Magda M. blog: DIY: lampka nocna - pomponowy sznur

7 listopada 2014

DIY: lampka nocna - pomponowy sznur


Cześć!

Dzisiaj przedstawiam Wam moje kolejne dzieło - pomponowy sznur z lampek LED, który u nas ma posłużyć jako lampka nocna i jedyna w swoim rodzaju dekoracja. Lampki LED, których użyłam do wykonania lampki nie nagrzewają się i dają ciepłe, delikatne światło, dlatego też będą idealne do pokoju dziecięcego. Zobaczcie jak wykonać taką ozdobę i jak prezentuje się efekt końcowy :)

Potrzebujemy:
  • sznura lampek LED (u mnie 30 sztuk na baterie),
  • tiulu w rolkach, w takich kolorach, w jakich chcecie wykonać lampkę,
  • nici w kolorach tiulu,
  • nożyczek.


Sposób wykonania:

Przygotowujemy pasy tiulu. Na jeden pompon o średnicy ok. 5 cm potrzebujemy 180 cm tiulu. Jeśli damy go mniej, pompon będzie mniej zbity, jeśli więcej, bardziej. Tiul składamy w ręku, nie musi mieć to żadnego ładu i składu ;)


Tworzymy pompon owijając tiul wokół czegoś o pożądanej średnicy. Ja użyłam po prostu swojej ręki ;)


Po nawinięciu delikatnie ściągamy tiul z palców i związujemy pośrodku dość ściśle.


Po czym rozcinamy obydwa końce pompona.




Pompon trzeba rozłożyć, aby powstała nam regularna kulka.


Następnie nadajemy mu kształt podcinając tam, gdzie tego wymaga, aby kulka była bardziej symetryczna.


Najlepiej pracować 'taśmowo' i po kolei przygotowywać sobie pasy tiulu, zwinięte pompony, rozłożone pompony, itd. To ZNACZNIE przyspiesza pracę.



Wypróbowałam kilka sposobów mocowania pomponów do lampek LED. Ten może nie jest najtrwalszy, ale daje najlepszy efekt. Bierzemy pompon i szukamy dziurki utworzonej przez związaną nitkę, przez którą można będzie przeciągnąć lampkę.




Dokładamy kolejne i kolejne pompony... ja przygotowywałam pompon na co drugą lampkę, czyli przy 30 lampkach użyłam ich 15, po 5 z każdego koloru (różowy, szary, biały).






Cała lampka prezentuje się tak:





A tutaj będzie spełniała swoją rolę :)









*W odpowiedzi na wszystkie ostrzeżenia i wątpliwości - taka była moja pierwotna wizja umiejscowienia lampki, ale dostałam już tyle głosów od Was, żeby uważać, że zawieszę ją tak, żeby nie miała kontaktu z kołyską czy pościelą. Przezorny zawsze ubezpieczony ;) Za wszystkie sugestie dziękuję :)

Miłego popołudnia :)

22 komentarze:

  1. może i ładnie to wygląda ale mimo wszystko nie jest na 100% bezpieczne i na pewno nie obwiesiłabym tym łóżeczka dziecięcego. Nie lepiej podwiesić je malowniczo na karniszu z firaną albo gdzieś w rogu pokoju zwieszające się girlandą z półki lub szafy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A dlaczego niebezpieczne? To owszem jest źródło światła i jakieś ciepło wydziela, ale używać będziemy go tylko 'na chwilę', na pewno nie będzie włączone na stałe, no i przewidziałam taki sposób użytkowania tylko tak długo, jak będzie używana kołyska, kable są pod ochraniaczem i dziecko nie ma szans ich dotknąć, okręcić. Później, jak mała będzie już bardziej mobilna, pewnie wykorzystam Twój pomysł z zawieszeniem lampki w bardziej ustronnym miejscu ;)

      Usuń
    2. właśnie ja pomyślałam, że niebezpieczne w tym kontekście, że dziecko może ich dotknąć, albo jakiś przewód będzie pęknięty i kogoś może prąd "popieścić". ale skoro jak mówisz wszystko masz przemyślane to pewnie będzie wam ta lampka mile uprzyjemniać wieczory :) bardzo ładnie prezentuje się zaświecona :)

      Usuń
    3. Dla pewności jeszcze poświecę ją trochę przed używaniem przy dziecku, wiadomo, że różne rzeczy się zdarzają, zmobilizowałaś mnie, żeby sprawdzić wszystko trzy razy :)

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.

      Usuń
  2. gdzie kupilas ledy o cieplym bialym swietle?

    OdpowiedzUsuń
  3. Też myślę, że to słabe miejsce na taką dekorację. Choćby dlatego że dziecko może to do siebie rączką przyciągnąć i się zaplątać - i koszmar gotowy! Śliczne ale... powiesilabym to jednak gdzie indziej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystkie kable są pod ochraniaczem. Ale jak coś zwróci moją uwagę na pewno nie będę ryzykować ;)

      Usuń
    2. Albo powieszę na górze przy baldachimie, jeszcze jest złożony, na razie to tylko wersja robocza, reszta wyjdzie w praniu :)

      Usuń
  4. Wykonanie 1 klasa. Jak dla mnie to coś ala krzesło elektryczne.. Podoba się bardzo ale nigdy bym nie skorzystał...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krzesło się podoba? ;) Nie no serio znów obawy? Nawet nie przyszło mi do głowy że w jakikolwiek sposób lampki mogą być niebezpieczne, tym bardziej że co chwilę widzę je w jakichś dziecięcych gadżetach. Chyba naprawdę powieszę je wyżej, zupełnie poza zasięgiem malucha :)

      Usuń
  5. Malutkie dziecko nie jest tak ruchliwe by miało łapać kable, czy lampki... Pierwszy miesiąc praktycznie śpi i nie ma tej koordynacji. Tak jak piszesz zrobisz wszystko dla bezpieczeństwa swojego maleństwa:) świetnie to wygląda, muszę pomyśleć, by coś takiego stworzyć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mari zależy jakie dziecko. Moja Ola non stop macha łapkami i ciągle coś łapie. Ma 7 tygodni i potrafi się sama przerzucić z brzuszka na plecy, a sznurek przy przewijaku ciągnęła już tydzień po wyjściu ze szpitala. Ja bym nie ryzykowała. Zwłaszcza, że Magda na pewno znajdzie jakieś miejsce gdzie wyeksponuje swoje cudeńko.

      Usuń
    2. Ojeju, no to masz ruchliwą dziewczynkę! :) no wlasnie dzieci są różne, Magda na pewno zaobserwuje i zrobi wszystko, by jej córeczka spała bezpiecznie.

      Usuń
  6. Śliczny pomysł i fajne wykonanie,pewnie go wykożystam do pokoi dziewczynek. Ale po mimo tego że pięknie wygląda przy łóżku wykożystała bym go w innym miejscu np wpiła małe gwoździe w ścianę i powiesiła w fajnej konfiguracji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Super taki pomponowy sznur! Ja się zbieram za pompony od jakiegoś czasu ale o takim zastosowniu nie pomyślałam :) Zainspirowłaś mnie na święta :D :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetna praca! Efekt po włączeniu jest rewelacyjny :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Super przedstawione DIY. Pięknie Ci to wyszło ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jaki prosty a jaki rewelacyjny pomysł, wyszło fantastycznie!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie wyglądają Twoje lampki. Gdybym miałam w domu małą ksieżniczkę tez bym jej takie zmajstrowała!

    Ściskam i dziękuję za udział w linkowym party!
    Karolina z Żyj Kochaj Twórz

    OdpowiedzUsuń

TOP