Magda M. blog: Całe życie na to czekałam!... Pierniczysz?!

4 grudnia 2015

Całe życie na to czekałam!... Pierniczysz?!


Całe życie na to czekałam! Pamiętam, że już od czasów dzieciństwa wyobrażając sobie moją przyszłą rodzinę, w głowie miałam ten obraz. Przedświąteczne przygotowania! I wspólne pieczenie i ozdabianie pierniczków.

To święta są dla mnie najbardziej rodzinnym i magicznym czasem w roku. Nic więc dziwnego, że na te pierwsze, no właściwie drugie, ale te pierwsze rozumne święta z Majeczką czekałam najbardziej. Są już tuż tuż! 

Żeby tradycji stało się zadość, i w tym roku w naszym domu odpowiednio wcześniej przed świętami musiały pojawić się pierniczki. Pieczone z zeszłorocznego przepisu (wtedy przygotowywałam je kilka dni przed porodem!), ale już zupełnie inaczej. Z małą pomocnicą (a może przeszkadzaczką :P) przygotowania do świąt nabierają nowego smaku. 

To co, do roboty!







Tego dnia, którego piekłyśmy pierniczki, pojawił się też pierwszy śnieg! Jakie to wspaniałe, móc pokazywać takiemu maluchowi świat! Roczniaki są takie ciekawskie, wszystko chłoną jak gąbka, a my - ich rodzice - mamy do spełnienia ogromnie ważną rolę. Mam nadzieję, że będę dobrym przewodnikiem po życiu małej Mai, i że uda mi się osiągnąć z nią wiele wychowawczych sukcesów. Bo co do porażek, to jestem pewna, że będzie ich wiele :P

Co to jest to białe mamo?
Świat już nie wygląda tak samo!


Sypie mi się coś na łapki!
Dobrze, że na głowie obie mamy czapki!


Śmieszny jest ten śnieg, mówię Wam.
Wyjdź na dwór, gdy prószy - przekonasz się sam!


 Po upieczeniu przyszedł u nas czas na kolejną inaugurację... Sezonu miodowo-pierniczkowego. Nieodrodna córeczka tatusia, musiała spróbować pierniczka, zanim dojrzał i zmiękł.

Twarde to to, ale smaczne.
Dzisiaj ciastka jeść już zacznę!


Cała fura pierniczenia,
Będzie też do ozdobienia!


Chcesz spróbować, masz, smacznego!
Tylko do świąt nie zjedz wszystkiego! :)


A Wy, lubicie wspólnie z dzieciakami przygotowywać się do świąt? Jak to wygląda w Waszych domach?

6 komentarzy:

  1. Dać dziecku ciastko i świat od razu bardziej kolorowy :p wyglądacie tak radośnie! Aż miło patrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A bo my tak sobie radośnie spędzamy czas ;) Zazwyczaj! ;)

      Usuń
  2. Najważniejszy Mały Koneser widać zaakceptował pierniczki :) wygladają pysznie bedzie co przyozdabiać :) i zazdroszczę, że Majeczka taka grzeczna, moja zabiera wałek i usilnie chce usiąść na surowym cieście i je zjeść

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, też zabierała i chciała jeść ciasto ;) Ale na szczęście jakoś ją okiełznałam ;)

      Usuń
  3. Zdjęciowy piątek powiadasz :) następnym za tydzień ?... Do pełnej tradycji to brakuje lampek na ścianie/meblach... Po takich dniach tęsknię za jutrem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nieee nie, piątki na pewno nie zastąpią czwartków ;)

      Usuń

TOP