2 października 2015

Bolączki maluczkiego blogera


Kochani! 

Ja dzisiaj z takim szybkim przesłaniem. Widzę, że jest Was tu trochę. Statystyki pokazują, że część z Was wraca, zostaje na dłużej, czyta, ogląda, śmieje się śmiechem szczerym bądź szyderczym (tego już nie pokazują).


A ja mam taką nieśmiałą prośbę, nieśmiałe marzenie. Pokażcie, że tu jesteście! Okienko komentarzy widnieje pod każdym tekstem, wszystko też wrzucam na swój fanpage na fejsbuku. A wszędzie głucha cisza! Chcę Was poznać! Chcę wiedzieć, czy Ola to mama dwóch urwisów, Jola ma problem z nieśpiącym dzieckiem, a Marian tęskni za wnuczką. 

Napiszcie mi czasem chociaż krótki list, hehe, chociaż kilka słów, choćby w stylu 'Masz jedno oko wyżej', albo 'Fajnie', 'Niefajnie', 'Mam tak samo'. Blogerów obiecuję odwiedzać, a nieblogerom wysłać kilka ciepłych myśli :) Do komentowania nie trzeba się logować, można to zrobić zupełnie anonimowo :)

Wasze wsparcie jest dla mnie niesamowicie ważne! Cieszę się z każdego komentarza i każdego wyrazu, że coś się tu dzieje. Gdy jest tu tak pusto, to zastanawiam się nad sensem wszystkiego. A blog, owszem, jest dla mnie, ale jest też dla Was - czytelników, stałych, ale również tych przypadkowych!

31 komentarzy:

  1. Jestem, czytam, ale nie zawsze mam chwilę na pozostawienie komentarza :) borykam się z tym samym - wejść sporo a zostawionych śladów niewiele :-) taki już los maluczkich :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Muszę zaglądać do Ciebie częściej :)

      Usuń
  2. Ja jestem! Czytam :) Ale czasem z telefonu, a ja jeszcze dotykalskiego nie opanowałam (pod tym względem jestem zacofana), więc czasem mi trudno komentarz zostawić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, cieszę się, że gościsz u mnie, jak i ja u Ciebie goszczę :D

      Usuń
  3. Obiecuję komentować :) -guess who ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oczy masz na tej samej wysokości :P buziaczek

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja jestem ;-)
    Lubię do Was zaglądać, ale z komentowaniem - fakt, trochę nie wychodzi... Zawsze mnóstwo zajęć i obowiązków z 2 letnim bobasem, praca, domem i drugim maluchem w drodze, a co za tym idzie: kiepskie samopoczucie ... :-/ Blogi przeglądam na szybko w drodze do pracy... Ale jestem ;-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Podczytuję, usmiecham sie nie-szyderczo, ale nie kometuję, obiecuję poprawę :) Zreszta rozumiem Cie, mam podobną bolączkę.....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to musimy się wspierać! Już do Ciebie pędzę zostawić po sobie trwały ślad :)

      Usuń
  7. Kochana widzisz ja też często wpadam, ale tak jak niektóre twoje czytelniczki często z telefonu czytam i oglądam dlatego też mam problem z komentowaniem, gdy siedzę przy komputerze to zawsze staram się komentować bo wiem jakie to ważne gdy wiedz że nie piszesz do kotleta....A poza tym jestem Ada mam dwóch córeczek 4 letniej Zosi i prawie 2 letniej Helenki. Obecnie przechodzimy w domu zbiorowego rotavirusa, a właściwie już jego końcówkę, żeby wszystko połączyć pracuję codzienne na blogiem późnym wieczorem od 20-23. Ale bardzo zawsze pozytywnie nastraja mnie ta myśl że poznałam takie fantastyczne osoby jak między innymi TY dla tego i dla grona moich czytelniczek warto pracować :) BUZIAKI

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, warto :) Dzisiejsze komentarze mnie tylko utwierdziły w tym przekonaniu :) Buziak! :*

      Usuń
  8. Jestem i czytam ale jak.chce dodać komentarz to nie zawsze przechodzi - C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O, nie wiem dlaczego! Niedługo chyba zainstaluję tu disqusa, może będzie lepiej :)

      Usuń
  9. Ja również często cię odwiedzam! Ania

    OdpowiedzUsuń
  10. Ostatnio myślałam o tym samym :) oby Post zaowocował ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po komentarzach widzę, że jesteście, bardzo bardzo mnie to cieszy :)

      Usuń
  11. Jestem i ja. Czytam również. Staram się komentować, bo jestešmy z tego samego miasta, rodzilyśmy 3 tygodnie po sobie (ja w Policach, co prawda;p), i jakoś wydają się znajome problemy okołodzieciowe;p trzymaj sie dzielnie, pozdrawiam, Ola.

    OdpowiedzUsuń
  12. MumBee Box, też czyta, ale nie zawsze ma czas na komentarz! Postaramy się!!!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja staram się zawsze coś napisać :-).

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja czytam, staram się komentować:) tak mam, że czasem jak czytam posty u kogoś na blogu i czuję się jak u siebie, to zawsze zostawię jakiś znak ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja czytam wszystko, choc nie zawsze na biezaco, bo czasami kilka postow na raz :) musze sie pilnowac, zeby komentowac, zebys nie myslala, ze Cie nie czytam ;) pozdrawiam serdecznie Madziu :)

    OdpowiedzUsuń

TOP