Magda M. blog: Take it easy, take a break...

13 maja 2015

Take it easy, take a break...


Potrzebuję pomocy. Nie mogę spać! Mniejsza o to, że ostatnio moje dziecko raczy mnie pobudkami co 1-1,5 godziny. Nie mogę spać, kiedy ona śpi...

Mam sporo rzeczy na głowie, pewnie jak każda mama. Ale nie potrafię się wyluzować i przestać myśleć o milionie rzeczy, które mam do zrobienia. Chrzciny, organizacja ślubu, dieta i ćwiczenia, prowadzenie domu i opieka nad dzieckiem - może brzmi banalnie, ale to naprawdę sporo rzeczy do ogarnięcia! 

W dzień daję radę. Załączam motorek w tyłku i zapierniczam, nie odczuwając przy tym większego żalu. Taka rola kobiety i tyle. Uwielbiam spędzać czas z moją córeczką, w międzyczasie sprzątając, gotując i robiąc zakupy w trakcie spacerów. Znajduję też czas, żeby zrobić coś ze sobą i powoli organizować wszystko, co czeka na odhaczenie w kalendarzu (zbyt powoli, ale mniejsza o to). Ale gdy umiera dzień, dzieje się ze mną coś dziwnego.

Jestem zmęczona, jak nigdy w życiu, wyczerpana deficytem snu i mnogością obowiązków (a niby 'siedzę cały dzień w domu', nie?). A gdy gasną światła i całe miasto śpi, ja spać nie mogę. Staram się kłaść dość wcześnie, żeby zdążyć przespać choć godzinę, zanim dziecko zacznie domagać się mojej obecności, najczęściej jednak nie udaje mi się zasnąć przed pierwszym karmieniem. Korowód myśli toczy się co wieczór przez moją głowę i żadne techniki relaksacyjne nie pomagają mi się wyciszyć. Nie pomagają wielkie kubki melisy wypijane w ciągu dnia, a barany, które policzyłam, żeby zasnąć stworzyłyby stadko, które musiałoby się paść chyba na terenie całej Polski. Jeśli jakimś cudem uda mi się zasnąć przed pierwszą pobudką Majki, nie śpię po niej. Zazwyczaj więc albo zasypiam po 1, albo od 2 do 4 nie śpię wcale. Świetna perspektywa na najbliższe miesiące.

Kiedy nocki są wyjątkowo marudne, brakuje mi już sił. Czasem do tego stopnia, że wyję w poduszkę niczym wilk do księżyca.

Pomóżcie! Czy któraś z Was miała podobnie? Jak radzicie sobie z bezsennością i natłokiem myśli w głowie?

Musiałabym przystanąć, zrobić sobie przerwę, odsapnąć... Tylko jak?

*źródło obrazka

18 komentarzy:

  1. Może reset? Dzień tylko ze sobą, albo chociaż kilka godzin? Nie wiem, jak na to pozwala Ci karmienie Majki, ale mi na przykład sporo daje takie wyluzowanie się, nie myślenie o gotowaniu, sprzątaniu, bawieniu Jakubka, tylko o tym, że leżę w wannie i pachnę, potem maluję paznokcie i dalej leżę... pachnę. Lubię, jak w weekend R. bierze Jakubka i wyrusza z nim na długi spacer, a ja mam czas dla siebie. I może nie mam aż takich problemów, jak Ty, bo zasypiam z łatwością, a w nocy, to nawet na stojąco, ale zawsze można spróbować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie mamy wanny :) Muszę w końcu wyprawić dziecko z tatą na długi spacer a sama usiąść, włączyć jakiś film i się wyluzować :)

      Usuń
  2. Oj tak,mam podobny problem:tyle obowiązków,wygospodaroeać cxas dla dzieci,dla siebie chociaż troszke uszczknąć...tyle że ja nie mam problemu z zasypianiem,bo mogłabym spać w nocy i w dzień;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie tylko to zasypianie i byłoby super, bo ja w dzień w życiu nie zasnę nawet jak mogę ;)

      Usuń
  3. wziąć się w garść, poprawić koronę i popierdalać! Siedzisz w domu dziewczyno! Moje dziecko ząbkuje, budzi się co półtorej godziny a ja rano wstaję do pracy i co? i nic kuźwa... i tak samo musze zorganizować chrzciny, ugotowac obiad i ogarnąć chałupę. Nie wspominając już o tym, że w tej pracy też trzeba jakoś wyglądać.Chciało się mieć dziecko to trzeba wyłączyć użalanie i nie pitolić - proste! jeszcze 30 lat i się wyśpisz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak właśnie robię. Nie użalam się nad sobą tylko szukam rady, to chyba nic złego?

