Magda M. blog: Zabiłam swoje dziecko

3 października 2016

Zabiłam swoje dziecko

To był maj. Powietrze było ciepłe, ale wciąż rześkie. To miał być dobry dzień. Dzień, w którym na ekranie USG zobaczę zdrowe, fikające koziołki dziecko, tak jak przy pierwszej ciąży. A okazał się dniem, w którym mój świat legł w gruzach.

Staraliśmy się o tę ciążę jakieś pół roku. Ale pragnęliśmy tego dziecka od zawsze! Chcieliśmy, aby nasza córeczka jak najszybciej została starszą siostrą. Jak pewnie każda kobieta, niecierpliwie czekałam, kiedy skończy się pierwszy trymestr, miną dolegliwości charakterystyczne dla tego czasu, ale przede wszystkim zminimalizuje się zagrożenie poronienia. Jakoś tak zawsze siedziało mi to z tyłu głowy. Zapisałam się na USG prenatalne nie przeczuwając, że cokolwiek może się wydarzyć. Aczkolwiek na wizytę poszłam lekko trzęsąc się z niepokoju.

'Wie pani... widzę tu pewne nieprawidłowości...' - te słowa sprawiły, że grunt usunął mi się spod nóg. Reszty słów lekarza nie pamiętam. Tylko tyle, że zostałam skierowana na badania genetyczne. Znasz tę sytuację, kiedy każda minuta dłuży się niemiłosiernie i masz wrażenie, że na swoich barkach nosisz cały świat? Tak właśnie czułam się czekając na wyniki. Na cito. Trisomia 18 chromosomu. Zespół Edwards'a. Chłopiec. Mój mały synek. Synek, który przychodząc na świat, miał być skazany na śmierć. Niewielkie prawdopodobieństwo, że urodziłby się żywy. A nawet jeśli, opuściłby nas w ciągu pierwszych kilku miesięcy.

Stanęłam przed najcięższą decyzją swojego życia. Tylko dzięki wsparciu męża nie zwariowałam. Nie wiem, co wtedy działo się wokół mnie, nie wiem jak dawałam radę opiekować się córeczką. Biłam się z myślami. Serce walczyło z rozumem. Wybrałam.

Zabiłam swoje dziecko. W piętnastym tygodniu ciąży pozwoliłam, by wyrwano mi go z trzewi. Czy bolało? Nie. Znieczulili mnie. Można powiedzieć, super warunki. Ale moja dusza wyła z rozpaczy. Serce rozpadło się na milion kawałków, by chyba nigdy nie wrócić do pierwotnego stanu. Dlaczego nie zdecydowałam się urodzić? Chciałam oszczędzić mu cierpienia. I sobie również. Wybrałam mniejsze zło. Ale i tak mnie nie zrozumiesz.

Okrutny los zadrwił sobie z naszego szczęścia. Matka Natura? Tylko postawcie przede mną tę sukę! O Bogu i innych siłach wyższych nawet nie chce mi się myśleć. Zabiłam swoje dziecko. Razem z nim zabiłam część siebie. Zabiłam swoje dziecko. Czy jestem wyrodną matką? Morderczynią? Bezwzględną i zimną kobietą? Jak z tym żyć? Nie wiem czy potrafię, nie wiem nawet, czy chcę. Gdyby nie moja rodzina poddałabym się od razu.

Proszę, nie oceniaj mnie. Nie skazuj na straty i ogień piekielny. Straciłam swoje dziecko. Swoje dawne życie. Wiarę. Nadzieję. Chyba nawet miłość. To chyba wystarczająca kara?

........................................................................

Ta historia nie jest prawdziwa. Podobieństwo do prawdziwych zdarzeń i osób przypadkowe. Zastanówmy się jednak, zanim powiemy co 'na pewno' zrobilibyśmy w podobnej sytuacji. Nigdy nie wiesz na pewno. Nie jestem za aborcją. Jestem za prawem wyboru. #czarny protest

MagdaDarmowy hosting zdjęć
*źródło zdjęcia

12 komentarzy:

  1. Mocny tekst. Też podjęłam dzisiaj ten temat.

    OdpowiedzUsuń
  2. Przez chwilę serce podeszło mi do gardła i już chciałam pisać do ciebie wiadomość prywatną czy może nie wesprzeć cię w duchu, bo to są absolutnie najtrudniejsze wybory w życiu i nikomu ich nie życzę. Magda super wpis.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja w piętnastym tygodniu 9 Sierpnia przeżyłam tragedię odeszły mi wody urodziłam synka Nicolasa. Moje serce zostało rozbite na 1000 kawałków jak lekarz na porodowce powiedział
    Mi ze nie żyje. Ból żal krzyk płacz nie wiem co jeszcze!!! Niee mogłam zrozumieć dopiero mam 26 lat a pochowalam już swojego Aniołka Nicolasa!!!! Przestałam Wierzyć w Boga, miałam żal do niego obwinialam go ze mi zabrał mojego synka o którego starałam się rok rok. Jak zobaczyłam w czerwcu że jestem w ciąży to był najpiękniejszy dzień mojego życia. Mój pierwszy syn wiktor jak się dowiedział że będzie starszym bratem cieszył się.
    Ale ta chwila została przerwana. Moje serce bije dla mojego synka Wiktora ale boli mnie to że muszę chodzić na cmentarz do NIKOLASA. Moja miłość do dzieci jest prawdziwa Szczera i Joe mogę zrozumieć tego że kobiety robią aborcję, rozumiem jak jest gwałt ale żeby to robić bo ważniejsza kariera zawodowa jest brak słów!! Pamiętajcie że są mamy które chcą urodzić kochać wychowywać Czuć swojego dziecko!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Kochana dziękuję :* Na szczęście to nie mnie się przydarzyło, ale wiem, że są kobiety, które przeżywają takie tragedie i dylematy, nie wyobrażam sobie co muszą czuć...

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty :( Nie wyobrażam sobie, co czułaś, czujesz, jesteś bardzo silną kobietą i masz dla kogo żyć! Dużo zdrowia i szczęścia, oby los Ci to wszystko wynagrodził!

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytając to, nie da się nie mieć łez w oczach...

    www.julinkowo.pl

    OdpowiedzUsuń
  7. Zgadza się. Każdy powinien mieć wybór.
    Tekst do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  8. Tylko Bóg może odebrać nam życie i nikt inny poza nim nie ma do tego najmniejszego prawa.
    Całe szczęście, że to nie jest Twoja historia.
    Pozdrawiam i zapraszam do mnie: http://www.szeptyduszy.blog.onet.pl

    OdpowiedzUsuń
  9. Mocne. Prawdziwe. Nie wiem co bym zrobiła - w tym przypadku i tak przecież śmierć zwycięża...

    OdpowiedzUsuń
  10. Z tego powodu zawsze uważałam, że w tego typu trudnych przypadkach decyzję należy zostawić matce i ojcu nienarodzonego dziecka. Sama dziękuję Bogu, że nie zostałam nigdy postawiona przed takim dylematem. Nie wiem, co bym zrobiła. Na prawdę nie wiem,

    OdpowiedzUsuń
  11. Sabina Pietraszek24 maja 2017 22:42

    Dlatego uważam, że kobieta powinna mieć prawo wyboru. Ludzie mają dziwny nawyk robienia innym za materac -_- każdy z nas ma własne sumienie, każdy z nas znajduje się w innej sytuacji więc czemu mierzymy wszystkich jedną miarą ? Czemu decydujemy za nich ? Mówimy co jest lepsze, a co gorsze. Co powinni zrobić bo MY tak zrobimy więc i inni powinni. Ciężko jest uszanować prawo wyboru -_-

    www.worldbysabina.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

TOP