Magda M. blog: Czekając na Mikołaja

7 grudnia 2015

Czekając na Mikołaja


Lubicie Mikołajki? Ten uwielbiany przez większość dzieci dzień świętowaliśmy wczoraj już po raz drugi. Dziś jednak cofnę się wspomnieniami do dzieciństwa... czasu, kiedy wierzyłam w świętego Mikołaja i oczekiwałam jego przyjścia w nocy z 5 na 6 grudnia.

5 grudnia zawsze mijał mi - małej Madzi - na rozmyślaniach. Czy tym razem uda mi się zobaczyć Mikołaja? Czy o mnie nie zapomni? Czy na pewno byłam grzeczna? Czy będzie mi dane usłyszeć dzwonki sań nadchodzącej nocy?

I chociaż sań nigdy nie usłyszałam, nigdy nie zobaczyłam śladów reniferów na śniegu, ani nie spotkałam brzuchatego pana z białą brodą ubranego w czerwony kombinezon, grudzień, a szczególnie Mikołajki i Gwiazdkę, wspominam naprawdę magicznie.

Wieczorem z 5 na 6 grudnia w oczekiwaniu na dźwięk dzwonków, w końcu zawsze usypiałam. Naprawdę śniłam mikołajkowej nocy piękny sen o tym, jak spotykam Mikołaja, jak rozmawiamy o prezentach i wszystkich grzecznych dzieciach, które na nie czekają.

Cała ta magia czeka teraz na moją córeczkę. Otworem stoi świat wyobraźni, w który to ja jednak muszę ją wprowadzić. Tego roku mała jeszcze nie wszystko rozumie, ale za rok już będziemy musieli postarać się o odpowiednią oprawę do Mikołajek. Nie mogę się już doczekać! Takie chwile to w końcu szansa dla rodziców, by wrócić do magicznego świata wyobraźni i na chwilę znów stać się dzieckiem.









A Wy, byliście grzeczni w tym roku? ;)

3 komentarze:

  1. o to to! rodzice mogą wrócić do tych chwil i szczerze mówiąc ja byłam równie podekscytowana jak Starszy, bo Mała jeszcze nie kuma. A ile było śmiechu przy tym wszystkim pod osłoną nocy.... :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mikołaj był w tym roku bardzo choiny i przyniósł nowy telefon :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęcia małych stópek bezcenne!! Pozdrawiam serdecznie Aia

    OdpowiedzUsuń

TOP