30%.
Z czym go komponować? Z dowolnym olejem, z którym się polubimy, może to być oliwka dla dzieci, olej migdałowy, z pestek winogron, lniany, słonecznikowy, no dosłownie, jaki dusza zapragnie. Możemy też pomieszać różne oleje osiągając inne właściwości, np. dodać do mieszanki trochę oleju arganowego, który jest znany ze swoich drogocennych właściwości kosmetycznych.

Gotową mieszankę nakładamy na twarz (z makijażem!), wmasowujemy, obserwując, jak makijaż pięknie odchodzi a wokół oczu tworzy się efekt pandy ;) Zanurzamy ściereczkę w ciepłej wodzie, przykładamy do twarzy, czekamy aż na niej wystygnie, tę część powtarzamy 3-4 razy, za każdym razem delikatnie ścierając warstwę makijażu, w międzyczasie możemy dołożyć trochę oleju. Na koniec płuczemy twarz, ochlapujemy zimną wodą (żeby domknąć pory) i gotowe! Nie musimy aplikować już żadnego kremu, bo skóra jest dostatecznie nawilżona. Dokładna instrukcja w filmiku:


Uwaga! Ze względu na zawartość oleju rycynowego metoda NIE JEST przeznaczona dla kobiet w ciąży. Taką pielęgnację możemy sobie zafundować po porodzie :) Ponadto, nie będzie też odpowiednia dla kobiet z cerą naczynkową ani skłonnością do rumienia (ze względu na stosowanie naprzemiennie różnych temperatur). Poza tym - naprawdę polecam!

Pasta migdałowa


Polskie blogerki kosmetyczne, np. Alina Rose bardzo zachwalają domowe pasty do mycia twarzy i ciała. Jedną z nich jest pasta migdałowa - potrzebujemy do niej trochę migdałów i olejku, np. też migdałowego. Migdały mielimy na proszek w młynku lub blenderze, dodajemy do nich parę kropel olejku, tak, aby powstała nam 'pastowata' breja. Standardowo, wmasowujemy to wszystko w buzię, tym razem wcześniej oczyszczoną z makijażu. Wykonujemy masaż, lekko przyciskając pastę do twarzy, to lepiej oczyści nasze pory. Do pasty możemy dodać swoich ulubionych kuchennych dodatków, takich jak miód, płatki kokosowe czy owsiane, w zależności od tego jaki efekt chcemy uzyskać.



Pasta oczyszczająca z glinką


Jeśli jesteśmy miłośniczkami glinek i mamy sproszkowane w domu, nie pozostaje nic innego, tylko wypróbować cudną pastę oczyszczającą z glinką. Glinka może być każda - zielona, czerwona, różowa, żółta czy biała. Łyżkę ziaren słonecznika, orzechów lub dyni zmielić. Dodać do tego pół łyżeczki glinki i kilka kropli dowolnego olejku, może być arganowy, lawendowy, rozmarynowy czy nagietkowy. Połączyć w jednolitą całość, wmasować i spłukać. Dzięki zmielonym składnikom ma działanie złuszczające. Oryginalny przepis TU.



Pasta z sodą oczyszczoną


Przepis podpatrzony TUTAJ. Do przyrządzenia pasty potrzebujemy 2 łyżek płatków owsianych, łyżki sody, łyżki suszonych ziół, takich jak np. lawenda, nagietek, lipa czy rumianek, oraz łyżki miodu. Wszystkie składniki sypkie mielimy, dodajemy do nich miód i kręcimy pastę. Użycie takie samo, jak w przypadku dwóch wcześniejszych.



Pasta z mąki i oleju


Najprostsza ze wszystkich past. Do jej przyrządzenia zasadniczo potrzebujemy... mąki i oleju ;) 2-3 łyżki mąki (najlepiej ryżowej, ale dobrze sprawdzi się też każda inna: kukurydziana, ziemniaczana czy jaglana) zmiaszać z taką ilością oleju, żeby po zmieszaniu powstała pasta. Oleju też można użyć dowolnego, polecam kokosowy, bo ma bardziej zwartą konsystencję, ale nada się też każdy inny. Dobrze sprawdzi się tu olej sezamowy, lniany, z pestek winogron czy oliwa z oliwek. Do takiej mieszanki dobrze dodać coś, co nada jej zapachu i urozmaici nasz 'masaż'. Ja zazwyczaj dodaję cynamonu, można też dodać trochę zmielonych goździków czy kropelkę olejku zapachowego. Jeśli chcemy, żeby nasza pasta miała właściwości peelingujące, możemy do mieszanki dodać trochę kawy lub cukru. Proste, tanie i skuteczne! Oryginalny przepis TUTAJ.


Z past, które wypróbowałam, to by było na tyle. Gorąco zachęcam do spróbowania troszkę bardziej orientalnej, ale jak najbardziej naturalnej pielęgnacji twarzy i ciała. Pamiętajcie przy tym, żeby obserwować reakcję Waszej skóry na domowe kosmetyki. Czasem oleje potrafią zapychać, wtedy trzeba je zmienić, bądź zmodyfikować metodę oczyszczania. Na dziś to tyle!

Buziaki,

Darmowy hosting zdjęć

4 komentarze:

  1. uwielbiam takie wpisy! planowalam taki u siebie, ale chyba wszystko zostało napisane (plus pare rzeczy o ktorych nie mialam pojecia!), już lece czytac wpis o oleju migdałowym. Kocham oleje: własnie migdałowy, kokosowy i z pestek malin sa moimi faworytami. pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się! Ja wolę czytać właśnie takie, jak u Ciebie, to możemy się śmiało uzupełniać :)

      Usuń
  2. mąka i olej... nigdy bym nie pomyślała! Muszę koniecznie wypróbować, bo uwielbiam takie domowe eksperymenty ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się zdziwiłam, jak pierwszy raz zobaczyłam to połączenie, ale to naprawdę myje :D

      Usuń

TOP