Magda M. blog: Gadżety, których twoje dziecko NIE potrzebuje

1 sierpnia 2014

Gadżety, których twoje dziecko NIE potrzebuje


Cześć!

Po krótkiej nieobecności zapraszam na kolejny post z przymrużeniem oka. Producenci gadżetów dla dzieci prześcigają się w pomysłach, próbują wcisnąć nieświadomym rodzicom rzeczy, których najczęściej w ogóle nie potrzebujemy. W ostatnich latach pomysły te są coraz bardziej absurdalne. Na taką moją listę dziecięcych absurdów zapraszam poniżej :)

1. Dzieckomop


Jeśli nie wyrabiasz się ze sprzątaniem, może to być całkiem niezłe rozwiązanie. Ale czy aby na pewno taki maluch już powinien być przyuczany do pomocy w domu? ;)


2. Sztuczne ręce


Służą do 'udawania', że malucha trzyma rodzic. Propozycja godna przemyślenia dla fanów Rodziny Addamsów.




3. Cyckowa kamizelka dla taty


Czyli pomysł jakiegoś zakompleksionego faceta, który próbował udowodnić, że matka nie jest niezbędna.



I jeszcze bardziej hardkorowa wersja - cycko-butelki dla taty. Jakby nie mógł tego zrobić zwykłą butelką! Ale co ja tam wiem...


4. Rodząca lalka


Nawet nie znajduję słów, żeby to skomentować ;)


5. Wio Tatusiu!


Pomysł zza oceanu. Nazywa się 'Daddle', a biorąc pod uwagę to, że 'saddle' po angielsku to 'siodło', nazwa jest jak najbardziej adekwatna :) 


6. Moje pierwsze szpilki


Ja naprawdę rozumiem miłość do butów. Ale szpilki to nie jest must-have w szafie małej księżniczki.


7. Bekonowe mleko


Wprowadzanie nowych produktów i smaków to kłopot dla wielu rodziców. Ułatwia nam to mleko 'bacon baby', które przyzwyczaja dziecko do smaku... bekonu. Za jedyne 19,99 $. Późniejsze zamiłowanie do McDonalda gratis.


8. Poidełko do łóżeczka


Masz dziecko? Na pewno? Jesteś pewna/pewien, że nie chomika? W takim razie ten wynalazek nie powinien ci się spodobać.


9. Peruki dla niemowląt


Dzieciom rosną włosy, naprawdę! Ale ponieważ czasem dzieje się to wyjątkowo powoli, zniecierpliwieni rodzice wybierają wersję na skróty. Czy dziecko wygląda w tym dobrze, oceńcie sami.


10. Podawacz butelki


"Jeśli jesteś zbyt zajęty, by nakarmić swoje dziecko, ułatwi ci to nasz innowacyjny, przełomowy podawacz butelki!" - tak zapewne zachęcanoby nas do kupna tego dziwactwa. Moje skojarzenie poniżej.



11. Kółko do pływania zakładane na szyję


Wygląda głupio. Bo to głupi pomysł.


12. Haki do powieszenia dziecka na drzwiach


Kolejna, doskonała propozycja dla rodziców, którzy nie potrafią, bądź nie chcą odpowiednio zająć się swoim dzieckiem.


13. Smycz


Podobno jest dla zwierząt. Jeśli chcesz, żeby twoje dziecko było postrzegane jako małe zwierzątko, które nie umie chodzić przy nodze, taki gadżet jest z pewnością dla ciebie.


14. Maskotki 'Siku' i 'Kupa'


Na potrzeby wizualizacji, jeśli ktokolwiek na tym świecie nie wie, jak wyglądają. Później twoje dziecko w wypracowaniu szkolnym pod tyt. "Mój najlepszy przyjaciel z dzieciństwa" opisze wielką, pluszową kupę. Dobrze, że przynajmniej nie śmierdzącą.


A teraz 2 gadżety nie tyle dla dzieci, ale na pewno z dziećmi związane.

15. Krajalnica do parówek


Bo naprawdę, pokrojenie parówki jest baaaardzo czasochłonne i męczące.


16. Designerskie woreczki na... wymiociny


Hit nad hitami. W czasie porannych mdłości na pewno taki woreczek sprawi, że poczujesz się lepiej. Jeśli zachce ci się w autobusie, nikt nie spojrzy na ciebie krzywo, w końcu taki woreczek to niezły lans!


