Magda M. blog: Demsa Topic - kosmetyki do skóry atopowej i nie tylko + KONKURS (Wyniki)

24 listopada 2015

Demsa Topic - kosmetyki do skóry atopowej i nie tylko + KONKURS (Wyniki)


Nasza skóra potrafi nas czasem zaskakiwać. Niedoskonałości, wysypki, świąd, zaostrzenia - na pewno każda z nas choć raz spotkała się z jednym z tych problemów. Szczególnie trudna w pielęgnacji jest skóra dotknięta AZS - atopowym zapaleniem skóry. Z pomocą przychodzi tu marka Demsa i jej dermokosmetyki "stworzone z myślą o kompleksowej pielęgnacji skóry atopowej: wysuszonej, podrażnionej i swędzącej na co dzień i w zaostrzeniach". Nie musisz być jednak atopikiem, by te kosmetyki sprawdziły się u Ciebie! Wysuszona, podrażniona skóra, taka jak moja, na pewno zyska na kontakcie z tymi preparatami. Dlatego też podjęłam się testów kosmetyków Demsa. I Ty możesz je wypróbować!

Warto wiedzieć, że dermokosmetyki Demsa są:

o Bezpieczne dla dzieci od 6 miesiąca życia
o Przebadane klinicznie i dermatologicznie
o Hipoalergiczne
o Bez parabenów
o Bez sterydów

kosmetyki przy azs
Oto zawartość mojej paczuszki do testowania :)

A teraz czas na najważniejsze: opis i recenzję poszczególnych produktów. Część z nich przetestowałam na sobie, a dwa - codzienne kosmetyki, wypróbowała też moja roczna córeczka. Zobaczcie, co wynikło z tych testów.

Preparat do mycia Demsa

Oto, co pisze o nim producent:

o skutecznie oczyszcza skórę nie naruszając jej bariery ochronnej
o hamuje rozwój bakterii charakterystycznych dla skóry atopowej
o nawilża i odżywia skórę.

Moje wrażenia po zastosowaniu produktu:


Kosmetyk jest bardzo gęsty i wydajny. Pozostawia skórę miękką i gładką. U mnie właściwie nie było już potrzeby nawilżania po zastosowaniu płynu do mycia pod prysznicem. Wyraźnie odżywia skórę. Bardzo dobry produkt.

Jak zadziałał u dziecka?


Skóra mojej córeczki po zastosowaniu preparatu do mycia do kąpieli była mięciutka i jedwabiście gładka. Produkt zdecydowanie spełnia swoją rolę - nawilżył i odżywił skórę małej. Można powiedzieć, że w przypadku nas obu zadziałał tak samo.

do mycia azs

Krem do ciała Demsa

Oto, co pisze o nim producent:

o łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia
o wzmacnia barierę ochronną skóry, dzięki czemu skóra lepiej broni się przed wpływem czynników zewnętrznych
o przywraca i utrzymuje optymalne nawilżenie skóry.

Moje wrażenia po zastosowaniu produktu:


Krem ma konsystencję bardzo gęstej maści. Ma to jednak jeden minus - jest dość mało wydajny. Muszę jednak przyznać, że to jeden z najskuteczniejszych kosmetyków przeznaczonych do codziennej pielęgnacji, jakiego miałam okazję używać. W stu procentach podpisuję się pod opisem producenta. Krem odżywia, chroni, nawilża skórę. Nawet po całej nocy skóra jest miękka i w świetnej kondycji (także przesuszone łokcie i kolana). Jedyna rzecz, która nie przypadła mi do gustu to jego zapach - słodkawy, jakby woskowy. Towarzyszy on całej serii, na szczęście ulatnia się dość szybko.

Jak zadziałał u dziecka?


