Magda M. blog: Twoje dziecko nie chce spać?

21 grudnia 2015

Twoje dziecko nie chce spać?


Noce to koszmar? W dzień czekasz, aż nadejdzie wieczór, a wieczorem z niepokojem czekasz na pierwszą pobudkę, która następuje nawet po 30 minutach odkąd maluch poszedł spać? Znam to taaaak dobrze!

Historia tego, jak potrafi nie spać prawie roczne dziecko to u nas historia z morałem. Przerąbane nocki były u nas standardem do 11 miesiąca życia Majki. Jak położyliśmy im kres i co było ich przyczyną? Przeczytajcie!

Do 3 miesiąca życia mała Maja spała jak noworodek. Budziła się co 3 godziny na jedzenie i nie było zmiłuj. Wiedziałam jednak, że córka rośnie i na pewno jej spanie zmierza ku lepszemu. A guzik prawda!

Ta z kolei okazała się być brutalna. Mała spała coraz gorzej. Wobec tego, koło 4 miesiąca życia, kiedy zupełnie odrzuciła butelkę i była tylko na piersi, zaczęła spać z nami. Nie miałam siły wstawać do niej co chwilę po to, by zaraz odłożyć ją do łóżeczka i tak w kółko. Błąd nr 1. Nie byłam konsekwentna w nauce spania w łóżeczku. A może to i nie błąd, bo cała nasza trójka uwielbia spać razem - kiedyś jednak będziemy musieli zmierzyć się z łóżkową separacją. Póki co Maja pierwszy sen zalicza w swoim łóżeczku, do nas trafia, gdy się przebudzi. No ale nie o tym miało być.

Około 6 miesiąca życia Maja potrafiła budzić się co... GODZINĘ. Okres ten był czasem przygotowań do naszego ślubu, kiedy mała zasypiała, ja szybko przebierałam się i robiłam swój trening, podczas którego ona potrafiła obudzić się kilka razy... Kiedy jednak miałam szczęście, udawało mi się poćwiczyć nawet 40 minut. Jak płakała, leciałam do niej na łeb, na szyję, bo przecież pomoże tylko cyc. Błąd nr 2. Nauczyłam małą zasypiać i uspokajać się tylko i wyłącznie przy piersi. W nocy też cyc był co chwila. Mogłam uczyć małą czegoś innego, podawać jej wodę, misia, cokolwiek, ale szczerze, byłam tak wykończona, że podanie jej piersi było dla mnie najszybszym i najlepszym rozwiązaniem. Nocki z 10 pobudkami były u nas standardem.

Mówi się, że jak długo karmisz piersią, tak długo się nie wyśpisz. Po trosze to na pewno prawda. U nas jednak do tego wszystkiego doszedł jeszcze jeden czynnik.

Mała budziła się co godzinę do 11 miesiąca życia. No, czasem była przełaskawa i pozwoliła mi przespać ciurkiem 2 godziny. Konsultowaliśmy to z pediatrą, robiliśmy badania krwi, czekaliśmy, aż sytuacja się poprawi, i nic. Jak marzenie ściętej głowy. Majka ze względu na słabą jakość snu była marudna, ja słaniałam się na nogach i otarłam się o depresję, a Szefuncio miał w domu wiecznie jęczące zombie zamiast żony. Coś mnie tknęło i sama z siebie poprosiłam teściową, żeby zbadała małej kupę na obecność pasożytów. BINGO! Błąd nr 3 - za długo z tym zwlekałam. Okazało się, że nasza super radosna, obdarzona niewiarygodnym apetytem córeczka ma w kupie jaja pasożytów. Glisty ludzkiej konkretnie. Cała rodzina poddała się odrobaczeniu. Po kilku dniach sen małej zauważalnie się poprawił. Nie budziła się już po pół godzinie od pójścia spać.

Nie było to zamierzone, ale akurat tak się złożyło, że mniej więcej w tym samym czasie odstawiłam małą od piersi. Było kilka dni płaczu i lamentu, choć nie wiem, czy to nie ja lamentowałam bardziej niż mała.

Odrobaczona i odstawiona od piersi córka WRESZCIE zaczęła w miarę normalnie spać. Zasypia przy mnie, odkładam ją do łóżeczka, zdarzy jej się obudzić po godzinie, ale zazwyczaj śpi trochę u siebie, a w nocy, gdy już płacze - zazwyczaj przez sen - bierzemy ją do siebie. Przytula się do mnie i śpi dalej. Zdarza jej się przebudzić jeszcze raz, ale znów - przytula się i śpi. Rano wstaje w świetnym humorze. Ja odżyłam i dopiero od niedawna w pełni doceniam uroki macierzyństwa - bo nie przesłaniają mi ich wory pod oczami. 

Opowiadam Wam tę historię, bo sama szukałam niejednokrotnie odpowiedzi na to, dlaczego moje dziecko nie śpi. Przypadków takich jest mnóstwo. Każdy jest inny. Od siebie poradzę Ci, mamo, która trafiłaś tu szukając pomocy i wsparcia, bo Twój maluch beznadziejnie śpi - jeśli zauważysz, że jego sen jest niespokojny, że bardzo się kręci, płacze - weź jego pieluchę do laboratorium i zbadaj w kierunku pasożytów. Wiem, że u nas był to milowy krok w walce o lepsze nocki!

