Magda M. blog: 10 rzeczy, których nie wie o mnie (prawie) nikt

16 września 2014

10 rzeczy, których nie wie o mnie (prawie) nikt


Cześć!

Temat dzisiejszego wyzwania Uli jest strasznie trudny! Nie przychodzi mi na zawołanie do głowy nawet 5 rzeczy, których nikt o mnie nie wie, a muszę wymyślić aż 10! Jestem przekonana, że nie ma ani jednej rzeczy o mnie, której nie wie absolutnie nikt, bo do specjalnie skrytych nigdy nie należałam. Poza tym, gdyby do tej pory czegoś nie wiedział o mnie nikt, raczej nie chciałabym tego uzewnętrzniać na blogu ;) Wybiorę na potrzeby tego wyzwania takie fakty o mnie, które mogą okazać się zaskakujące lub interesujące. Zapraszam :)


1. Kocham Simsy


Od dziecka, i chyba nigdy nie przestanę. Jak raz zasiądę do gry to mogę przy niej siedzieć przez 2 tygodnie tracąc poczucie czasu i rzeczywistości. Stara, a głupia. Muszę zdobyć 4 część!!!

2. Mam dziwne wykształcenie


To akurat żadna tajemnica, jednak moje wykształcenie jest dość nietypowe. Jestem mgr inż. biotechnologii, skończyłam też anglistykę. Zawodowo spełniam się jednak w tym drugim obszarze. Jeśli ktoś jednak chciałby sobie wyizolować DNA w domowych warunkach, zapraszam, możemy się pobawić w małego naukowca ;)

3. Nienawidzę podrobów


I nie tknę ich w żadnej postaci. Jak widzę w sklepie serduszka, wątróbki i inne takie wynalazki, uciekam daleko.

4. Mam strasznie słomiany zapał!


Z moich najświeższych pomysłów mogłabym wymienić kilka. W zeszłym roku na przykład, powiedziałam sobie, że będę chodzić na basen, i niemal natychmiast kupiłam sobie chyba 7 kostiumów kąpielowych i 2 czepki. Na basen poszłam oczywiście kilka razy. Jakiś czas temu postanowiłam mieć w swojej kolekcji wszystkie żele pod prysznic pewnej firmy, co oczywiście zrealizowałam. Żele próbuję wykończyć do dziś i nigdy więcej taki głupi pomysł nie wpadnie mi do głowy. Miało to też swoje plusy, jak zauważyła kiedyś moja przyjaciółka "Fajnie było u was pod prysznicem, ręce umyłam sobie wanilią, nogi maliną, brzuszek cytryną a dupkę czekoladą" :D Takie przykłady można u mnie mnożyć.

5. Kiedyś ukradłam w drogerii cień do powiek


Czasy gimnazjalne. Mea culpa. Nigdy więcej ;) Ale patrząc na to, jak teraz drogerie okradają mnie, mam mniejsze wyrzuty sumienia ;)

6. Jestem mistrzem zmieniania charakteru pisma


Co niejednokrotnie przydawało się w szkole, np. gdy trzeba było podrobić podpis mamy na zwolnieniu czy księdza na kartce spowiedzi :D

7. Mam problem ze słownością


Często mówię komuś, że oddzwonię, albo zrobię to, albo tamto, po czym oczywiście zapominam i tego nie robię. Ale niespecjalnie! Potem strasznie mi głupio, ale nie potrafię z tym walczyć!

8. Lubię słuchać obciachowych piosenek


Ich Troje? Bardzo chętnie! Ten punkt ulega znacznemu wzmocnieniu po przyjęciu pewnej ilości procentów (dlatego też Ich Trojga nie słuchałam i nie usłyszę już bardzo długo :D).

9. Mam pieprzyk na wewnętrznej stronie dłoni


Serio! Z wiekiem bardzo blednie i niedługo pewnie zupełnie go nie będzie, a szkoda, bo bardzo go lubię :)

10. W życiu najbardziej boję się...


Tym razem zupełnie na serio, nie będzie mowy o żadnych pająkach czy wężach. Boję się śmierci! I starzenia. Jak pomyślę, że kiedyś będę stara i umrę, autentycznie podnosi mi się ciśnienie i mam mini atak paniki. Nawet teraz czuję, że serce mi szybciej bije!

A Wy, macie choć jedną rzecz, której nie wie o Was nikt?