Jak bardzo dobry emolient. Nawilżył, odżywił, zmiękczył skórę. Ukoił zaczerwienienia. Zadziałał doskonale. Ze względu na bogatą konsystencję zostawiłabym go jednak raczej na użytek okazjonalny, bo ciężko go rozsmarować na ruchliwym, zniecierpliwionym dziecku ;)

krem do ciała azs

Krem do twarzy Demsa

Oto, co pisze o nim producent:

o łagodzi podrażnienia i zaczerwienienia będące efektem stanu zapalnego skóry,
o skutecznie łagodzi swędzenie,
o doskonale nawilża i odżywia delikatną skórę twarzy,
o odpowiedni pod makijaż i preparat przeciwsłoneczny

Moje wrażenia po zastosowaniu produktu:


Krem ma przyjemną konsystencję, na moje oko jest półtłusty - zostawia też delikatny, świecący film. Można się tego jednak spodziewać po każdym kosmetyku do suchej skóry. Wypróbowałam go na przesuszonych, podrażnionych antybiotykiem partiach twarzy. Rzeczywiście łagodzi uczucie ściągnięcia i podrażnienia. Ładnie współgra z makijażem. Skóra po jego zastosowaniu przez cały dzień wydaje się być porządnie nawilżona, nawet przy długim spacerze na mroźnym powietrzu. Polecam posiadaczom przesuszonej skóry! Ja niestety nie mogę używać go na co dzień, ponieważ będzie się on gryzł z moimi kosmetykami przeciwłojotokowymi.

krem do twarzy azs

Intensywny balsam łagodzący swędzenie Demsa

Oto, co pisze o nim producent:

unikalny balsam przeznaczony do łagodzenia swędzenia - najbardziej uciążliwego objawu AZS
o przynosi natychmiastową ulgę swędzącej i podrażnionej skórze atopowej
o dzięki redukcji swędzenia może ograniczać potrzebę drapania.

Moje wrażenia po zastosowaniu produktu:


Od lat zmagam się z kontaktowym zapaleniem skóry w okolicach kostek. Od lat. Działają na to tylko sterydy... A raczej działały! Ten balsam to rewelacja! Zbawienie dla mojej skóry, do której wciąż nawraca piekielny świąd i spowodowane drapaniem podrażnienie, aż do krwi. On naprawdę działa. Łagodzi swędzenie, a co za tym idzie, daje nadzieję na pozbycie się ciągłych zadrapań i podrażnień. Ma bogatą konsystencję, ale jest łatwy w aplikacji, nie jest gęsty. KOCHAM GO!

balsam łagodzący swędzenie


A teraz - coś dla Was! Razem z firmą Demsa mamy dla Was 3 zestawy kosmetyków o wartości ok. 100 zł: Preparat do mycia, Krem do ciała, Intensywny balsam łagodzący swędzenie oraz poradnik pielęgnacji skóry atopowej Demsa. Co trzeba zrobić, żeby je wygrać? 

Pod tym wpisem, w komentarzu, zamieść odpowiedź na dwa pytania:

1. Czy Ty bądź ktoś z Twojej rodziny lub bliskich Ci znajomych ma AZS?
2. Jaki jest ulubiony moment pielęgnacji skóry dla Ciebie lub/i Twojego dziecka?

Wypowiedź podpisz adresem e-mail.

Konkurs trwa od dziś (tj. 24.11.2015) do 4 grudnia 2015. Ogłoszenie wyników nastąpi w poniedziałek 7 grudnia!


Pełen regulamin konkursowy dostępny tu.

Komentujcie, naprawdę warto!!!

ZESTAWY KOSMETYKÓW WĘDRUJĄ DO WŁAŚCICIELI NASTĘPUJĄCYCH E-MAILI:
soneszko@gmail.com
wandzia2015@wp.pl
iwonaluzinska@gmail.com

Oczekujcie na maila z dalszymi wskazówkami. Wyślę go dziś do północy (07.12). Gratuluję! :)

8 komentarzy:

  1. Och, u nas niestety i mąż i synuś mają AZS :/ strasznie to uciążliwe, zwłaszcza przy dziecku. Marzy mi się produkt do kąpieli, po którym nie musiałabym juz małego smarować, tylko hyc w piżamę u do spania.

