Magda M. blog: To i tak nie będzie miało znaczenia

24 sierpnia 2016

To i tak nie będzie miało znaczenia

To i tak nie będzie miało znaczenia

'Znowu musiałam wstawać dziesięć razy w nocy. Znów nie udało mi się zjeść śniadania. Wszystko jest na mojej głowie. Nie mam czasu dla siebie, żeby przeczytać książkę, czy choćby w spokoju wziąć prysznic.' Znasz to? Ja znam doskonale! W życiu mamy to dzień jak codzień. W ogóle, chyba, w dorosłym życiu to norma. Bardzo łatwo znaleźć w swoim dniu niedogodności. Skupiamy się na nich jednak za bardzo, nie zauważając tego, co najważniejsze.

Za tydzień nie będzie miało znaczenia, że dziś się nie wyspałaś. Nie będzie liczyć się to, że znów wypiłaś zimną kawę, a na śniadanie zjadłaś czerstwą kanapkę. Może będziesz zmęczona, może trochę rozgoryczona. Ale za chwilę o tym zapomnisz. To i tak nie będzie miało znaczenia.

Zajmij myśli czymś, co naprawdę jest ważne. Czymś, o czym będziesz myślała też jutro, za tydzień, za miesiąc. Pomyśl o edukacji, zdrowiu, o tym, jak żyć lepiej i szczęśliwiej. Zaplanuj dla swojej rodzinki fajny weekend. Pomyśl, jaką jesteś szczęściarą, że masz to, co masz!

Bo nie warto przejmować się drobiazgami, które tylko przysporzą Ci zmarszczek. Na cholerę Ci zmarszczki? Ze szczęściem Ci do twarzy!

To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia
To i tak nie będzie miało znaczenia

Darmowy hosting zdjęć

5 komentarzy:

  1. Jakie piękne zdjęcia!
    Mam całkiem podobnie. Przyznaję, że te upierdliwe, małe smuteczki czasem biorą górę, ale staram się, aby tak nie było. Cieszę się wszystkimi małymi chwilkami, które są tego warte.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piękne zdjęcia. To prawda nie ma się co przejmować drobiazgami, ale czasami zmęczenie daje nam we znaki. Mój synek do tej pory nie przesypia nocy, a ostatnio budzi się 3-4 razy. Dorosłe życie nie jest łatwe, ale mamy dla kogo to życie przeżyć.

    OdpowiedzUsuń
  3. Amen :)
    Popieram zarażanie optymizmem nasze ponure społeczeństwo ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, często powtarzam sobie to hasło. To wszystko minie, nawet najcięższy okres. Kiedy jest już naprawdę źle, Franek budzi się 654 razy, nie ma drzemek, nie ma nawet momentu dla siebie, sekundy na kawę, ba! nawet nie ma jak domu ogarnąć, czy obiadu zrobić, robię minimum, nie spinam się, nie bawię w Małgorzatę Rozenek.. Za parę dni będzie nowy czas, kryzys minie, wtedy sobie posprzątam :)

    OdpowiedzUsuń

TOP