      Usuń
  4. Miałam taki okres prze powrotem do pracy. Myślę, że to stres. Na szczęście minęło.

    OdpowiedzUsuń
  5. Gorąca kąpiel, bardzo wciągająca książka, której zaprzedasz myśli, lub gra dzięki której będziesz myślała tylko o grze (tetris- jest polecana dla zestresowanych dzieci, bo zajmuje ich uwagę i właśnie daje głowie odpocząć) - to pozwala głowie na chwilę odpocząć. A przed snem jakaś nudna książka, bo masz się znudzić i zasnąć a pewnie wertujesz w głowie co jeszcze na ciebie czeka plus córeńka się niedługo obudzi. mam nadzieję, że znajdziesz swój sposób na relaks - bo jak mi ktoś kiedyś powiedział "czy będziesz się stresować czy nie, rzeczy i tak się wydarzą, więc po co się stresować" Trzymaj się :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapamiętam tę myśl! Dzięki! :)

      Usuń
  6. Tak jak napisałaś potrzebna ci pauza. Na szczęście chrzciny i ślub to taki przejściowy czas w życiu ulży ci na pewno już po tych wydarzeniach bo myślę że to własnie one tak bardzo cię stresują. Głowa do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez miewam czasowa bezsennosc. ale to mija zaby za pare tygodni powrocic:) dziewczyny dobrze radza, chwila dla siebie w wannie, dobra ksiazka, dlugi spacer z narzeczonym, albo kino. Jesli masz z kim oczywiscie Maje zostawić. I odpusc troche. Moze niech ci ktos pomoze w organizacji slubu i chrztu. Chociaz kilka zadan zeby ci z glowy zeszlo. My chrzciny zorganizowalismy w tydzien i bylo super:) zadnego spinania i wymyslania bo to dzien wyjatkowy sam w sobie. Tak samo slub. Nawet jak nie taki kolor serwetek wybierzesz to i tak będzie super. I pamietaj ze jestes superbohaterka i dasz rade:) marta g

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chrzciny to w sumie pikuś, gorzej ze ślubem, ale masz rację, muszę przestać się spinać, wiem że i tak będzie super :) Buziaki! :)

      Usuń
  8. Nie wiem czy jakakolwiek dobra rada coś da. Sama wiesz, co Tobie zawsze sprawiało radość. Zrób coś dla siebie...
    A wieczorem, przytul się do swojej córeczki, zobacz jakie masz ogromne szczęście, jesteś Mamą! Nie każdy nią może być... :*
    Masz piękne życie :* Uszy do góry, biust do przodu i idziemy dalej! :))
    Buzia :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, masz rację! Wiem, że mam cudowne życie i jestem naprawdę szczęśliwą osobą! Chyba mam skłonność do dramatyzmu w postach bo naprawdę jest mi dobrze i kocham tego swojego stworka nad życie, tutaj tylko się uzewnętrzniam i wywalam wszystko, co mi leży na wątrobie, chyba ciut za bardzo, bo niektórzy odbierają to jako użalanie się nad sobą. A ja szukam właśnie takich rad jak Twoja, potrzebuję takiego motywacyjnego wsparcia. Dziękuję! :*

      Usuń
  9. Pare dni w Debnie... Keep ya head up...

    OdpowiedzUsuń
  10. Może wieczorem staraj się wyciszyć razem z córką? Ja od 18 staram się nie oglądać z młoda tv żeby miała spokojny sen. Może na Ciebie też to podziała?
    I staraj się robić wszystko spokojnie.
    Co do snu, mój mąż tak miał i to zależało od poziomu stresu w ciągu dnia, tygodnia, miesiąca.
    Polecam też posłuchać chilloutu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na temat bezsenności wiem co nieco - szczególnie z okresu ciąży - teraz jest już lepiej. Jeśli mogę spytać: Ta bezsenność dopadła Cię teraz, kilka miesięcy po porodzie? I czy karmisz Maję piersią? Ile razy się wybudza w nocy na karmienie?
    Buziaki!!!

    OdpowiedzUsuń

TOP