    OdpowiedzUsuń
  2. AZSu nie mamy, ale Polka ma wrodzone zrogowacenie naskórka (czy jakoś tak), genetycznie bardzo rogowacieje jej skóra na przedramionach, udach i buzi, tworząc rozsypane krostki. Uciążliwe, szczególnie zimą. Więc musimy nawliżać i natłuszczać non stop.
    Polcia najbardziej lubi kąpiele, a ja moment wsmarowywania kosmetyku w skóre, czyli balsamowanie :P

    OdpowiedzUsuń
  3. AZS mają wszystkie maluchy w rodzinie. Począwszy od najstarszego synka siostry, po moją córkę, ąż po najmłodszego chłopczyka w rodzinie. Także na co dzień zmagamy się z AZS.
    Ale u całej trójki najfajniejszy czas pielęgnacji skóry to kąpiel, która może trwać godzinami, ale trwa maksymalnie 15 minut właśnie ze względu na skórę. Potem obowiązkowo balsam :) Uwielbiamy zwłaszcza, że ja smaruję córkę, a ona w tym czasie mnie :) Nie pominąwszy oczywiście włosów ;)

    Pozdrawiamy!
    soneszko@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  4. U nas jak na razie AZS nie mamy, ale skóra córci jest troszkę jakby przesuszona dlatego stosujemy kosmetyki nawilżające przeznaczone właśnie również dla tych najmniejszych. Mój ulubiony moment pielęgnacji skóry córci to wspólna kąpiel w tym samym płynie do kąpieli. Nie ukrywam że uwielbia jej kosmetyki bo przy okazji i moja skóra staje się piękniejsza, bo wcześniej taka szorstka i szara była. Wspólne kąpiele to nie tylko nie lada gratka nawilżenia dla mnie i dla córci ale przede wszystkim świetna zabawa i chwile tylko dla nas. Zarówno ona jak i ja nie lubimy już kąpać się osobno. Tak nam brak tej drugiej osoby. Mamy nadzieję, że do tych naszych szaleństw i pielęgnacji dołączą kosmetyki DEMSA.

    wandzia2015@wp.pl
    https://www.facebook.com/profile.php?id=100010553289216

    OdpowiedzUsuń
  5. AZS mam i ja wszystkie dzieci (jest ich trójka) mojej siostry. Chłopcy mają 8 i 2 lata, a córeczka 4 miesiące. Jest to bardzo dokuczliwa dolegliwość zwłaszcza dla maluszków. Szorsotkość skóry, wysypki, swędzenie, drapanie, zaburzony sen, nerwowość.. przykre jest to, że tak bardzo się z tym męczą :/
    Zdecydowanie najmilszym momentem jest natłuszczanie po kąpieli, aczkolwiek u 2 latka nawilzamy skórę przynajmniej 6 razy dziennie, ze względu na jego zaostrzony stan.
    Mam nadzieję, że dzieciaki z tego wyrosną.
    Pozdrawiam
    anastazyjka@op.pl

    OdpowiedzUsuń
  6. Po przeczytaniu ciekawego bloga o kosmetykach dla osób z problemami ze skórą, pomyślałam, że ostatecznie powinno pomóc mojej 11 miesięcznej córeczce. Ma bogaty skład, działanie, ciekawe aplikacje. Juleczka ma przesuszone łokcie, na nogach i często próbuje się drapac, mimo po konsultacji u lekarza, przepisano maść i mało pomaga. Nawet kosmetyki pielęgnacyjne zmieniłam. Uważam, że warto zaopatrzyć w te kosmetyki Demsa i mamy cichą nadzieję, że uda nam się wygrać, też by mi się przydały kremy. Zaraz zima nas zawita, a dużo osób ma tendencję na suchą skórę na dłoniach czy na twarzy itp.
    Ulubiony moment pielęgnacji skóry dla dziecka jest kąpiel, na twarzy maluje radość na widok piany w wannie :-) też bardzo lubi i ja kiedy Julce smaruję osuszone , zaczerwienione miejsca, widać, że przynosi lekką ulgę.
    Mam nadzieję, że kiedyś to przejdzie i nie będzie musiała się męczyć.
    Pozdrawiam.
    iwonaluzinska@gmail.com

    OdpowiedzUsuń
  7. Madzia blog wygląda super. Nie tak cukierkowo jak tamten ale to zdecydowanie lepiej, jest bardziej dorosły i profesjonalny teraz super. Bardzo ładny. A apropos kosmetyków moim ulubionym też jest intensywny balsam do ciała, rewelacja jak piszesz. Ja używam go głównie do rąk :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Właśnie taki był mój zamysł, żeby pozostać w podobnych kolorach, ale w zdecydowanie bardziej dorosłym designie ;) Cieszę się, że Ci się podoba! I jeszcze raz dzięki za zaproponowanie mnie do recenzji :)

      Usuń

TOP