Tym optymistycznym akcentem kończymy dzisiejszy wpis. Zapraszam jutro!

17 komentarzy:

  1. Ręce mi opadły przy opcji nr 8. I oczywiście - większość "wynalazków" powstało w Chinach :) te gadżety są chyba tylko dla nieczułych i wręcz chorych rodziców. Szkoda jedynie dzieci, które się z takimi absurdami stykają.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chińczycy chyba po prostu za wszelką cenę chcą być pierwsi w wymyślaniu różnych dziwnych rzeczy :)

      Usuń
  2. Eee to siodło dla taty całkiem niezłe :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To samo usłyszałam, jak mój wrócił z pracy. Chyba muszę mu załatwić ;)

      Usuń
  3. ale się ubawailiśmy, dzięęęęki! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale swoją drogą, hak do powieszenia dziecka wcale nie taki głupi. idziesz z niemowlakiem na spacer. w chuście na przykład. albo masz go na chwilę na rękach i zachce Ci się siku. i co? szybko powiesisz go na drzwiach, załatwisz swoje i wsio :D

      Usuń
    2. Właśnie takie jest jego przeznaczenie, ale wykorzystywany jest często na bardziej niecne sposoby :)

      Usuń
  4. Ojej.. usmiałam się.. dziwne te gadzety hehe ;D
    Dziekuje za wpis u mnie. Ja też w listopadzie zostaną mamą po raz pierwszy, ale dopiero 29 a Ty ?;) Dodam do obserwowanych;)

    OdpowiedzUsuń
  5. O matko, ta rodząca lalka wygląda jak żywcem wyjęta z jakiegoś horroru ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Smycz nie jest taka zła jak sie wydaje ;) I to sa szelki a nie smycz ;) Mozna dostac takie fajne ze jest to plecak. I teraz pomyśl... dziecko nie chce juz byc w wozku nie chce chodzic za raczke tylko samo a nie slucha sie.. i co poczac? przynajmniej z takimi szelkami ma sie jakas katrole nad dzieckiem a dziecko poczucie ze robi cos samo.. nie uwazam tego za głupi gadzet. Ale to zycie zwerifikuje. Reszta jest smieszna ;) wkoncu chinskie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się z Puszkiem Okruszkiem :) Myślę, że to też fajne rozwiązanie dla rodziców dwójki dzieci, bo widzę sytuację np. mama z maleństwem w wózku i takim dwulatkiem obok. Idą koło ruchliwej ulicy. Jak starszak gdzieś odbiegnie to matka ma biec za nim z wózkiem na ulicę, zostawić wózek czy co? Dla bezpieczeństwa takiego dziecka te szelki (czy "smycz") są fajnym rozwiązaniem :) Nie zawsze dziecko słucha, że nie można biegać jak szalone i iść za rękę :D I tak jak Puszek Okruszek pisze, są takie fajne w formie plecaczków i dzieci je uwielbiają, bo np. ten plecaczek w kształcie jakiejś wróżki czy spidermana czy czego tam jeszcze ;p
      Co do reszty - mój mąż zawsze mówi, że ubranko z mopem byłoby super pomysłem patrząc na naszego synka :D A rodząca lalka mnie przeraziła. Ludzie naprawdę to kupują? :D

      Usuń
    2. Powoli się do tego przekonuję ;) Ale najprawdopodobniej docenię i zrozumiem w pełni dopiero jak będę miała co najmniej dwójkę biegających urwisów :)

      Usuń
  7. 13 - Szelki są potrzebne ;) Sama na lotnisku, bagaż w jednej dłoni, w drugiej wózek, ruchome schody/podłogi, tłumy ludzi i gdzie to moje dziecko? ;) zerknij - http://prawdziwezycie.com/2014/07/16/nasze-dzieci-plecak-dla-uciekiniera/

    11 - Kołnierz do kąpieli podobno jest rewelacyjny, koleżanki mąż - instruktor pływania, świeży tata gorąco poleca! :)

    Reszta rzeczywiscie aż rece opadaja ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O szelkach słyszę już kolejny raz :) A plecak jest super! :)

      Usuń
  8. Pomijając wszystko punkt 10 jest niebezpieczny. Dziecko może się zachlystnac. Poza tym jak juz nie chce jeść to jak ma wpływ smoka jak on siłą w dziobie siedzi?

    OdpowiedzUsuń

TOP