Magda M. blog: Targowisko próżności

29 lutego 2016

Targowisko próżności


Ten wpis powstał z zazdrości. Żeby było jasne. I z wielu innych przesłanek, ale z zazdrości też. Internety śledzę od kiedy pamiętam. Blogosferę od jakiegoś czasu. Jeszcze krócej obserwuję Instagram. Ale wszędzie, wszędzie, daje się zaobserwować targowisko próżności. Kto ma więcej, kto droższe, kto pierwszy.
Wszędzie roi się od zdjęć gwiazd ze zrobionymi paznokciami, w kształt migdała obowiązkowo, taki przecież najmodniejszy. W łapce panna trzyma najnowszego ajfona a na ramieniu torebkę sygnowaną logiem Michael Kors. Jej buzia, oczywiście, jest promienna i okraszona makijażem wykonanym najbardziej ekskluzywnymi markami. 

Nie mam nic do Iphone'ów, nie mam nic do Michaela Korsa (sama bym chciała taką torebkę!), do manicure ani makijażu! No ależ kurwa ogarnijcie się! Ile można oglądać 'stylizacji' i 'outfitów', z tą samą czy też inną częścią garderoby, którą pokazujecie tylko po to, żeby się pokazać? Rozumiem raz, dwa, ale ciągle, zalewać internet tylko i wyłącznie tym, co modne i koniecznie markowe? Nie możecie choć raz pokazać, jak żrecie pierogi, a nie super-hiper-modny-bio koktajl z jebanego jarmużu? Ja przepraszam, mamo, tato, teściowo, koleżanko-z-pracy-teściowej... i wszystkich, których uczucia zostaną obrażone. No ale przez coś takiego ludzie mają mylne wyobrażenie o normalności! Zwykłe dziewczyny, takie jak ja, czy Ty i Ty, mają wrażenie, że chcą więcej, kupią więcej, będą mieć więcej! A to gówno prawda! Ani ja, ani Ty tego nie potrzebujesz. 

Ostatnio wytępiam w sobie złe cechy. Zazdrość. Zastąp braniem przykładu (ale nie złego!!!). Chciwość. Przemyśl na spokojnie i daj sobie spokój. Próżność. Każda z nas jest trochę próżna, lubi wyglądać dobrze i mieć parę ładnych rzeczy. Ale wszystko z głową, wszystko z głową drogie panie!

Targowisku próżności mówię stanowcze nie! Tyle razy na Instagramie polubiłam czyjś profil, myśląc: o, ładna dziewczyna, ładne zdjęcie, może się czymś zainspiruję, popatrzę, lubię patrzeć na ładne rzeczy... A tu zalewała mnie fala fancy fotek... Litości... Już nie można mieć butów z CCC, bo na uwagę zasługują tylko te od Louboutina. Torebka ze zwykłego sklepu to obciach, na zdjęciu trzeba pokazać logo. Błagam o odrobinę zdrowego rozsądku. A teraz obiecuję sobie dystans.

Tropem obrazka zobaczonego w internetach: Dystans. Dystans, kurwa. Albo wszyscy umrzemy.

Wpis poczyniony po lekturze tego posta, który bardzo mnie poruszył i zainspirował!

*zdjęcie fashionelka.pl

15 komentarzy:

  1. Dobry wpis! A raczej fenomenalny! W końcu ktoś głośno to powiedział.
    A ja mam spodnie z Lidla które bosko leżą! Buty z mało znanej marki i jak mam ochotę to jestem w stanie uszyć sobie coś fajnego :) trzeba być sobą - najprościej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Też mam kilka ciuchów z Lidla, uwielbiam ich topy, nie ma lepszych i trwalszych :D

      Usuń
    2. Topy z Lidla są naprawdę bardzo wygodne i przede wszystkim trwałe :D mam chyba z 6 sztuk ;D

      Usuń
  2. Magda, świetny post! Oczywiście i we mnie jako kobiecie jest trochę próżności, ale nigdy nie potrzebowałam firmowych rzeczy, aby poczuć się lepiej czy pochwalić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Przez to, o czym piszę, właśnie zaczęło mi się wydawać, że potrzebuję tego wszystkiego, a przecież to zupełnie nie o to chodzi! Pozdrawiam i do zobaczenia :)

      Usuń
  3. Baaardzo podoba mi się ten wpis. Kiedyś obserwowalam na insta mamę córki aktora z Barw Szczęścia - jednak po jakimś czasie zauważyłam, że to nie jest jej prawdziwe życie - to jedna wielka chodząca reklama.dPosiadać wie super modne spacerówki? Czy to normalne? I nie nie zazdroszczę jej - wolę swoje spokojne i nudneżycie z ojcem moejgo dziecka:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Świetny post! Instagram w więkości jest źródłem reklamy, bo my kobiety jesteśmy takimi stworzeniami, które chcą mieć. Na szczęście zdarzają się też wartościowie profile ludzie którzy pokazują swoje życie, codziennoś czy fajne inspiracje. Trzeba tylko baaardzo głęboko kopać w czeluściach ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Magda przybijam Ci wirtualną piątkę! Mega wpis! Uwielbiam Cię!

    OdpowiedzUsuń
  6. <3 Kochana, dziękuję ze wyróżnienie. Nawet nie wiesz jak się cieszę, że stałam się inspiracją do kolejnych przemyśleń i wynurzeń, z którymi, w dodatku, mocno się zgadzam. Ściskam :)

    P.S Przypomniałaś mi o koktajlach :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi akurat takie zdjęcia nie przeszkadzają, bo lubię oglądać :) Choć sama noszę torebkę z CCC i nie pokazuję jej na Insta to oglądać innych zdjęcia lubię i jakoś mi nie przeszkadza, ze widzę ciągle to samo :)
    Co do odżywiania, o cóż...ostatnio bardzo dużo osób po prostu zmienia swój/nasz styl żywienia, bo kuchnia Polska jest smaczna, ale jednak ciężka i ja pierogi zastępuję sałatką ostatnio :)

    OdpowiedzUsuń
  8. WTF... widze, ze ktos przedawkowal internet :D Ty decydujesz co ogladasz i na co tracisz zycie... Ja czytam tylko ten blog i mi to wystarczy. Pozdrwaiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tak, tak, zdecydowanie za dużo przesiaduję w internecie. Ale robiąc to, co robię jest to nieuniknione, i właśnie chodzi mi o to, że przeglądając i szukając wartościowych treści trzeba naprawdę nieźle się nagrzebać!

      Usuń
  9. Ja np. lubię bałagan ale nie mam go z czego stwarzać w swoich pustych jeszcze wnętrzach. Ale... zdarzyła się tak sytuacja w trakcie generalnego sprzątania spiżarki i nie omieszkałam jej pokazać na FB :)

    Też się wstrzeliłaś tym postem w mój post :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A ja tam nigdy na metkę nie zwracam uwagi. mam to w nosie :D

    OdpowiedzUsuń

TOP