Magda M. blog: Moje plany na wiosnę

31 stycznia 2015

Moje plany na wiosnę


Cześć!

Wyzwanie blogowe powraca! Dzięki niemu dowiecie się co nieco o moich wiosennych planach i przemyśleniach. Co konkretnie planuję tej wiosny? Zobaczcie!

Najważniejszym moim zadaniem jest organizacja ślubu. Oczywiście kroki ku temu zostały już poczynione, w zeszłym tygodniu kupiłam suknię ślubną, a w sobotę odebraliśmy obrączki. Oba zakupy są bardzo udane i już nie mogę się doczekać, aż ujrzą światło dzienne :) Teraz musimy zająć się kościołem, dekoracjami, znaleźć DJ'a na poprawiny, załatwić ciasta i podarunki dla gości, fryzjera i makijażystkę. Sporo tego, ale damy radę. W końcu mamy na to jeszcze prawie pół roku :)

Poniekąd ze ślubem związane są moje kolejne dwa plany. 

Pierwszym z nich jest wzmożona pielęgnacja włosów - mam zamiar wybrać się do fryzjera i zafarbować je na jednolity kolor (bo moje naturalnie jaśnieją ku końcom) oraz skupić się na ich wzmacnianiu i zapuszczaniu. Na szczęście ominęło mnie ich poporodowe wypadanie :)

Kolejna rzecz to dieta i ćwiczenia. Ale w tym postanowieniu trwam już od stycznia i mam zamiar zostać jak długo tylko się da.

Wreszcie mamy długo wyczekiwane słońce i przyjemne temperatury. Mam zamiar to wykorzystać na dłuższych spacerach i przy okazji pokazać Majeczce świat. Na pewno czeka nas wiele ciekawych spacerowych przygód :)

Ostatnim moim planem na wiosnę jest dalsze szlifowanie umiejętności perfekcyjnej pani domu ;) Trochę mi w tej kwestii brakuje, dlatego też mam zamiar organizować sobie zajmowanie się domem, dzieckiem i rodzinnym życiem tak, aż w końcu moje nawyki pozwolą na okiełznanie otaczającego nas niestety zdecydowanie zbyt często chaosu.

Życzę Wam wszystkim dużo, dużo wiosennej energii :)

28 komentarzy:

  1. Ach... dzidzia, ślub, wiosna na dokładkę... Cudny czas :D. Trzymam kciuki!!!! A z doświadczenia podpowiem Ci, że poporodowe wypadanie może Cię dopaść nawet po pół roku (cztery ciąże - naprawdę wiem, co mówię...), więc zacznij już intensywne wzmacnianie i trzy razy przemyśl kwestię farbowania :D Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ech ślub... zazdroszczę! Ja swój wspominam z sentymentem i nie było ani jednego dnia, w którym żałowałabym podjętej decyzji. A co do aktywności - mam podobne postanowienie wiosenne. Dlatego zaraz wybywam do lasu na kijki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Przemyśl farbowanie, włosy już nie będą takie jak kiedyś.
    A ślub i wesele - piękna sprawa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem kiedyś farbowalam regularnie. Niestety henna nie daje rady pokryć różnych odcieni a na pewno nie zetne włosów. Przedyskutuje wszystko z fryzjer em ale obawiam się że bez farby się nie obejdzie

      Usuń
  4. Planowanie ślubu to fantastyczna sprawa! :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne plany! Zazdroszczę konsekwencji w ćwiczeniach od stycznia, ja jakos nie potrafiłam się za siebie wziąć, może wiosną uda mi się to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Planowanie ślubu to cudowna i bardzo stresująca sprawa zarazem - życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  7. Powodzenia ze ślubem! To dużo spraw organizacyjnych, a przy dziecku jest mniej czasu. Cieszę się, że te przygotowania już za mną :)

    OdpowiedzUsuń
  8. powodzenia w przygotowaniach do ślubu:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Aaaa ślub! Aż się sama podekscytowałam szczególnie biorąc pod uwagę Twoje zamiłowanie do szczegółów i ogólnie pięknych rzeczy :) Nie mogę się doczekać Ciebie w sukni! Bo pochwalisz się prawda? Oby wszystko poszło po Twojej myśli!

    OdpowiedzUsuń
  10. Powodzenia w szlifowaniu! I przygotowaniach do ślubu. Ja przeżywałam to w zeszłym roku. Frajda, ale i nerwy.

    OdpowiedzUsuń
  11. Dieta i cwiczenia to chyba najpopularniejsze wiosenne postanowienie :) Ja wprowadzilam je od poczatku roku i juz sa efekty;) Pisalam o tym jakis czas temu u siebie:)
    Zapraszam i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też od stycznia pojawiły się efekty, czekam u kolejne :)

      Usuń
  12. szlifowanie umiejętności perfekcyjnej pani domu z małym dzieckiem to nie lada wyzwanie :) sama się tego ciągle uczę

    OdpowiedzUsuń
  13. Dużo się u Ciebie dzieje! Powodzenia i owocnej realizacji planów. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Przygotowania do ślubu to bardzo fajny etap. Pamiętam je jak dziś... i ten dzień. Powodzenia w osiąganiu celów.

    OdpowiedzUsuń
  15. Widzę, że Twój kalendarz wiosenny też obfituje w różnego rodzaju wydarzenia. Organizacja ślubu i wesela to bardzo fajna sprawa, mogłabym się tym zajmować nawet zawodowo:). Trzymam kciuki, żeby wszystko poszło po Twojej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  16. Do ćwiczeń również się podłącze :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne plany przed Tobą, przed Wami :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Planowanie ślubu wspominam bardzo przyjemnie :) Niedługo minie rok, a zdaje się, że to tak niedawno ;)
    Co do farbowania włosów, to wcale nie musi być tak źle, jak niektórzy mówią. Farbuję kilka razy w roku - przy dobrej farbie włosy są takie miękkie i błyszczące! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. mi włosy zaczęły wypadać dopiero 5 miesięcy po porodzie i cóż... wypada ich duuuużo:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, myślałam, że do 3 miesięcy mogą zacząć wypadać, a widzę, że u każdej mamy inaczej... No cóż, co będzie, to będzie, mam nadzieję, że w razie czego nie zostanę całkiem łysa :P

      Usuń
  20. Cudowne plany. Czekam na zdjęcia bo z pewnością będą piękne :) Mnie włosy zaczęły wypadać od razu. I to było straszne! Na szczęście chyba proces zaczął się zatrzymywać. Mam przynajmniej taka nadzieję :)
    Pozdrawiam i życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  21. Cudne masz włosy!
    Ślub piękna sprawa - zazdroszczę, chciałabym jeszcze raz to przeżyć :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ślub poważna sprawa :D tak Ci zazdroszczę bo bym chciała jeszcze raz :D

    OdpowiedzUsuń

TOP