Magda M. blog: Czego chciałabym spróbować przy drugim dziecku

3 kwietnia 2017

Czego chciałabym spróbować przy drugim dziecku

Czego chciałabym spróbować przy drugim dziecku

Jest kilka rzeczy, których żałuję, jeśli chodzi o wychowanie naszej pierworodnej. Żałuję, że nie spróbowałam, bądź, że się nie udało. Czego chciałabym spróbować przy drugim dziecku? Może któraś z Was jest bardziej doświadczoną w tych kwestiach mamą i będzie mogła mi coś podpowiedzieć? Oto moje marzenia do zrealizowania.


Chustonoszenie


Bardzo żałuję, że nie spróbowałam nosić Majki w chuście. Co prawda mieliśmy nosidło ergonomiczne, które sprawdzało się dość długo, jednak moim zdaniem to nie to samo, co chusta. Chusta wydaje się jakaś taka naturalniejsza. Od jakiegoś czasu szukam szkoleń z hustonoszenia w Szczecinie, ale zawsze coś mi w tych terminach wypada! Czas wziąć się za to na poważnie, w końcu trzeci trymestr za pasem. A może szkolenie indywidualne?

Czego chciałabym spróbować przy drugim dziecku

Nie dokarmianie mlekiem modyfikowanym


Jeśli oczywiście będzie taka możliwość, jeśli mojego pokarmu będzie na tyle dużo, że dziecko nie będzie głodne. Po pierwszym porodzie z laktacją było u mnie średnio, dlatego dokarmiałam. Prawda jest jednak taka, że nie potrafiłam podejść do tematu laktacji tak, jak trzeba. Spięta byłam jak agrafka i zdecydowanie brakowało mi wiedzy i spokoju. Teraz postaram się nie popełnić tego błędu i najpierw skupić się porządnie na rozkręceniu laktacji. Myślę, że akurat na to mam wpływ.

Czego chciałabym spróbować przy drugim dziecku

Basen OD MAŁEGO


Z Majką na basen chodziłam. Jednak zapisałam ją tam, gdy miała około rok. Zdecydowanie za późno, by w wodzie czuła się naturalnie i bezpiecznie. Z zajęć wyniosłybyśmy znacznie więcej, gdybym zapisała ją tam wcześniej. Widziałam na basenie znacznie młodsze, półroczne szkraby, które radziły sobie w wodzie doskonale, nie bały się i nie płakały, w przeciwieństwie do starszaków, dla których na przykład pływanie na plecach było karą. 

>> Co musisz wiedzieć przed zapisaniem dziecka na basen + nasze wrażenia <<


Czego chciałabym spróbować przy drugim dziecku

BLW na poważnie


Do żywienia Majki podeszłam poważnie, ale jakoś nigdy bardziej nie zainteresowałam się metodą BLW. Oczywiście, zdarzyło nam się z niej korzystać, jednak bez większego entuzjazmu. Miałam wrażenie, że karmiąc ją zje więcej. Może i byłaby to prawda, ale do tej pory moje dziecko na widok brokuła czy fasolki szparagowej odwraca głowę. Podobno w żłobku je, ale w domu gardzi warzywami, nawet pomidorem. Dlatego przy drugim dziecku poważnie zainteresuję się metodą BLW. Dam bobasowi wybór. Zdrowy wybór. Brokuł, marchewka, pomidor. Arbuz, truskawka, jabłko. Będzie fajnie i brudno ;)

Czego chciałabym spróbować przy drugim dziecku

VBAC


VBAC (ang. vaginal birth after caesarian), czyli poród naturalny po cesarce. Im dłużej jestem w ciąży, tym bardziej nad tym myślę. Nie wiem jednak czy będzie mi to dane ze względów zdrowotnych. I nie ukrywam, że okropnie boję się komplikacji. Mój pierwszy poród zakończył się nagłą cesarką, której nie wspominam źle, tak samo jak czasu po niej. Jednak znam kilka dziewczyn, które zachwalają VBAC, no i korzyści dla dziecka i mamy są ogromne. Bardzo bym chciała spróbować.

Zdjęcia miesiąc po miesiącu

Jest teraz taki trend, żeby robić dzieciom zdjęcia miesiąc po miesiącu. Cyferki układa się z płatków kwiatów, liści, zabawek, albo drukuje przeznaczone specjalnie do tego calu karty (sama takie zrobiłam, możecie je pobrać poniżej). Bardzo mi się to podoba i mam nadzieję, że nie będę zapominać, żeby uwieczniać te momenty w odpowiednim czasie.

>> Karty do zdjęć - pierwszy rok dziecka (DO DRUKU) <<


Czego chciałabym spróbować przy drugim dziecku

A Wy, macie jakieś doświadczenia z powyższymi? Może możecie coś podpowiedzieć?

42 komentarze:

  1. Swietny artykul kochana :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wielu moich znajomych bardzo sobie chwali zarówno noszenie dzieciaków w chustach, jak i basen od małego. Także może faktycznie warto tego spróbować i zobaczyć, czy i Tobie oraz Twojej pociesze będzie to odpowiadać.

