Magda M. blog: Karpacz z małym dzieckiem?

18 stycznia 2016

Karpacz z małym dzieckiem?


Zima w pełni! Ferie - są! I my w tym roku postanowiliśmy zrobić sobie urlop zimowy, mimo, że żadne z nas nie chodzi do szkoły ;) Naszą destynacją jest Karpacz - urokliwa miejscowość w Karkonoszach. Nasza Majka ma już 14 miesięcy i jest bardzo ciekawą świata dziewczynką. Lubi przyrodę, oglądanie nowych zjawisk, interaktywnych wystaw, i mam wrażenie, że w ogóle zwiedzanie sprawia jej niesamowitą frajdę. Co mamy zamiar zobaczyć w Karpaczu z dzieckiem?

Oczywiście pokażemy małej stoki, śnieg (oby!) i wyciągi. Nie będziemy z nich jednak korzystać, jeszcze nie w tym roku. Mamy jednak zamiar trochę pospacerować i liczę na to, że pogoda będzie sprzyjająca!

Na pewno chcemy pójść nad jakiś wodospad, najprawdopodobniej Dziki Wodospad. Mała jeszcze wody w takiej postaci nie widziała, a myślę, że na pewno ją to zafascynuje. Pójdziemy też zobaczyć Świątynię Wang, sztandarową atrakcję Karpacza. Tutaj nie oczekuję wielkich emocji ze strony dziecka, ale dobra, niech sobie zobaczy ;) Może zaliczymy też Śnieżkę, jeśli któreś z nas wykaże chęć niesienia dziecka przez taki kawał w nosidle ;) Nie należy to jednak do naszych priorytetów, na zdobywanie szczytów przyjdzie jeszcze czas.

A teraz coś typowo dla dzieci. Atrakcje może przeznaczone są dla dzieci troszkę większych, ale jeśli sprawią radość też takiemu maluchowi jak nasza Maja, to dlaczego nie. Karkonoskie Tajemnice - czyli spektakle opowiadające o legendach z karkonoskiej ziemi. Dla nas i dla małej - super sprawa. Interaktywna wystawa klocków Lego - tutaj spodziewam się reakcji ze strony małej. Ona uwielbia ruszające się, świecące i grające zabawki i myślę, że ta wystawa zdecydowanie trafi w jej gusta. Chcemy też odwiedzić miasteczko kowbojów - niech mała od małego oswaja się z innymi kulturami i poznaje różne obyczaje. Nie mogę się doczekać, aż mała trochę dorośnie i będziemy mogli spróbować z nią bardziej ekstremalnych atrakcji. Tymczasem na tory saneczkowe albo snowtubing (czyli jazdę po specjalnym śnieżnym torze na wielkich pontonach) najwyżej wybiorę się sama, reszta rodzinki poczeka na mnie na dole ;)

Dla nas niezwykle ważne jest to, żeby po męczącym zwiedzaniu zrelaksować się, zjeść coś dobrego i wymoczyć się w basenie. Maja też uwielbia pluskać się w wodzie, dlatego, gdy wyjeżdżamy, zawsze wybieramy hotele z basenami. Tym razem padło na Hotel Greno (http://hotelgreno.pl/), który oferuje bardzo fajne warunki w dobrych cenach. Mam nadzieję, że wyśpimy się w wygodnym łóżku i że Mai spodoba się hotelowa strefa spa i wellness ;) I tym razem na wyjeździe naprawdę mam zamiar wypocząć! Oby nam się to udało!

Nie mogę się już doczekać naszego pierwszego, dłuższego, rodzinnego wyjazdu. Zobaczymy jak będzie, a latem może uda nam się uderzyć za granicę? 






A Wy, jakie macie doświadczenia w podróżowaniu z małym dzieckiem? Macie jakieś godne polecenia miejsca?

*Wszystkie zdjęcia pochodzą z oficjalnej strony Karpacza

6 komentarzy:

  1. W gory zimą z roczym dzieckiem... not so good idea. Śnieżka to raczej kosmos. Coś czuję że za często nie bywacie w górach zimą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A właśnie bywamy, co roku, teraz byliśmy na sylwestra ale sami i było tyle ludzi z małymi dziećmi ze pozazdrościlismmy ;) to jedziemy ;) nie na szlaki a rekreacyjnie, to spora różnica

      Usuń
  2. Super pomysł. Sam fakt że klimat zmienicie na pewno podziała wszystkim na zdrowie. Dolny Śląsk to piękny rejon na wypoczynek i zwiedzanie. Moje rodzinne strony za którymi tęsknię coraz bardziej. człowiek nie docenial jak tam mieszkał:) a widok zamku Książ z okna przy dobrej pogodzie był taki oczywisty:) polecam oczywiście na przyszłość zamek Książ, Szczawno, Walim, jaskinia niedźwiedzia, skalne misteczko po stronie czeskiej, srebrna góra. Marta

    OdpowiedzUsuń
  3. My pozwoliliśmy sobie teraz na wyjazd na Mazury. W tym roku nie zamierzamy siedzieć w domu i stwierdziliśmy, że zaliczymy kilka wycieczek po Polsce! Bo gdzie tu wyjeżdżać za granicę, jak ja w górach naszych nawet nie byłam :P Kolejna więc ścieżka prowadzi do Zakopanego :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kinga Lalowicz6 marca 2017 16:57

    My byliśmy całą rodziną na torze snowtubing w lodowym zamku pod Wielką Krokwią w Zakopanem. Córka (3 latka) sama się na tę atrakcję wyrywała i bardzo jej się zjazd podobał.

    OdpowiedzUsuń
  5. Super! Moja chyba jeszcze jest zbyt bojaźliwa ;)

    OdpowiedzUsuń

TOP