Magda M. blog: 7 powodów, dla których kochałam być w ciąży

2 marca 2016

7 powodów, dla których kochałam być w ciąży


Ciąża to wyjątkowy okres w życiu każdej kobiety. Minęła mi bardzo szybko, chociaż na początku wydawało mi się, że 9 miesięcy to strasznie długo! Dlaczego kochałam ten stan? Zobaczcie!


#1


Mogłam spać kiedy i ile chciałam.

Organizm wiedział, co robi, dopominając się dużej ilości snu. Szkoda, że nie udało mi się wyspać na zapas ;)

#2


Miałam immunitet.

Zły humor mogłam zrzucać na ciążowe hormony, wszyscy obchodzili się ze mną jak z jajkiem, a pod koniec ciąży, jak z tykającą bombą ;) Okres ochronny normalnie. Skończył się, odkąd bije we mnie z powrotem jedno serce.

#3


Ruchy dziecka.

Tego uczucia nie da się porównać do niczego! Najwspanialsza rzecz pod słońcem. Łapałam się na tym, że po porodzie czekałam z niecierpliwością, aż brzuch zacznie mi podskakiwać, dopiero po jakimś czasie przypominałam sobie, że już nie muszę na to czekać.

#4


Miałam czas.

Na planowanie, na czytanie, na przemyśliwanie wszystkiego, co akurat przyszło mi do głowy. Teraz, nawet jak mam chwilę oddechu, przez moją głowę przebiega milion chaotycznych myśli. Kwintesencja macierzyństwa ;)

#5


Mogłam jeść to, na co miałam ochotę.

Do czasu wykrycia u mnie cukrzycy ciążowej (19 tydzień ciąży) mogłam jeść co chciałam i ile chciałam. Co prawda miałam niewielki apetyt i nie wystąpiły u mnie jakieś specjalne zachcianki, ale wiedziałam, że czego bym sobie nie wymyśliła, spotka się to z aprobatą otoczenia.

#6


Cera, włosy i paznokcie miały swój czas.

To prawda. W ciąży kobieta kwitnie, przynajmniej pod niektórymi względami. U mnie bardzo poprawiła się cera, nabrała blasku i nie wykazywała skłonności do niedoskonałości (poza początkowym okresem). Włosy były mocne, grube i błyszczące, a paznokcie rosły w tempie błyskawicy.

#7


Jedyny raz w życiu przyrost kilogramów był powodem do szczęścia.

Bo kiedy indziej można cieszyć się z tendencji wzrostowej na wadze? To, że przybierałam ja, oznaczało, że dziecko się rozwija. Teraz walczę, żeby wskazóweczka przesuwała się w drugą stronę ;)

To te, z najważniejszych powodów, dla których ciąża była dla mnie wyjątkowo dobrym okresem. Ale jest też druga strona medalu. O tym, dlaczego nie lubiłam być w ciąży, już wkrótce przeczytacie w osobnym wpisie :)

10 komentarzy:

  1. Też uważam, że fajnie było być w ciąży. Wtedy czułam się... najbardziej kobieco. Nawet figurę miałam całkiem fajną, duży biust i mini brzuszek :) Przytyłam tylko 6 kg. Jadłam co chciałam, spałam ile chciałam. Faaaajnie było

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wow, to rzeczywiście tyle to nic, szczególnie, że jesteś taka drobna! Zgadzam się, że było fajnie :) Ale też niefajnie pod pewnymi względami ;)

      Usuń
    2. Drobna? Wcale nie :) Ważę teraz tyle co... w ostatnim dniu ciąży. Więc za dużo :P A jak urodziłam i karmiłam to miałam już takie piękne 53 kilo na wadze :P Praca siedząca w biurze i podjadanie robi swoje :P

      Usuń
  2. Ja też z sentymentem wspominam swój okres ciąży!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mi bardzo długo brakowało tych kopniaków i też łapałam się na tym, że na nie czekałam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ruchy dziecka w brzuchu. Za to również kochałam ciążę. Tylko matka może poczuć coś tak pięknego, jak drugie życie w sobie.

    Ja bym jeszcze dodała, że kochałam być w ciąży za seks bez zahamowań, bez obaw. :p

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak , ja też lubiłam być w ciaży. Choć bywały i kiepskie dni i krytyczne sytuacje i jakiś szpital, to ostatecznie miło wspominam ten czas :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszego punktu brakuje mi chyba najbardziej :) chociaż... przypominając sobie tamtą bezsenność... ale ostatecznie, kiedy nagle padłam na kanapie w godzinach popołudniowych by spać dwie godziny, nikt się nie dziwił :) mi brakuje też tego rosnącego brzuszka, dotykania go, czucia właśnie tych ruchów. Teraz trochę tęsknie patrzę na chodzące brzuszki, ale jeszcze zamierzam poczekać! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Zdecydowanie kopniaków od środka najbardziej mi brakuje ☺ racja, tego wspaniałego uczucia nie da się opisać!

    OdpowiedzUsuń
  8. W sumie chyba każda kobieta chciałaby mieć te wszystkie punkty na co dzień:D
    Tylko ta 3... Wyjątkowa:)

    OdpowiedzUsuń

TOP