Magda M. blog: Moje dziecko mnie nie lubi

30 grudnia 2014

Moje dziecko mnie nie lubi


Święta, święta, i po świętach. Od przedwczoraj jesteśmy w domu, tylko w trójkę. Maja przez święta była prawdziwym aniołkiem. Większość czasu przespała, ładnie jadła i nie trzeba było jej przebierać milion razy na dobę. Powrót do domu okazał się brutalnym zderzeniem z rzeczywistością.

Moje dziecko mnie nie lubi. Podczas świąt usypiała ładnie i przesypiała bez płaczu całe noce, z przerwami na jedzenie. Tyle, że z babcią. Mama jej nie pasuje. Nie wiem co robię źle, głaskanie, przytulanie, cisza, muzyka, przebrnęliśmy już przez wszystko. Głodna - jedzenie podane. Cyckiem pluje, butlą pluje, płacze, czerwona. Brzuszek nie boli, przynajmniej na to nie wygląda. Nie wiem co robię źle, czy ona po prostu tak ma, czy nie odpowiada jej coś, czym próbuję ją uspokoić.

Boję się nocek. O ile w dzień nawet, jeśli mała nie śpi, to nie stwarza to większego problemu, noce są ciężkie. Kiedy wszystko wokół śpi moja walka z okiełznaniem emocji jest dużo trudniejsza. Widząc małą, wykrzywioną buzię mam ochotę zacząć płakać razem z nią, i niejednokrotnie to robię.

Piszę tego posta na raty, zaczynając czułam się beznadziejną matką, nie rozumiejącą swojego dziecka i jego potrzeb. Do głowy przychodziło mi milion myśli - nie potrafię zająć się dzieckiem, nie potrafię go wykarmić i nawet urodzić porządnie go nie potrafiłam... Zdrowy rozsądek podpowiada, że to po prostu zmęczenie, bezsilność i zapewne jeszcze hormony, a serce się rozdziera.

Teraz już na chłodno staram się mówić sobie, że jeszcze się docieramy i na pewno będzie lepiej.

Będzie?

12 komentarzy:

  1. Będzie lepiej!
    Ja też to przerabiałam.
    Może Majeczka chce zasypiać sama? (Polecam lekturę "Język niemowląt" - fajnie wszystko wyjaśnione)
    Może Ty podchodzić już nerwowo do tego wszystkiego i mała to czuje?
    Moja mała ma 1,5 roku, a czasem mam wrażenie, że ona mnie nawet nie lubi. Ale przecież jak jej źle to słychać "ma-ma!" i serce oblewa się miodem :)
    Cierpliwości i obserwuj malutką.
    Ściskam ciepło!
    I nie ma lepszej mamy od Ciebie - bo jesteś jej mamą, na dobre i (w większej mierze) niedobre :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie. Czytając ten post widzę siebie sprzed kilku miesięcy. Też wiele razy płakałam z Synkiem. Nocek bałam się najbardziej. Ale teraz to już przeszłość. Minie szybko i równie szybko zapomnisz :) Życzę dużo cierpliwości, bo to się na początku przydaje. Powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Aż przeraża mnie ta myśl co ja bym zrobiła w takiej sytuacji - a zapewne większość będzie na początku podobna. Mogę obecnie domyślać się co czujesz. Życzę powodzenia i w końcu dotarcia się z córką :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że rzeczywiście będzie lepiej. Bo na razie jesteśmy na podobnym etapie. Ja nocami popadam czasem w histerię i zrzucam wszystko na męża, bo sama nie daję rady. Gorzej, że wkrótce, gdy wróci do pracy, 'bajka' się skończy i zostanę sama z dzieckiem, które mnie nie lubi...

    OdpowiedzUsuń
  5. Kochana poczytaj sobie moje posty.
    Wyłam do księżyca, że dzieckiem nie umiem się zająć, że płacze, że tylko babcia potrafi się nią zająć.
    Znam te uczucia.

    Będzie lepiej!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Madziu i jeszcze jedno, dziecko przy rodzicach jest zupełnie inne niż z innymi osobami. Ba, mało tego, Pola jest zupełnie inna przy mnie, gdy jesteśmy same, a gdy tatuś wraca z pracy-podmieniają mi dzieciaka. I z nim sam na sam jest jeszcze inna. Nie wiem jak to działa, ale te małe Potworki mają jakiś radar w dupkach :) Nie czuj się winna, każde dziecko jest inne, a Ty na pewno musisz odpocząć i nabrać do tego dystansu :*

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie martw się kochana maluszki najcześciej pierwszy miesiąc po porodzie są bardzo grzeczne a potem wychodzi ich charakter nie jesteś złą matką tak się poprostu dzieje maluch się zmienia i te zmiany to jedyna stała rzecz w macierzyństwie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Spokojnie! Będzie coraz lepiej! Wszystkie mamy to przechodzą. Ja też czasem płakałam z bezradności przy moim synku, a dziś uwielbiam nasze wspólne noce i rytuał zasypiania! Dużo cierpliwości i spokoju trzeba. Będzie dobrze. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kochana będzie lepiej! Zobaczysz! Ostatnio też mieliśmy kilka gorszych dni i gdyby nie moja mama i babcia byłoby ciężko. Ale już jest jak ręką odjął! I nie myśl w ten sposób! Ja czasami też patrzę na Kamila i myślę dlaczego do mojej mamy sie tak ładnie uśmiecha a do mnie tylko czasami. Ale to są dzieci i one jeszcze nie za bardzo rozumieją o co chodzi. Jak zacznie bardziej rozumieć, jestem pewna, że będzie potrzebował Ciebie przede wszystkim! :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak ja to rozumiem :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Oczywiście że będzie :*
    Dla takiego maluszka każda zmiana, kazda ingerencja w rytm dnia i nocy to duży stres. Teraz musiciesię wyciszyć i poukładać wszystko na nowo, swoją codizenność :) Ja wiem że to trudne ale postaraj się nie denerwować, bo to też ma wpływ na melństwo. Może jak już czujesz że jest bardzo źle to niech tatuś przejmie Maję a ty się uspokój i zbierze siły :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Będzie lepiej z czasem:) Zobaczysz.

    OdpowiedzUsuń

TOP