35 komentarzy:

  1. To już kolejny wpis, w którym czytam o Simsach, a człowiek myśli, że tylko on dał się wciągnąć ;) PS.Czwórkę już mam, ale uruchomiłam jakieś dwa razy. Chyba mi przeszło… Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Simsami to jest tak, że albo się ich nie lubi, ale zabierają kilka tygodni życia :) Ja też się pod uzależnieniem od Simsów podpisuję :)

      Usuń
    2. Nie podejrzewałam, że jest nas tak dużo! :)

      Usuń
    3. Ja też uwielbiam Simsy, a zwłaszcza urządzanie domu ;)

      Usuń
  2. Oh, ja nigdy nie wciaglnelam sie w zadne gry komputerowe, ale to moze i dobrze ;) Bo juz teraz brakuje mi czasu na wszystko ;) www.prawdziwezycie.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Też jestem wielbicielką gry The Sims, nienawidzę podrobów i boję się starości. Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
  4. Biotechnolog! Super! to brzmi bardzo naukowo i tajemniczo:) ja uwielbiam różne takie eksperymenty naukowe, więc chętnie bym skorzystała;) anglistyki zazdroszczę, mi zawsze brakowało odwagi by pójść na egzaminy,a potem wybrałam pedagogikę,z której zawodowo nigdy nie korzystałam i czasem żałuję,że takie studia wybrałam. ale w sumie nie ma tego złego...przynajmniej lepiej rozumiem rozwój mego dziecka;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym kraju nie ma pracy dla ludzi z takim wykształceniem ;)

      Usuń
  5. Na pewno łączy nas nienawiść do podrobów oraz słomiany zapał. No i mam to samo zdanie na temat drogerii...

    OdpowiedzUsuń
  6. Też kocham Simsy ale już dawno nie grałam....no 3 lata chyba. Boje się śmierci ostatnio bardziej niż zwykle, może dlatego że w ciągu 2 miesięcy odeszła dwójka moich dziadków. Obciachową muzykę też słucham jeśli mi w ucho wpadnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję straty dziadków... Rzeczywiście w takich sytuacjach dopiero człowiek zaczyna się zastanawiać nad życiem i śmiercią...

      Usuń
  7. Ojj z tym punktem 3 zgodzę się absolutnie i podpisuję obiema rękami - okropność :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ta historia z żelami pod prysznic i komentarz znajomej- rewelacja :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dałaś mi teraz domyślenia... trudno wymyślić rzeczy, o których nikt nie wie.. :) Kocham Simsy!

    OdpowiedzUsuń
  10. Fajnie, że masz wykształcenie różnorodne, dzięki temu łatwiej odnaleźć się w roli mamy pracującej! Pozdrawiam! Dominika

    OdpowiedzUsuń
  11. a ja właśnie jem wątróbkę :D

    OdpowiedzUsuń
  12. Ha! Widzę, że Simsy królują w większości postów wyzwaniowych ;). Też w nie grałam, ale jeszcze w gimnazjum :). Serio kupiłaś wszystkie możliwe żele pod prysznic jednej marki? Bosko :D.

    Pozdrawiam :).

    OdpowiedzUsuń
  13. ooo ja też jestem po biotechnologii :)

    OdpowiedzUsuń
  14. o kurcze!!! ale fajnie - mam dużo podobnych ale nie mam pieprzyka ;) co do wykształcenia mam podobne ale jakoś co innego robię w życiu :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Aaaa, Simsy też kiedyś kochałam, ale odkąd mam w realu (dwoje dzieci) to jakoś nie gram. Może wrócę jak moje dzieci dorosną :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Początek mogłabym wkleić jako swój - tak samo dokładnie myślałam o tym wyzwaniu! punkt 4 - powiedzmy, że te mini żele pod prysznic kupione pół roku temu - oczywiście na basen - znajdą się tam w końcu w tą sobotę - idę! postanowione :-0

    OdpowiedzUsuń
  17. Simsy też zabrały mi sporo godzin życia :) teraz je tylko wspominam, bo doba jest za krótka żeby jeszcze grać :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Ojej! Czytam tę notatkę i myślę sobie "kurde, a mogłabym napisać to samo". Konsekwentnie oczywiście gram w The Sims ♥ i też mam bardzo słomiany zapał, co przebija się w każdej dziedzinie mojego życia niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  19. też się boję starzenia a własnie dzisiaj odkryłam nową wielką zmarszczkę :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ostatnio znalazłam u siebie takiego siwego włosa że aż się przestraszyłam ;)

      Usuń
  20. Magda ubawiłam się po pachy jak to czytałam..Prawda jest taka że fajnie u was pod tym prysznicem, ja tam na przykład kiedyś na imprezie byłam:) Piana party:) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja rowniez mam strasznie slomiany zapal ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP