Magda M. blog: Nowy mały cud

25 lutego 2016

Nowy mały cud


Każde nowo narodzone życie jest cudem. Prawdziwym i jednym z niewielu, jakie możemy obserwować. Kiedy cud taki wydarza się w najbliższej rodzinie, przeżywamy go prawdziwie, głęboko i mocno. Wczoraj, zupełnie niespodziewanie, zdarzył się cud. Maja ma małego kuzyna!

Już zapomniałam, jak to jest trzymać w ramionach takie maleństwo. Tak jakby to nigdy się nie wydarzyło. Już nie pamiętam, jak wątłe i delikatne jest ciałko noworodka, jak aksamitna jest jego skóra i jak chudziutkie są nóżeczki. 

Jestem wzruszona i szczęśliwa. Narodziny małego skłoniły mnie do przemyśleń.

Za każdą ciążą kryje się historia. Niektóre są krótkie, proste, przyjemne. Niektóre powikłane, ale z happy endem. Zdarzają się też dramaty i nigdy nie wiemy, co przyniesie nam los, nigdy nie możemy być pewni, która historia będzie tą naszą. Dlatego warto pamiętać o wdzięczności. Za to, co mamy. Pamiętajmy o tym, żeby nie zazdrościć, a brać przykład. O tym, by dobrze życzyć innym, mimo wszystko. O tym, że dobro powraca. Nawet, jeśli na świecie jest wiele niesprawiedliwości. Cieszmy się bez wstydu, płaczmy, czy to z radości, czy ze smutku, nie bójmy się wyrażać swoich emocji.

Mam nadzieję, że rodzice małego nie będą mieli mi za złe, że wykorzystuję fakt narodzenia ich pociechy do napisania tych kilku słów...

Fajnie, że jesteś, mały! Rośnij zdrowy, przede wszystkim zdrowy! Bo to, że będziesz szczęśliwy masz jak w banku! Masz taką fajną rodzinkę! Twój tata to super gość, a Twoja mama jest najsilniejszą kobietą, jaką znam. Masz też fajnych dziadków! Ciocia i wujek też są niczego sobie! A kuzynka! Na pewno się polubicie i będziecie razem wariować u dziadków na wakacjach. A wiesz, jaki masz wielki, wypasiony pokój? Stoi w nim olbrzymie biurko, kto wie, może kiedyś zasiądziesz za nim trenować wygłaszanie prezydenckiego orędzia ;) A może będziesz malował arcydzieła na ścianach i zechcesz być artystą. Możesz być, kim tylko zechcesz. Cały świat stoi przed Tobą otworem! 

Majeczka już nie może się doczekać, aż pogłaska Cię po drugiej stronie brzuszka :)




2 komentarze:

  1. Madziu , wyraziłaś również i nasze przemyślenia . Najbardziej mi żal , że już nie zaliczam się do tych najbliższych ( chociaż dalej tak myślę). Cenię Cię za spontaniczność i szczerość. Kocham , jak pozostałych . Podpisuję się pod każdym Twoim słowem .

    OdpowiedzUsuń
  2. To niesamowite jak my matki podchodzimy emocjonalnie do takich wydarzeń. czytam i się wzruszam... ! Coś pięknego, prawda? Cud poczęcia i narodzin naprawdę jest CUDEM! Mam nadzieję, że przeżyję to jeszcze raz!

    Madziu pozdrawiam Cię cieplutko! Bardzo Ci dziękuję za Twój ostatni komentarz... dawno mnie żadne słowa tak mocno nie poruszyły :* To było strasznie miłe!

    OdpowiedzUsuń

TOP