Magda M. blog: Kilka słów o cierpliwości...

20 listopada 2014

Kilka słów o cierpliwości...


Cześć!

Dzisiejszy post publikuję już na pewno ze szpitala ;) Przygotowałam go wcześniej, bo miałam wiele czasu na to, żeby być pewną, czego nauczyłam się w poprzednim miesiącu (o to pyta nas Ula w swoim wyzwaniu). Tak się składa, że ostatni miesiąc był też ostatnim miesiącem mojej ciąży. Najtrudniejszym fizycznie i psychicznie. Czasem oczekiwania i strachu, porównywalnym do siedzenia na bombie. Czego w tym czasie się nauczyłam?

Przede wszystkim cierpliwości. Na niektóre rzeczy w życiu nie mamy wpływu. Jedną z tych rzeczy jest to, kiedy urodzi nam się dziecko. Przychodzi odpowiedni moment i bach! Jest. Wszystko się zmienia. Zanim jednak to się stanie, czekamy. Bardziej lub mniej cierpliwie.

W momencie pisania tego postu jest poniedziałek (17.11) i siedzimy sobie jeszcze w dwupaku. W środę przyjmują nas do szpitala (czyli na dzień publikacji - wczoraj). Być może dalej Maja jest w brzuszku, być może jestem już mamą. Dziś jestem cierpliwa. Nie wiem, w jakim stanie będę, gdy ten post pojawi się w sieci. Wiem jedno - cierpliwość to cecha świętych ;)

A tu kilka obrazków przedstawiających sytuacje na pewno nieobce wszystkim kobietom, które przeżyły 9 miesiąc ciąży ;) Wszystkie pochodzą z serwisu Pinterest.






  

9 komentarzy:

  1. Maja? Cudnie. Majeczki są bombowe, coś o tym wiem ;) Trzymam kciuki za Was.

    OdpowiedzUsuń
  2. Oj, ja też mam problem z cierpliwością! Staram się z tym walczyć :)
    Mam nadzieję, że Ty i Maleństwo czujecie się dobrze, niezależnie od tego, czy jeszcze stanowicie dwupak (w ogóle jakie super określenie! xD) czy już nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki z całych sił i zdrowia życzymy bardzo dużo :*

    OdpowiedzUsuń
  4. Hahaha świetne obrazki! No to jesteś już mamą czy nie? Umieram z niecierpliwości! Mam nadzieję, że u Was wszystko ok :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj cierpliwość ... mojemu bobasowi też się nie śpieszyło ... - megida

    OdpowiedzUsuń
  6. Twoja cierpliwość będize wystawiana na wiele prób! ;) Dasz radę!

    OdpowiedzUsuń
  7. haha fajne te obrazki, mnie najbardziej bolały plecy, ciężko się chodziło już w 9 miesiącu, wszystko mnie kuło, uciskało...fajnie, że to już, że być może już jesteś mamą, a jak nie to za chwilę nią będziesz:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jako mama 2 dzieci powinnam nabawić się cierpliwości a tymczasem jest na odwrót ciągle jest nadszarpywana i często ulatuje

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja miałam dokładnie tak jak na przedstawionych obrazkach :) Dziś po prawie 17 miesiącach stwierdzam, że wtedy było fajnie :D

    OdpowiedzUsuń

TOP