Magda M. blog: Śmierdzisz mi zza parawanu!

25 lipca 2016

Śmierdzisz mi zza parawanu!

dziecko na plaży

Posty o nadmorskich incydentach pojawiają się w polskiej blogosferze nader często. Taki mamy sezon, taki mamy klimat. I ja dorzucę do tematu swoje pięć groszy, a co! Post z odrobiną hipokryzji połączony z garstką wyrzutów sumienia, gdy wół przypomniał sobie, jak był cielęciem, ciesząc się, że już z cielęcia wyrósł. Komu dziś robimy plażowe 'Nu nu nu'?

Tobie, palaczu, śmierdzący zza parawanu! 


Na plaży nie przeszkadza mi prawie nic. Ani biegające psiaki, ani picie piwa, ani nawet dzieci nagusieńkie, jak je Pan Bóg stworzył (rodziców sprawa), ani zagradzanie publicznej przestrzeni parawanami, wszak kto pierwszy ten lepszy. 

Przeszkadza mi smród. Papierochów smród okropny, w gorące dni wyczuwalny sto razy bardziej. Ludzie myślą, że jak schowają się za parawanem, to zasady 'wolnoć Tomku w swoim domku' razem z 'róbta co chceta' są jedynymi, jakie obowiązują na plaży. Kurde no, nie! 

Nie chcę wdychać papierosowego dymu, bo komuś nałóg każe zasmradzać kawałek plaży. Plaże powinny mieć zdecydowanie strefy dla palących. Niech się papierosiarze trują nawzajem w swoim środowisku. A płuca moje i mojej rodziny zostawią w spokoju.

W pierś się biję pokutnie! Bo kiedyś sama byłam pierwsza do palenia, nieistotne, czy na plaży, czy gdzie indziej. Zrzucam to na karb młodości i głupoty ciesząc się, że ani młoda ani tak głupia już nie jestem. 

Zlitujcie się, palacze. Plaża to przestrzeń publiczna. Jak już musicie, zapalcie w miejscu. w którym nie będziecie nikomu przeszkadzać, upewnijcie się, że tak jest. To, że jesteście za parawanem, nie znaczy, że Was nie widać. Albo, że od Was nie śmierdzi. A jeśli jeszcze do tego zakopujecie pety w piachu, to biada Wam! 

Jak ja się cieszę, że już nie śmierdzę! 

dziecko na plaży
dziecko na plaży
dziecko na plaży
dziecko na plaży
dziecko na plaży
dziecko na plaży
dziecko na plaży
dziecko na plaży
dziecko na plaży
dziecko na plaży
dziecko na plaży
dziecko na plaży
morze bałtyckie
dziecko myszka minnie

Wszystkim życzę spokojnych i niezadymionych pobytów na plaży ;)

11 komentarzy:

  1. Mnie jednak równie mocno jak papierosy przeszkadza alkohol... Jednak śmierdzący wódką sąsiedzi zza parawanu mogą być równie nieprzyjemni jak Ci śmierdzący papierosami...A w tym roku takich mieliśmy uroczych, tankujących żytnia o godzinie 10 rano sąsiadów na plaży...Jak dla mnie to dramat...Zwłaszcza, że były z nimi dzieci! I tak w przypadku alkoholu jak i golizny to nie do końca tak jest, że to "rodziców sprawa"...bo to jednak patologia i kompletny bak odpowiedzialności za dzieci...

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze napisane! Palaczom wydaje się, że kiedy palą na zewnątrz nikomu nie przeszkadzają, a tak nie jest.

    OdpowiedzUsuń
  3. A matko! Przyznam, że wódki na plaży jeszcze nie widziałam. Z dziećmi byli... to już naprawdę patologia. Z tą golizną niestety mamy takie czasy, że lepiej dziecko przywdziać, nigdy nie wiadomo kto plażuje obok nas, mnie osobiście widok nagich dzieci nie razi, prędzej właśnie boję się zboczeńców.

    OdpowiedzUsuń
  4. Masz absolutną rację. Sama paliłam ale starałam się nikomu nie wadzić swoim smrodem. Dlatego robiłam to zazwyczaj w swoim domu, albo tam gdzie mogłam i nikomu nie przeszkadzało. Nie jestem za paleniem też w miejscach publicznych do tego nie przeznaczonych

    OdpowiedzUsuń
  5. Czasem mam wrażenie, że właśnie te goło dzieciaczki na plaży ściągają zboczeńców. To w sumie proste rozumowanie - na plaży są dzieci, często w kostiumach, ale jakże dużo jest takich Maluszków 4-5 letnich w samych majteczkach? Mnóstwo...Dlatego Ci, którzy szukają, Ci zboczeńcy przychodzą właśnie na plaże - dla nich to prawdziwy raj...Polecam Ci przeczytać tekst "Matki, która jest tylko jedna" http://turlututu.pl/kategoria-produktu/spinki-i-ozdoby/zestawy/ Jest bardzo brutalny, ale pokazuje wiele...

    OdpowiedzUsuń
  6. Papierosy, zimne piwka i krzyczący sprzedawcy naleśników i popcornu najbardziej przeszkadzają mi na plaży. Ja uważam, że Polska powinna pomyśleć o wydzieleniu plaż dla dzieci, gdzie obejdzie się bez tych wszytskich atrakcji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Plaże dla dzieci to świetny pomysł. O ile piwko bez ekscesów i sprzedawcy mi nie przeszkadzają, to papierochy okropnie.

    OdpowiedzUsuń
  8. oj tak papierochy na plaży są okropne ! Nienawidzę tego smrodu !
    Zazdroszczę planowania.. ja siedzę w domu z moim nowo narodzonym.. ale za rok już będziemy planować w czwórkę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Haha, to wpis z zeszłego roku, też sobie zazdroszczę tamtejszego planowania, bo teraz... siedzę w domu z nowo narodzoną, ma dziś 24 dni :D Także - piątka!

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgodzę się w 100%. Smród papierosów mi przeszkadza bardzo zwłaszcza jak w koło jest duże skupisko dzieci w różnym wieku.

    OdpowiedzUsuń

TOP