Magda M. blog: 3 miesiące walki

20 kwietnia 2015

3 miesiące walki


Cześć!

Jakiś czas temu postanowiłam sobie, że będę prowadzić zdrowy tryb życia, ćwiczyć i schudnę parę(naście) kilogramów. Główną motywacją jest ślub, który zbliża się wielkimi krokami, ale również potrzeba udowodnienia sobie, że szczytową formę można osiągnąć także po porodzie, zbliżając się do trzydziestki (o matko!).

Postanowienie moje trwa już 3 miesiące i powoli realizuję swoje cele. Opisywałam swoje efekty po miesiącu zmagań. Po 3 miesiącach wyglądają one następująco:
  • waga - 6 kg,
  • w pasie - 9 cm,
  • w brzuchu - 6,5 cm,
  • w biodrach - 6 cm,
  • w udzie - 3,5 cm.

Zmniejszyłam poziom tkanki tłuszczowej w organizmie aż o 25%. Efekty są już widoczne, ale jeszcze nie spektakularne. Biorąc pod uwagę, że w szafie wisi suknia ślubna w rozmiarze 36, muszę jeszcze trochę się postarać ;) Zadowolona będę, jeśli schudnę jeszcze 3-4 kilo, a jeśli pozbędę się kolejnych 6, będzie naprawdę super. 

Od jutra przechodzę na trochę bardziej restrykcyjną dietę i wymyśliłam sobie nowy plan treningów. Ponieważ czasem czuję skutki przetrenowania, zdecydowałam się odrobinę zmniejszyć ich intensywność. Chciałabym wykonywać 6 treningów w tygodniu, w tym 2 treningi cardio albo HIIT, 2 treningi siłowe/modelujące i 2 sesje callanetics. Do tego ostatniego zabieram się jak pies do jeża, bo za każdym razem chciałam te ćwiczenia wpleść w swój plan, a udało mi się je zrobić może 2 razy ;) Codziennie dokładam do wszystkiego brzuszki z Mel B. 

Ślub na pewno nie będzie jednak metą moich starań. Zdrowy tryb życia wszedł mi już w nawyk i źle się czuję odpuszczając ćwiczenia. Zdarzają mi się jednak odstępstwa od diety, nawet duże ;) W weekend majowy pochłonęłam 5!!! gofrów, domowych, chrupiących i pachnących :P Ale takie rzeczy tylko w rodzinnym mieście, w Szczecinie szybko przywołuję się do porządku :)

A Wy, macie jakieś fit postanowienia?

*źródło obrazka

1 komentarz:

TOP