16 komentarzy:

  1. Rzeczywiście szkoda, że tak późno to odkryliście. A wiadomo, skąd to paskudztwo w ogóle się wzięło?

    Najważniejsze, że możesz teraz w pełni cieszyć się urokami macierzyństwa. U nas na szczęście ten koszmarny czas trwał tylko trzy miesiące, potem było już tylko lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wiadomo... Mogło przypałętać się zewsząd, może z niedomytych owoców, rąk, może od zabawy w piaskownicy - później rączki do buzi i wiadomo...

      Usuń
  2. Dziękuję za ten post!
    Mała koleżanki nie może spać od jakiegoś czasu :( Buszuje nawet od 2 do 7 :( Jak zaśnie to na godzinę nawet mniej i budzi się z płaczem. Może to co napisałaś jest dla niej rozwiązaniem!
    Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam mocno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! Nie życzę małej pasożytów, ale jeśli to one, leczenie będzie przynajmniej częściowym rozwiązaniem ich problemów!

      Usuń
  3. U nas niemal od początku była jedna pobudka w nocy, a zasypiała o 19-20. Pod tym względem nigdy nie miałam problemów, ale chciałam ci napisać że podziwiam za cierpliwość. Wiem, jak niewyspanie potrafi wpłynąć na samopoczucie i reakcje w ciągu dnia. Cieszę się, że znalazłaś przyczynę. Z pewnością to przełożyło się na jakość snu małej, a co za tym idzie humor w ciągu dnia :) Nie mniej jednak podziwiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma co podziwiać, po prostu musiałam to znieść, ale naprawdę nie było łatwo. Super, że tak ładnie mała wam spała od początku! U nas teraz jest już zdecydowanie lepiej, no i masz rację, humoru nawet nie da się porównać :)

      Usuń
  4. Mam to samo z synkiem.Ma roczek i nadal źle śpi.dzièkuje za podpowiedź.Skorzystam napewno.Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzymam kciuki, żeby mały zaczął ładnie spać!

      Usuń
  5. Dziewczyny a co powiecie na pobudki co pol godziny ?moja mała spala tak od mniej wiecej 5 miesiąca i dopiero teraz jakos wychodzimy na prostą :(( myslalam ze zwariuję , ja natomiast wiążę to z baaardzo bolesnym ząbkowaniem !! natomiast pytanie jest do Madzi :jak odstawiałaś od piersi ?moja mała jest co prawda na butelce ale je nadal 2 a nawet nieraz 3 razy! nie wiem jak ją odzwyczaić. Ania

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masakra... no u nas też się nieraz zdarzało i co pół. Nie dziwię się, że byłaś bliska obłędu. Odstawiłam małą od piersi tak po prostu - przez tydzień była lulana w wózku zamiast spać z nami. Bo ona raczej budziła się z potrzeby bliskości niż z głodu. Także głodna w nocy nie jest. A próbowałaś małą oszukiwać wodą? Jeśli dziecko jest głodne w nocy to już grubsza sprawa, nie mam z tym doświadczenia więc niestety nie pomogę :(

      Usuń
  6. Dobrze, że odkryliście przyczynę!

    OdpowiedzUsuń
  7. Najważniejsze że jest coraz lepiej. My mieliśmy problem ok 7 miesiąca bo często zaczęła się Hela budzić na pierś. Próbowałam oszukać woda Ale się nie dawała nabrać, próbowałam przetrzymać, ale wycieczki teściów do naszej sypialni i pytanie dlaczego płacze psychicznie mnie wykanczaly;) fakt, że problem się skończył jak przeszla na butelkę, ale pierś sama odrzuciła ok 11 miesiąca więc płaczu nie było. Nocki już raczej przespane, ale metoda podobna jak u was: zasypia ze mną, odkładam do łóżeczka ale jak nad ranem się obudzi to ja biorę do nas, Przytulamy się i śpimy do ok 8-9. Więc radosne oby dwie wstajemy;) a pasożyty myślę że co jakiś czas powinno się dzieciom profilaktycznie robić bo łatwo coś złapać. Też kiedyś robiliśmy ale z powodu Pokrzywki alergicznej, która czasami występuje przy pasozytach ale na szczęście wszystko ok wyszło. Marta

    OdpowiedzUsuń
  8. Podobno żeby mieć wiarygodny wynik należy test wykonać od 11 do 13 razy, taka jest jakość a raczej dokladność wykonywanych testów dlatego też nasza pediatra twierdzi że dziecko uczestniczące do żłobka/przedszkola lub nawet zwykłej piaskownicy powinno się odrabaczać profilaktycznie

    OdpowiedzUsuń
  9. A gdzie robiłaś badania? Prywatnie? Tez jestem ze Szczecina i mam dokładnie ten sam problem...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robiłam badania w rodzinnym mieście, nie w Szczecinie. Ale można je zrobić bez problemu w każdym labie.

      Usuń

TOP