    OdpowiedzUsuń
  3. a ja przede wszystkim chciałabym w ogóle móc mieć drugie dziecko :) ale rozważając hipotetycznie też chętnie poeksperymentowałabym z różnymi tematami inaczej. no i z większym luzem sądzę, niż przy pierwszym dziecku...

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja muszę zapisać małego na basen, ciągle się przymierzam i coś staje nam na drodze. A ma już 8 miesięcy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Sylwia Antkowicz3 kwietnia 2017 11:20

    Świetne plany. Trzymam kciuki za ich powodzenie. Fajnie czytać, że macierzyństwo czyni nas coraz bardziej doświadczonymi. Ja mam 1 dziecko i więcej nie planujemy, ale tak jak ty - żałuję, ze nie chustowałam i że nie zaczęłam wcześniej z basenem. MM udało mi się uniknąć <3

    OdpowiedzUsuń
  6. Mam nadzieję, ze uda Ci się to wszystko zrealizować, szczególnie to z karmieniem naturalnym - to bardzo ważne :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja jeszcze kompletnie nie w temacie i jedyne co mogłabym napisać to "co planuję przy pierwszym dziecku", a i tak zapewne to życie zweryfikuje.

    OdpowiedzUsuń
  8. Angelika Waleszczak3 kwietnia 2017 11:58

    U mnie jest dokładnie tak samo! Jestem w drugiej ciąży i planuję spróbować tych wszystkich rzeczy, o których pisałaś.
    No oprócz porodu naturalnego, bo w moim przypadku to niestety niemożliwe :)
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Tak bardzo chciałam utrwalić każdy dzień życia dziecka, jego uśmiech, radość, osiągnięcia, że robiłam kilkanaście zdjęć syna w różnorodnej scenerii, kiedy pojawiła się po roku córcia również tak robiłam, choć nieraz zmęczenie codziennymi obowiązkami dawało o sobie znać, ale teraz są wspaniałe pamiątki. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  10. Kamila Posobkiewicz3 kwietnia 2017 18:25

    Drugie dziecko to zupełnie inny człowiek niż pierwsze. Zawsze ma się na niego inny pomysł. Czy się udaje? To zależy, ale warto próbować. Chustę polecam szczerze, przy obu synach nie wyobrażam sobie innej metody usypiania i bliskości. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  11. Chusty, karmienie tylko piersią i BLW, to rzeczy, które robiłam przy pierwszym i zamierzam w przyszłości z kolejnym dzieckiem stosować tak samo. To są rewelacyjne rzeczy ;) To czego nie robiłam to zdjęcia z cyferkami, i bardzo tego żałuję ;) Ale już teraz wiem, że kiedyś zrobię.

    OdpowiedzUsuń
  12. BTW też planuję wypróbować przy Julce, a na pewno nie będę się spinać że ma jeść jedynie tą metodą, bo wiem że i tak nam to nie wyjdzie, jednak na pewno będę się starać ta metodę wprowadzać. Do chusty też się przymierzam, bo mam straszną przylepę i już obiad robimy ma raty na spółkę z tatą, a pranie robię i rozwieszam jedna ręką, więc chusta na pewno by mi ulzyla :) powodzenia życzę, zobaczymy jak wyjdzie w praktyce ale trzeba być dobrej myśli. A takie zdjęcia miesiąc po miesiącu też planuję robić. W ciąży sobie nie robiłam takich to chociaż jej będę robić

    OdpowiedzUsuń
  13. Też marzyłam o porodzie naturalnym po cc, ale nie było mi to dane ze względów zdrowotnych własnie. Trzymam kciuki za Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Obecnie jestem przed pierwszym dzidziusiem. Sądzę, że gdy się urodzi, wszystko będzie dla mnie SZOKIEM ;) Na pewno zapiszę maluszka na basen, natomiast nie będę podejmować się chustonoszenia. Pobrałam już karty na pierwszy rok dziecka - są cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  15. O, to u mnie na odwrót :) Jeśli drugi poród, to tylko cc, piersią bym nie chciała karmić w ogóle i chusty też mnie nie nęcą ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Chustonoszenie, to punkt obowiązkowy! Jeśli nie próbowałaś przy pierwszym dziecku, to przy drugim must have ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja żałuję że tak późno kupiłam lustrzankę. Zdjęcia mojego niemowlaka są niewyraźne i ich obróbka bardzo trudna. Ciężko wybrać coś ładnego chocby po to by umieścić w ramce na ścianie.

    Na basen chodziliśmy od 5mc i... zrezygnowałam. Głównie ze względu na koszty. Tak naprawdę jak się zdecydujesz na basen to musisz brać pod uwagę że pół roku nic nie da. Najlepiej chodzić cały czas, systematycznie aż do wieku przedszkolnego..przelicz sobie koszt. Plus ew. nieobecności spowodowane chorobami, niekiedy częstymi. Ja zapisałam małego ponownie na basen jak skończył 4 lata i świetnie sobie radzi. Ani chwili się nie waha by skoczyć do wody.

    Chuste też mam zamiar teraz wypróbować. Kosz mojzesza też będziemy testować. To są dwie rzeczy których mi zabrakło przy pierworodnym.

    Jeśli chodzi o karmienie piersią to polecam częste przystawianie. Mój był na piersi co 2h w pierwszych dobach i później mleko miałam na zapas w ilościach b.duzych :)

    OdpowiedzUsuń
  18. raczej Młody zostanie jedynakiem, ale z ciekawością przeczytałam tekst ku własnej inspiracji :) niestety na basen nie chodzimy regularnie, choć pierwsza wizyta w wieku z kilkumiesięcznym Młodem była szałem radości u malucha :) eh.. powodzenia w realizacji marzeń :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Macierzynstwo-raz!4 kwietnia 2017 17:34

    Z pierwszą udało mi się karmić naturalnie, chodzimy na basen, wprowadziłyśmy BLW :) Jedyne co to z chustą nam nie wyszło. Też mam nadzieję, że przy drugim dziecku uda się popróbować noszenie w chuście :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Na basen do tej pory nie chodzimy, bo ja nie mogę.Na BLW się nie odważę, ale właśnie ta chusta. Już mamy. Nic tylko się motać, acz strach jest ;) kibicuję Ci w VBAC

    OdpowiedzUsuń
  21. A dlaczego nie odważysz się na BLW? Boisz się zadławienia?

    OdpowiedzUsuń
  22. Haha, no widzisz :) To pewnie mały Cię nieźle wymęczył ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Dobrze, że już przygotowałaś się na szok :D Ale to będzie bardzo pozytywny szok :) Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja też nie będę próbować tylko BLW. Chyba tak się nie da ;) A z obiadem to faktycznie. Chusta albo nosidło koniecznie!

    OdpowiedzUsuń
  25. Zdaję sobię sprawę, że mogą mi te plany nie wyjść, ale spróbować nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  26. KP chyba też jest dla mnie najważniejsze na tej liście :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Boję się wyglądu mojej kuchni - Maja nie jadła metodą BLW, a ściany do malowania były :P

    OdpowiedzUsuń
  28. Joanna Kołpak6 kwietnia 2017 14:59

    W chuście nosiłam syna, mleka modyfikowanego nie dawałam, tzn. chciałam dawać, ale dzieci nie chciały. Córkę karmiłam piersią 17 miesięcy, syna 22. Na basen chodziłam z córka z synem już nie. Po cesarce po dwóch latach urodziłam naturalnie. Dzieci jadły co chciały, z resztą do dzisiaj tak jest. jestem zadowolona :) Powodzenia

    OdpowiedzUsuń
  29. Chusta była dla mnie dużym ułatwieniem przy drugiej córce, bo pierwsza miała ledwo dwa lata. Na basen też chciałam chodzić już z malutkiem, ale Mati urodziła się jako wcześniak i niestety nam nie wyszło. Hania miała pierwszy kontakt jako półroczny niemowlak i naprawdę polecam.

    OdpowiedzUsuń
  30. Z basenem u nas jest kłopot bo nie ma fajnego w pobliżu. Natomiast blw i chusta to coś co uwielbiamy. Obawiając się nieco standardowego blw stosujemy mieszaną wersję 😉daję wybór Kubusiowi czy je sam czy może podać mu zupkę łyżeczką😉.

    OdpowiedzUsuń
  31. Chustonoszenia próbowałam z Karolina - była masakra- darła się na całego, więc dopiero jak zaczęła siedzieć to kupiliśmy jej nosidło Pathi. Z Michałem też będę próbować chusty.
    Na basen też chodziliśmy jak skończyła 3 miesiące. Miała zajęcia indywidualne: ona + instruktorka. Zachowywała się jak w chuście. Po 8 miesiącach prób zdecydowałam przenieść się z nią na zajęcia rodzic z dzieckiem. Teraz na basen nie chodzi, ale myślę, że od września znowu zacznie.

    OdpowiedzUsuń
  32. Regularne wizyty na basenie i chustonoszenie – tego też bym chciała spróbować mając dziecko, ale zobaczymy jak to w praktyce wyjdzie :) Poza tym bardzo fajny pomysł na karty do zdjęć do druku :) Pozdrawiam! Karolina

    OdpowiedzUsuń
  33. Mam wrażenie, ze to ja napisałam ten wpis. Zgadzam się z większością punktów moja bratnia duszyczko :)

    OdpowiedzUsuń
  34. Ja żałuję, że dotąd nie poszłam z Małym na basen. Chusta była, ale trochę późno. Chustonoszenie to fajny sposób na usypianie ;-) BLW stosowałam nieświadomie i muszę powiedzieć, że zdaje egzamin. Prawda, syf przeokrutny, ale opłaca się. Mały chętnie jada, a do tego dość szybko zaczął samodzielnie używać sztućców ;-)

    OdpowiedzUsuń
  35. Bedę podpowiadać siostrze żeby od razu małego brała na basen :)

    OdpowiedzUsuń

TOP