Magda M. blog: Królowa Pavlova

7 czerwca 2016

Królowa Pavlova


W ostatnich dniach bardzo popisywałam się kulinarnie ;) Wpadając na pomysł przyrządzenia po raz kolejny mojego absolutnie ukochanego deseru - torcika bezowego - od razu pomyślałam, że muszę Wam go tu pokazać! Oryginalny przepis pochodzi stąd, ja tylko delikatnie go zmodyfikowałam. Jeśli jeszcze nie próbowaliście pavlovej, królowej deserów, nie omieszkajcie szybko nadrobić zaległości! Jedyną trudnością w przygotowaniu jest jego czas. Poza tym to bułka z masłem. Albo beza z kremem ;)



Składniki:

Beza
  • białka 4 dużych jajek (lub 5 małych)
  • szczypta soli
  • 250 g drobnego cukru
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • łyżeczka octu winnego lub ryżowego
Krem
  • 250 g mascarpone
  • 200 ml śmietany 30%
  • łyżka cukru waniliowego
Top
  • 100 g malin
  • 100 g borówek
  • granat - pestki z 1/4
  • listki melisy do przystrojenia
Sos
  • 3 łyżki miodu
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • ziarenka wyłuskane z połowy laski wanilii lub łyżeczka ekstraktu waniliowego
Przygotowanie:

Beza: Białka wbijamy do wysokiego naczynia, dodajemy szczyptę soli, ubijamy. Stopniowo, powoli dodajemy do nich cukier. Ubijanie powinno trwać dość długo, żeby cukier porządnie się rozpuścił. Piany z białek nie da się przebić, więc możemy ubijać bez strachu. U mnie trwało to ok. 30 minut. Na sam koniec, gdy piana będzie sztywna i błyszcząca, dodajemy łyżeczkę octu i łyżeczkę mąki ziemniaczanej. Ubijamy jeszcze przez minutę. Na papierze do pieczenia rysujemy okrąg o średnicy 20 cm, pianę wykładamy na niego szpatułką unosząc brzegi i tworząc w środku zagłębienie na krem. Wkładamy do piekarnika rozgrzanego do 120 stopni (grzanie góra-dół) na pół godziny, po czym zmniejszamy temperaturę do 90-100 stopni i suszymy bezę przez 3 godziny. Po upieczeniu studzimy i przygotowujemy do podania, możemy też upiec ją 1, a nawet 2 dni przed podaniem.





Krem: Mascarpone i śmietanę ubijamy razem z cukrem aż nabierze pożądanej konsystencji. Uwaga, dzieje się to szybko, trzeba uważać, żeby nie zrobiło nam się masło. Trwa to nie dłużej niż 2 minuty. Krem nakładamy szpatułką w zagłębienie bezy, niedługo przed podaniem, żeby się nie rozmiękła.


Top: Dekorujemy świeżymi malinami, borówkami i pestkami granata oraz opcjonalnie listkami melisy. Ważne, żeby wszystkie elementy były umyte i osuszone, żeby nie stworzyły się na kremie i bezie nieestetyczne plamy.



Sos: Miód i sok z cytryny podgrzewamy w rondelku do połączenia, dodajemy do tego ziarenka wanilii lub ekstrakt, chwilę razem mieszamy. Nie doprowadzamy do wrzenia. Studzimy i polewamy deser.


Gwarantuję Wam nieziemskie doznania smakowe! Pavlova to najlepszy deser na domowe uroczystości, albo taki, żeby podlizać się teściowej ;) Smacznego!



8 komentarzy:

  1. Wygląda pięknie...A czy słyszysz przy uchulonych drzwiczkach piekarnika?

    OdpowiedzUsuń
  2. Omg wygląda cudownie ❤ ale mu narobilas ochoty ;)❤

    OdpowiedzUsuń
  3. Omg wygląda cudownie ❤ ale mu narobilas ochoty ;)❤

    OdpowiedzUsuń
  4. Wygląda super... tylko po czymś takim jeden tydzień extra trzeba dodawać do planu treningowego...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Albo i dwa ;) Ale przyznasz, że od święta można, przecież takich deserów nie robi się na co dzień :)

      Usuń
    2. U mnie na codzień to się tyje... podejście trzeba zmienić... silnym trzeba być... Jeszcze jeden taki post i ignor na 60 będzie ;)

      Usuń
  5. Jakie pyszności! Mój piekarnik niestety nie daje rady z pieczniem... :/

    OdpowiedzUsuń

TOP