Magda M. blog: Moja nowa pasja

4 lutego 2015

Moja nowa pasja


Cześć!

To już 4 dzień wyzwania blogowego. Dziś mamy opowiedzieć o naszej nowej pasji/obsesji. U mnie jest to zdecydowanie fitness - dieta, ćwiczenia i szeroko pojęty zdrowy tryb życia.

Już jestem dumna z tego, że właśnie taką drogę obrałam. Mam nadzieję, że wkrótce będę dumna również z tego, jakie konsekwencje wywrze taki tryb życia na moim wyglądzie i samopoczuciu.

Swoją drogą, jak bardzo opornym na odchudzanie trzeba być, żeby będąc na diecie, karmiąc dziecko piersią i ćwicząc codziennie wciąż mieć problemy z utratą wagi? ;) 

Moim hasłem przewodnim nie jest stwierdzenie 'Odchudzam się'. Prowadzi mnie myśl 'Żyję zdrowo' i tego również będę chciała nauczyć Maję. Szacunku dla swojego zdrowia, ciała i życia. Oczywiście wszystko z podejściem zdroworozsądkowym. 

Trzymajcie kciuki, żebym wytrwała w swoim postanowieniu, a nowy tryb życia szybko wszedł mi w nawyk.

hula hop
Ten hula-hop to jakaś masakra! Kręcenie nim przyprawia o siniaki na brzuchu! Ale się nie poddam ;)

A już wieczorem zapraszam na kolejny zdjęciowy czwartek z Majeczką w roli głównej :)

15 komentarzy:

  1. Też mam podobne hula-hop :) Masakra z tymi wypustkami jest tylko na samym początku. Potem już tak bardzo nie siniaczy ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki, bardzo mocno. tym bardziej, że sama jestem na tym samym etapie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No nie wierze... Hahahaha mam dokładnie tak samo ! Karmienie piersią, zdrowa dieta i bieganie i jakby w miejscu stanęła waga i koniec ;p a mówili - bedziesz karmić piersią to szybko schudniesz ... Taaa jasne ;p a Kamil to taki glodomor i mimo tego nic... ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też karmienie nic nie dało. Wręcz przeciwnie, musiałam zacząć więcej jeść, żeby był pokarm i przytyłam ;) Taka to nie pożyje ;)

      Usuń
    2. A u mnie dało ;) Błogosławię karmienie, i moje biodra też!
      Hula hop fantastyczne. Chociaż te pypcie na początku mnie troszkę zatrwożyły ;)

      Usuń
  4. Wytrwałości w zdrowej pasji:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wytrwałości! Sama o nią walczę, ale chyba jestem już na dobrej drodze :) a to hula hop wygląda groźnie :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Wytrwałości! Jezeli tylko będziesz chciała wszystko ci się uda!

    OdpowiedzUsuń
  7. Trzymam kciuki za pielęgnowanie swojej pasji!

    OdpowiedzUsuń
  8. Powodzenia! :)
    Po jakim czasie po cesarce zaczęłaś ćwiczyć? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy tylko dostałam pozwolenie od gina, czyli hmmm... Jakoś po 7 tygodniach :) I powiedział, że mogę robić wszystko, łącznie z wyciskaniem ciężarów :P

      Usuń
    2. Nawet brzuszki? Już nie mogę się doczekać aż ja będę mogła ćwiczyć, lecz na razie dalej zmagań się z blizna po cięciu, ciągle ropa z niej Leci.

      Usuń

TOP