Magda M. blog: Nasza mini sesja ciążowa

29 września 2014

Nasza mini sesja ciążowa


Cześć!

Dziś chciałam pokazać Wam kilka ujęć z mojej self-mini-sesji ciążowej, którą zrobiłam w sobotę. Nabiegałam się ze statywem jak głupia, a że były to pierwsze (!) zdjęcia jakie wykonałam nowym aparatem, a jednocześnie pierwsze nieprzypadkowe zdjęcia, jakie wykonałam jakimkolwiek aparatem, z efektu jestem nawet zadowolona :) Przy okazji, na końcu bonus i aktualizacja, co u nas po trzecim USG prenatalnym :)

Zdjęcia nie są w żaden sposób przerabiane, wszystkie efekty, bardziej lub mniej zamierzone, osiągnęłam za pomocą ustawień aparatu.






Dziś mija 32 tydzień i 2 dzień ciąży, w której:
- przybrałam całe 4,9 kg,
- z czego nasza mała królewna waży już 1850 g.
- obwód mojego brzucha wynosi 96 cm, przez miesiąc to tylko 1 cm więcej, widzę jednak wyraźnie, że rośnie,
- ulubionym zajęciem mamy jest spanie i jedzenie,
- ulubionym zajęciem córki jest rozpychanie mamie żeber i budzenie jej czkawką.

A oto i sprawczyni całego zamieszania :)


Wpis został zainspirowany wyzwaniem blogowo-fotograficznym u Karoliny z Żyj Kochaj Twórz. I bardzo się cieszę, że wzięłam w nim udział :)

31 komentarzy:

  1. wow, piękne te zdjęcia! co to za aparat? Madziu wyglądasz prześlicznie i ten cudowny brzuszek, naprawdę słodki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Aparat Sony RX100

      Usuń
    2. no to bardzo fajnie się sprawuje ten Sony:) Madziu nominowałam Cię do Liebster Blog Award. Szczegóły u mnie:)

      Usuń
    3. Dziękuję, zabiorę się za to jeszcze dziś :)

      Usuń
  2. Podziwiam Cię - taka sesja i to sama sobie - WOW! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie było łatwo! Cieszę się, że Ci się podoba :)

      Usuń
  3. super foty!! Śliczny masz brzuszek, naprawdę:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję że canon i 50mm. BTW do białego pasowały by french ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ledwo obsługuję kompakt, z lustrzanką bym sobie nie poradziła ;) French passe jak dla mnie, może kiedyś ;)

      Usuń
  5. Piękna sesja :)
    Spanie i jedzenie jak najbardziej za - tym bardziej że później to różnie jest z czasem .
    Spokojnego oczekiwania :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetne zdjęcia! Domowa sesja, a jaki efekt :) świetnie wyglądasz i naprawdę tak niewiele przytyłaś? Te 5 kg to chyba tylko sam brzuch :p

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo fajna sesja. Zdjęcia mają klimat, są delikatne i podkreślają charakter chwili. Super!

    OdpowiedzUsuń
  8. Super :) patrzę na zdjęcia i znowu jakbym widziała siebie w ciąży, też miałam malutki brzuszek i najwięcej przytyłam w ostatnich tygodniach. Ostatecznie w 42 tc przytyłam 6,5 kg :) bardzo podoba mi się sesja :) Pozdrawiamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 42 tygodnie! O zgrozo! Ale przytyłaś rzeczywiście malutko :)

      Usuń
    2. Tak czekałam, a ostatnie tygodnie dłużyły się niemiłosiernie i gdy siódmego dnia po terminie wywoływano mi poród, a Mała stwierdziła, że zostaje w środku, poszłam zwyczajnie do kibelka i ryczałam....;p A teraz czasem z chęcią schowałabym ją ponownie do brzucha ;p

      Usuń
  9. tzn. waga po 42 tyg wynosiła 6,5 kg na plusie ;p

    OdpowiedzUsuń
  10. zdjęcie z góry jest piękne! wyszło super :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Prześlicznie wyglądasz! Cudowne zdjęcia, będą super pamiątką :) A wiesz, że Twoja księżniczka "ćwiczy" oddychanie :), to właśnie dlatego ma czkawkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Słyszałam o tym co nieco, to będzie bardzo wyćwiczona jak się urodzi :D

      Usuń
  12. MamuśkA JESTEŚ PIĘKNA:) pozdrawiam ola

    OdpowiedzUsuń
  13. Super Ci wyszły te zdjęcia. Bardzo nastrojowe. Od razu widać, że się dobrze "dogadałaś" z nowym aparatem ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przepiękne zdjęcia! Ajajaj, Karolina będzie miała niezły zgryz :)
    Pozdrawiam,
    Inka

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękna pamiątka!! Wyglądasz bardzo ładnie, należysz do tego szczęśliwego grona kobiet, którym ciąża służy a nie tylko "ciąży" ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP