Magda M. blog: Angielski dla malucha - FIRST WORDS (PIERWSZE SŁOWA) + KONKURS i wyniki!

27 kwietnia 2017

Angielski dla malucha - FIRST WORDS (PIERWSZE SŁOWA) + KONKURS i wyniki!

Angielski dla malucha - FIRST WORDS

Zapraszam na kolejną odsłonę cyklu Angielski dla malucha! Po ogólnym wpisie o tym, jak uczyć małe dziecko języka angielskiego oraz pierwszej lekcji o kolorach przyszedł czas na lekcję drugą - pierwsze słowa. Jak uczyć malucha słownictwa w obcym języku? Jakich metod użyć, a jakich unikać? Jakie pomoce naukowe nam się przydadzą? O tym wszystkim przeczytacie w tym wpisie.


LESSON 2 - FIRST WORDS (Lekcja 2 - Pierwsze słowa)


Podobnie jak kolory, pierwsze słowa nie należą do wyjątkowo trudnych do nauczenia malucha rzeczy. Może dlatego, że za nauką słówek w tak młodym wieku nie stoi żadna wielka metodologia, a właściwie każda akcja podejmowana przez nas w celu ich przedstawienia małemu odkrywcy przyniesie większy lub mniejszy sukces. Przejdźmy zatem do meritum.

Jak uczyć malucha słówek?


Istnieją tu dwie szkoły. Jedna metoda zakłada, że używamy zarówno wersji angielskiej, jak i polskiej. Wybieramy słówka, które według nas są podstawowe (jakie - każdy może wybrać sam - zapewne będą zbliżone do pierwszych słów wypowiadanych w języku ojczystym - mama, tata, babcia, auto, lala, itp.) i za pomocą obrazków, zabawek czy specjalnych materiałów wypowiadamy ich nazwy w języku polskim i angielskim. Nie potrzebujemy tu specjalnego kontekstu, ale oczywiście możemy go stworzyć, np. bawiąc się z dzieckiem w dom. Uważam jednak, że sam fakt zabawy z dzieckiem w inny niż zazwyczaj sposób jest dla niego wystarczająco atrakcyjny, by mogło skupić się na naszej 'lekcji'. Najważniejsze jest tu to, żeby na początek wybierać kilka słówek, 2, 3, 4, żeby dziecko faktycznie mogło zapamiętać ich nazwy. Jeśli wybierzemy ich więcej na jeden raz, dziecko osłucha się z obojęzycznymi nazwami, ale raczej ich nie zapamięta, a nawet jeśli, to wybiórczo. 

Druga metoda zakłada, że dziecko uczy się poprzez tak zwaną imersję, czyli zanurzenie w języku. Na jej założeniach opiera się między innymi popularna metoda Helen Doron. Tutaj najważniejsze jest to, żeby używać tylko angielskich słów i dialogów imitując naturalne środowisko anglojęzyczne. Moim zdaniem jednak w przypadku takich maluchów zupełnie nie ma to sensu. Dlaczego? Bo dziecko może czuć się zdezorientowane, nagle nie rozumiejąc kompletnie, co się do niego mówi. Poza tym, mnie w przypadku takich 'lekcji' zależy na tym, by dziecko uczyło się przy okazji, przez zabawę, w komfortowych warunkach i pełnym poczuciu bezpieczeństwa. To niepopularny pogląd, ale myślę, że nie ma co zawracać sobie i dziecku głowy wyszukanymi metodami na tak wczesnym etapie. Jedynymi sytuacjami, kiedy możemy wykorzystać zanurzenie w języku są przypadki, gdy jeden z rodziców jest anglojęzyczny lub gdy mieszkamy w kraju anglojęzycznym. W innych sytuacjach - pozostałabym jednak przy polskim i angielskim.

Czego użyć do nauki pierwszych słówek?


Po pierwsze - zabawek. Tak samo, jak uczyliśmy dziecko ich nazw po polsku. Wystarczy mówić dziecku:

- Zobacz, lalka! Lalka po angielsku to 'doll'. 'Doll'. 'Lalka'.

U nas takie dialogi najczęściej kończą się tym, że córka sama wymawia angielską nazwę. Chwalę ją, biję brawo, biorę inną zabawkę i powtarzam kilka razy, wracając do poprzednich zabawek.

Jeśli dziecko jest już troszkę starsze i zaczyna się interesować literkami, fajnie jest naklejać na różnych przedmiotach karteczki z ich angielskimi lub polskimi i angielskimi nazwami. Nie ma to nic wspólnego z nauką czytania, ale pozwala dziecku, które jest bystrzejsze niż się spodziewamy, zauważyć różnice między pisownią a wymową nawet pojedynczych literek w języku polskim i angielskim. To jednak tylko przy okazji!

Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS

Po drugie - szukajmy w sklepach zabawek edukacyjnych czy książek po angielsku. Wbrew pozorom jest ich mnóstwo! Duży wybór znajdziemy w sieci TKMaxx, uwielbiam ich książeczki! Tutaj wszystko mamy podane na tacy. Mamy też w swojej kolekcji fajną zabawkę interaktywną, która ma różne tryby - posłuchaj po polsku, posłuchaj po angielsku, quiz po polsku i po angielsku. Polecam takie formy zabawy - to zawsze coś innego, a i przy okazji dziecko się czegoś nauczy.

Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS

Po trzecie - fiszki! Służą nie tylko nauce dla dorosłych. Zaprzyjaźnione wydawnictwo Kapitan Nauka ma w swojej ofercie fiszki w formie kart obrazkowych w czterech kategoriach: Pierwsze słowa,  i warzywa, Zwierzęta i Kolory. Moja córka od razu je polubiła, szybko łapie nowe słówka i kojarzy je po obrazku. Jak wprowadzam jej dane słówko? Pokazując jej kartę mówię:

- Tata. To jest tata. Dad. This is dad.
- Mama. Mom. This is mom.

- Where is dad? Here or here? (wskazując na kartę)
Mała odpowiada:
- Here.     lub     - Dad.     lub     - Tutaj. (nie ganię jej za użycie języka polskiego, powtarzam tylko za nią: - Here.)

Doszło już do tego, że Maja widząc kartę z tatą niesie ją tacie, widząc na karcie babcię mówi 'Zaniosę to babci', a kartę ze słówkiem 'sleep' kładzie na poduszce i przykrywa kołdrą ;)

W zestawach od Kapitana Nauki jest 17 kart i książeczka pomagająca rodzicom zrozumieć, w jaki sposób dziecko uczy się języka i w jaki sposób go uczyć.

Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS

Po czwarte - ruszcie się! To najlepszy sposób nauki pierwszych czasowników. 'Jump!' - i skaczecie jak piłeczki. 'Sit down!' - siadacie na podłodze. 'Stand up!' - wstajecie. 'Dance' - tańczycie. 'Jump!' - czekasz na reakcję dziecka. Jeśli jest prawidłowa, dołączasz do podskoków. Jeśli nie, zaczynasz skakać. To proste, prawda?
---------------------------------------------------------------------------------------------------

A teraz KONKURS!


Kapitan Nauka zgodził się nagrodzić wybranym zestawem kart do nauki angielskiegotrzy osoby, które pod tym postem lub pod postem konkursowym u mnie na Facebooku najbardziej kreatywnie odpowiedzą na pytanie:

Dlaczego warto uczyć dziecko przez zabawę?


Organizatorem konkursu jest blog Magda M. blog, sponsorem jest wydawnictwo Kapitan Nauka. Konkurs trwa od czwartku 27 kwietnia 2017 do niedzieli 7 maja 2017. Ogłoszenie zwycięzców nastąpi w poniedziałek 8 maja 2017. Wysyłamy tylko na terenie RP :)

WYBRANY ZESTAW KART DO NAUKI ANGIELSKIEGO WYGRYWA:

Anna Mierzwińska - komentarz z fb
Klaudia Wideł - komentarz z bloga
i Pani Wiesia - komentarz z bloga

Proszę kochane o kontakt w ciągu 3 dni - który zestaw kart wybieracie + dane adresowe do wysyłki. Gratuluję :)
---------------------------------------------------------------------------------------------------

To tyle jeśli chodzi o naukę pierwszych słówek! Następnym razem zapraszamy na wpis In the kitchen - W kuchni. Będzie się działo! Angielski dla malucha nabierze wypieków!

Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS
Angielski dla malucha - FIRST WORDS

32 komentarze:

  1. proszę jak dziecko zadowolone i sie pobawiła i sie nauczyła latorośl:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnóstwo inspiracji. Jednak u nas Tosia zaczęła uczyć się angielskiego dopiero w przedszkolu, wcześniej nie była zainteresowana.

    OdpowiedzUsuń
  3. Warto uczyć przez zabawę bo to najskuteczniejsza metoda nauki małych dzieci, gdyż to właśnie zabawa jest podstawową forma aktywności dziecka. Bawiąc się dziecko rozwija zmysły, usprawnia ruchy oraz rozwija wszelkie funkcje psychiczne. To właśnie dzięki zabawie dziecko może "psychicznie oddychać" - a co za tym idzie działać. Poprzez zabawę u dziecka wykształca się pozytywna motywacja do uczenia - co stanowi klucz do osiągnięcia sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Warto uczyć przez zabawę bo to najskuteczniejsza metoda nauki małych dzieci, gdyż to właśnie zabawa jest podstawową formą aktywności dziecka. Bawiąc się dziecko rozwija zmysły, usprawnia ruchy oraz rozwija wszelkie funkcje psychiczne. To właśnie dzięki zabawie dziecko może "psychicznie oddychać", a co za tym idzie - działać. Poprzez zabawę u dziecka wykształca się pozytywna motywacja do uczenia - co stanowi klucz do osiągnięcia sukcesu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. angielski u nas na topie od dłuższego czasu. Kapitana Naukę znamy, ale mieliśmy tylko ksiązeczkę z ang. piosenkami. Na pewno zwrócę uwagę też na tą wersję :)

    Polecam za to produkty fiszki.pl :) dużo fajnego ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Świetne rady! Koniecznie muszę wypróbować

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja niestety nieco zaniedbała temat w najmłodszym okresie rozwoju dziecka. Teraz powoli nadrabiamy ;-) Wszytskie wskazówki bardzo dla mnie przydatne. Piękne zdjęcia. Pzdr

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajny sposob zachecania maluchow :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Agnieszka Koklicka27 kwietnia 2017 12:47

    super artykul, na pewno zastosuje Twoje rady :) te kartki ze słówkami są takie urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Podobają mi się te karty obrazkowe. Co prawda Ola ma dopiero 2 latka i myślałam, że to jeszcze za wcześnie. Ale kto wie ;) Musze spróbować ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Genialne ! <3 Właśnie takiego czegoś szukałam dla Chrześniaka ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dzieci najszybciej uczą się poprzez zabawę :) Moim zdaniem to najefektywniejsza forma nauki, bo łączy przyjemne z pożytecznym :) Gdy byłam w podstawówce oglądałam dużo bajek i seriali z polskimi napisami, ale oryginalne teksty wymawiane były w języku angielskim. Nawet nie miałam świadomości, że tym sposobem uczę się innego języka, a później okazało się, że znam masę słów i zwrotów, które zostały mi w głowie dzięki oglądaniu bajek :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Martyna Cieślińska27 kwietnia 2017 13:16

    Wg mnie bardzo duzo daje ogladanie bajek po ang jak i słuchanie kolysanek w j ang☺

    OdpowiedzUsuń
  14. Ewa Dratwińska27 kwietnia 2017 13:23

    Przez zabawę dziecko ucz, bo w tym jest do sukcesu klucz. Maluch będzie uśmiechnięty i na pewno wniebowzięty. Słówka nowe będzie znał i to zaraz i to "now" 😀😀 pozdrowienia z Mamuśkowego Świata 😀😀

    OdpowiedzUsuń
  15. Ciekawy artykuł. U nas zaczyna się od liczenia. Na razie idzie nam dobrze. Taka gra z kartami i słówkami też jest fajnym rozwiązaniem

    OdpowiedzUsuń
  16. Zabawa nauką i nauka w zabawie mają dwa końce: rodzic i dziecko; dwa cele: uczy i bawi; dwie nagrody: frajdę i wiedzę! I najpiękniejszą klamrę: wspólnie spędzony czas! ❤

    OdpowiedzUsuń
  17. Umysł dziecka jest chłonny jak gąbka i wiem, że łapią wszystko w lot. Jednak dla mnie to magia, jeśli maluch nie opanował dobrze ojczystego języka, a bierze się za obcy! Na pewno zaowocuje na przyszłość :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Dlaczego warto uczyć dzieci poprzez zabawę? Spędzamy z dziećmi czas jednocześnie szykując im łatwiejszy start. Dzieci są szczęśliwe że poświęcamy im czas i wymyślamy nowe, ciekawe zabawy. I nawet nie zdają sobie sprawy z faktu, że dzięki tej zabawie później nauka nie będzie dla nich takim ciężarem i przykrym obowiązkiem.
    Jestem mamą dwóch córeczek w wieku dwa i cztery lata. Spędzam z nimi całe dnie. Razem robimy mnóstwo rzeczy. Przy mnie dziewczynki poznają świat, uczą się i rozwijają. Staram się spędzać dużo czasu na zabawie z dziećmi. Przy okazji zabawy próbuję uczyć je. Ostatnio rozpoczęłam naukę języka angielskiego. Wiem jak ważna w dzisiejszych czasach jest znajomość języków obcych. Zdaję sobie sprawę również z tego, że małe dzieci szybciej przyswajają sobie nowe wiadomości. Dziewczynki znają już wiele angielskich słówek. Są to przede wszystkim nazwy przedmiotów, którymi posługują się na co dzień. Wiedzą jak nazwać po angielsku poszczególne zabawki, części garderoby czy członków rodziny. Gdy rysujemy bądź malujemy, utrwalamy sobie nazwy kolorów. Gdy bawimy się w gotowanie i przyrządzanie pikników, utrwalamy sobie nazwy naczyń kuchennych, owoców i warzyw. Zabawa gumowymi figurkami pomaga mi wprowadzać nazwy zwierzątek. Moje dziewczynki nawet nie zdają sobie sprawę z faktu, że mama uczy je czegoś, co później będzie wymagane w szkole. Teraz podczas zabawy po prostu poznają nowe nazwy, które tak łatwo zapamiętują. Poprzez codzienne powtarzanie ich przy zabawkach nie mają żadnego problemu z ich zapamiętaniem. I mimo, że są jeszcze tak małe, oswajają się z nowym językiem. Starsza córka ma dość szeroki zakres słownictwa jeśli chodzi o język angielski. Cieszę się, że dam im dobry start.

