Magda M. blog: Moja walka z wagą i pierwsze efekty

20 lutego 2015

Moja walka z wagą i pierwsze efekty


Cześć!

Pamiętacie mój post 'Zrealizuję swoje marzenia'? Pisałam w nim o swoich planach dotyczących schudnięcia i wypracowania wymarzonej sylwetki i formy. Jestem na dobrej drodze i naprawdę wierzę, że je spełnię! Pierwszy założony przez siebie etap mam za sobą - program Jillian Michaels 30 Day Shred. Co mi dał i jakie efekty przyniósł? O tym przeczytacie dalej.


Założyłam sobie, że program 30 Day Shred będę realizować od poniedziałku do piątku, w sobotę wykonując inny trening, a niedzielę zostawiając na odpoczynek. Po tygodniu wprowadziłam dodatkowo codzienny trening Mel B abs. Na początku rzeczywiście trzymałam się planu, ale szybko zaczęłam robić treningi dzień po dniu oczekując oszałamiających efektów. Takie jednak nie nadeszły. 


Przez pierwsze 2 tygodnie ćwiczyłam jedząc zupełnie normalnie. Przytyłam kilogram i bardzo mnie to zraziło. Dlatego też zdecydowałam się wykupić dietę na Vitalii. Kolejne 3 tygodnie ćwiczyłam i trzymałam dietę (no, z niewielkimi odstępstwami). Upragnione efekty wreszcie nadeszły. Dupy może nie urywają (dosłownie i w przenośni ;) ), ale są, i wiem, że systematyczność i wytrwałość są kluczem do sukcesu. 

Podsumowanie całego programu i dotychczasowej diety:

  • - 2 kg,
  • w pasie - 3 cm,
  • w brzuchu - 4 cm,
  • w biodrach - 2,5 cm,
  • w udzie - 1,5 cm.
Zdjęć żadnych wstawiać nie będę oszczędzając Wam widoków (może kiedyś :P). Wyniki nie oszałamiają, ale mnie satysfakcjonują. W takim tempie schudnę zdrowo wyrabiając sobie nowe, lepsze nawyki. Czuję się lżejsza i mam więcej energii (pewnie dzięki temu, że poziom glikemii w organizmie jest wyrównany i nie doprowadzam do skoków cukru). Na nowo pokochałam aktywność fizyczną i dzień bez ćwiczeń to dla mnie dzień stracony.

Jem smacznie, moja dieta jest zbilansowana i zdrowa. Na przykład, dzisiaj mój jadłospis wygląda tak:
  • śniadanie: kanapki z sałatą, szynką i ogórkiem,
  • przekąska: kakaowa owsianka z bananem i rodzynkami,
  • obiad: kurczak curry z ananasem i brązowym ryżem,
  • podwieczorek: mus cytrusowo-bananowy,
  • kolacja: czosnkowe grzanki z mozzarellą, szynką i papryką.
Brzmi smacznie i jest smacznie. Jedyny mankament to to, że czasem ciężko jest mi przygotować aż tyle pełnowartościowych posiłków przy małym dziecku, zamiast chwycić batona albo sklepowy jogurt. 

Plan działania na następne tygodnie to specjalny program treningów fitness na Vitalii (potrwa 45 dni) + codzienne Mel B abs, treningi przeplatane z callanetics'em, który pięknie rozciąga ciało i modeluje sylwetkę, jeden dzień wolny w tygodniu. Pewnie zajmie mi to coś około 2,5 miesiąca. Ciekawe, jak będzie wtedy wyglądała moja statystyka :) Później planuję przeplatać treningi interwałowe o wysokiej intensywności HIIT z callanetics'em (jeśli ten mi się nie znudzi, co może się zdarzyć przez to, że jest bardzo monotonny). 

Trzymajcie kciuki! Jeszcze długa droga przede mną ;)

7 komentarzy:

  1. O masz ja też się muszę wreszcie zabrać za ćwiczenia! Gratulacje za takie wyniki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak już urodzę i będę mogła wrócić do aktywności fizycznej to również chciałabym zacząć od Jillian Michaels i Mel B. Chociaż może zacznę od Chodakowskiej? Jeszcze nie wiem. Na pewno polecam MelB bo z nią ćwiczyłam wcześniej i ma na prawdę ciekawe programy, które mobilizują do dalszej pracy :) Trzymam zatem kciuki za dalszą walkę!

    OdpowiedzUsuń
  3. Początki zawsze są ciężkie. Kiedy ja zaczynałam ćwiczyć po drugim porodzie najpierw przytyłam kilka kilo, ale dobrze mierząc się widziałam lecące w dół centymetry, to mnie podbudowało :) Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki i gratuluję! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Gratuluje postępów. Mówisz, że postępy dupy nie urywają, ale z pewnością motywują Cię do dalszej walki. Trzymam kciuki! U mnie niestety od jakiegoś tygodnia parcie na słodycze... wolałabym już te ogórki kiszone, a tu niestety chodzi za mną wszystko co czekoladowe ;/

    OdpowiedzUsuń
  6. Callanetics jest super. Faktycznie kształtuje ciało, a i można ćwiczyć w domu, nawet jak dziecko śpi :) http://www.jestemfit.pl/artykuly/trening/callanetics-fitness-bez-zadyszki

    OdpowiedzUsuń

TOP