    OdpowiedzUsuń
  19. Super! Nasz niespełna 3latek nagle sam z siebie bo obejrzeniu kilka razy tutitu policzył nam do 10 po angielsku. Także może pójdziemy nawet dalej z tą nauką. Dzięki za pomysł ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Nie odpowiadam konkursowo ;) ale dlatego warto bo dziecko właśnie w zabawie najłatwiej uczy się świata. Wtedy nauka przychodzi naturalnie i łatwo.
    Na YT są angielskie filmiki dot. nauki kolorów i zupełnie bezwiednie moi chłopcy (3 lata) nauczyli się mówić np "yellow school bus" czy "black police car".

    OdpowiedzUsuń
  21. Nauka połączona z zabawą to najlepszy sposób :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Kamila Posobkiewicz28 kwietnia 2017 08:50

    Podobnie uczyłam mojego syna angielskiego jak miał 2-3 lata. Teraz już ma lekcje w szkole. Ale warto dziecko oswajać z językiem obcym.

    OdpowiedzUsuń
  23. warto uczyć przez zabawę ponieważ spędzając czas z dzieckiem uczymy go nie tylko języka ale również emocji wzajemnych relacji i miłości którą go darzymy zupełnie bezinteresownie! Dajmy dzieciom wszystko co najlepsze w nas , a dobro na pewno powróci!

    OdpowiedzUsuń
  24. Bo zabawa jest fajniejsza niż nauka ;) Już z samej nazwy!

    Dziecko zawsze chętnie się bawi, bez stresu, na luzie, z nauką już bywa różnie ;) Kojarzy się ona często z przymusem, z obowiązkami i nie jest dla dziecka tak atrakcyjna jak zabawa.

    Zabawa to co innego! Sam zainteresowany nie wie, że przy okazji się uczy ;)

    My do poznawania angielskich słówek najczęściej korzystamy z memory oraz z aplikacji, w których lektor czyta książki po angielsku :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gram na Facebooku ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Nauka przez zabawę to zdecydowanie nasza ulubiona forma. Moja 4 latka chętnie uczy się angielskiego i całkiem sprawnie wiele zwrotów zapamiętuje.

    OdpowiedzUsuń
  27. Nie uczymy angielskiego w jakiś szczególny sposób, chociaż mąż, jako anglista, często mówi do małej po angielsku. Ale za to bajki konsekwentnie od początku oglądamy po angielsku i córce wcale to nie przeszkadza. Idealnie nadaje się do tego celu Dora The Explorer, bo dzięki pewnym schematom łatwo zrozumieć fabułę, a słówka same wpadają do głowy.

    OdpowiedzUsuń
  28. Szkoda, że jak ja byłam mała nauka języka nie była taka fajna:( Do dziś pamiętam jak nie znosiłam mojej nauczycielki:P

    OdpowiedzUsuń
  29. Świetne rozwiązanie do nauki angielskiego :) Moim zdaniem dzieciom powinno się wdrażać jak najszybciej nowy język, później będzie im zdecydowanie łatwiej :)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mój synek jeszcze po polsku nie mówi, a co dopiero po angielsku.. ;) jednak uważam, że na naukę jego przyjdzie czas za jakieś 6-7 lat. Póki co chcę, żeby się wybawił i wyhulał, bo.. tak czuję.

    OdpowiedzUsuń
  31. Bardzo fajne te karty do nauki języka, chyba musimy sobie takie sprawić.

    OdpowiedzUsuń
  32. Dziękuję Ci za inspiracje. Świtnie pomysły, dobrze napisany tekst oraz genialne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń

TOP