Magda M. | Blog Parentingowy: O czym nigdy nie zapominam w ciąży (i Ty też nie powinnaś!)

6 kwietnia 2017

O czym nigdy nie zapominam w ciąży (i Ty też nie powinnaś!)

O czym nigdy nie zapominam w ciąży

Ciąża to wyjątkowy czas w życiu każdej kobiety. Jest wiele rzeczy, o których powinnyśmy w tym szczególnym okresie pamiętać. O czym nigdy nie zapominam w czasie ciąży? Zobacz, co warto odhaczyć na swojej liście każdego dnia.

Leki i suplementy


Moja ciąża na szczęście przebiega dość spokojnie i nie wymaga przyjmowania żadnych specjalnych medykamentów. W pierwszym trymestrze musiałam podtrzymująco przyjmować luteinę, teraz wystarcza mi zestaw witamin dla kobiet w ciąży i preparat z magnezem, na coraz częściej pojawiające się skurcze i twardnienia brzucha. Jeśli zapomnę o swoich suplementach, skutki tego odczuwam niemalże natychmiast. Zawsze powinnaś pamiętać o lekach i suplementach zaleconych przez lekarza w ciąży. Zawsze!

O czym nigdy nie zapominam w ciąży


Kosmetyki i zabiegi odpowiednie dla kobiet w ciąży


Dbając o siebie w ciąży nie możesz zapomnieć o swojej skórze, która w tym czasie jest szczególnie narażona. Rozstępy, puchnięcie, uczucie ciężkości to dolegliwości, które zna prawie każda ciężarna. O tym, jak uniknąć rozstępów w ciąży już pisałam, dziś jednak skupię się na całym ciele.

Jeśli chodzi o wspomniane wcześniej rozstępy, moim numerem jeden jest krem przeciw rozstępom Mustela. Zawiera peptydy z awokado, masło shea i inne naturalne składniki, które zwiększają elastyczność i sprężystość skóry. Uwielbiam go za bogatą, ale nie tłustą konsystencję i za zapach. Ten zapach kojarzy mi się z pierwszą ciążą, gdy również go używałam. W tej ciąży, po pierwszej aplikacji, aż zakręciła mi się łezka w oku ;)

Mnie osobiście oprócz prób zapobiegania rozstępom (póki co udanym) wciągnęło dbanie o nogi. Właściwie od początku ciąży zauważyłam, że są ociężałe, lekko spuchnięte, pojawił się też znienawidzony cellulit. Z tym ostatnim będę skuteczniej walczyć później, jednak już teraz dbam o to, by je ujędrnić i zapewnić im ulgę. Pomagają mi w tym dwie rzeczy. Pierwszą z nich jest żel Lekkie Nogi Mustela, który chłodzi i odpręża nogi oraz ujędrnia je dzięki zawartości opatentowanych składników wzmacniających tkankę podtrzymującą skórę. Drugą pomocną w ujędrnianiu nóg w ciąży i nie tylko rzeczą jest stosowanie szczotki do masażu. Uwielbiam ten masaż, ponieważ bardzo odpręża, sprawia, że skóra jest bardziej ukrwiona, co zapobiega obrzękom i pojawianiu się cellulitu. Wystarczy kilka minut kolistego masażu dziennie, by poczuć się zrelaksowaną i zadbaną.

Zarówno w trakcie ciąży, jak i po niej powinnyśmy dbać o ujędrnienie naszego ciała. Skóra w ciąży rozciąga się i po porodzie nie jest już tak elastyczna i atrakcyjna. Można jednak temu zaradzić masażem i stosowaniem odpowiednich kosmetyków. Polecam tu szczególnie żel ujędrniający Mustela, który remodeluje skórę i pozwala jej szybciej wrócić do formy sprzed ciąży. Można go stosować w okresie laktacji, tylko po cesarskim cięciu należy uważać i nie aplikować go w okolicach blizny.

O czym nigdy nie zapominam w ciąży
O czym nigdy nie zapominam w ciąży
O czym nigdy nie zapominam w ciąży
O czym nigdy nie zapominam w ciąży
O czym nigdy nie zapominam w ciąży


Ćwiczenia odpowiednie dla kobiet w ciąży


Przyznaję bez bicia, ćwiczyć zaczęłam dopiero niedawno, w pierwszej ciąży byłam bardziej aktywna. Teraz na początku nie mogłam, a później się przyzwyczaiłam, że nie mogę. Ale lepiej późno, niż wcale, zaczęłam delikatne ćwiczenia przeznaczone dla kobiet w ciąży, oczywiście po konsultacji i uzyskaniu zgody lekarza. Byłam też kilka razy na basenie - to jedyne środowisko, w którym czuję się lekka jak motylek, a samo pływanie znakomicie odciąża kręgosłup.

Czas dla siebie


Znalezienie czasu dla siebie - na coś, co naprawdę się lubi i co wprawia Cię w dobry nastrój to bardzo ważna rzecz zarówno w ciąży jak i poza nią. Jeśli masz starsze dziecko, tak jak ja, zapewne wiesz, że to nie takie proste. Ale da się, a jak się nie da, to trzeba kombinować tak, żeby się dało ;) Dla jednej kobiety najlepiej spędzonym czasem będzie wizyta u fryzjera czy kosmetyczki, dla innej lektura książki, dla jeszcze innej obejrzenie ulubionego serialu i drzemka. Zrób coś dla siebie. Bo nie robisz tego tylko dla siebie, tylko dla Was! Proste, prawda?

Odpoczynek


Jeśli tylko czuję, że potrzebuję, zapewniam sobie chwilę odpoczynku. Nie oszukujmy się, wypruwanie sobie żył w ciąży czy to w pracy czy w domu, to żaden heroizm - raczej głupota. Nie mówię, żeby od razu na dziewięć miesięcy położyć się plackiem na kanapie, o nie. Ale warto i trzeba odpoczywać, bo nasz organizm pracuje teraz na najwyższych obrotach. Świadomy odpoczynek to najlepsze, co możemy dla niego zrobić.

O czym nigdy nie zapominam w ciąży

Dbając o swoje zdrowie, komfort psychiczny i fizyczny zapewniasz również odpowiedni rozwój swojej ciąży i maluszkowi. Chyba nie muszę Cię przekonywać, że warto?

O czym nigdy nie zapominam w ciąży
O czym nigdy nie zapominam w ciąży
O czym nigdy nie zapominam w ciąży
O czym nigdy nie zapominam w ciąży
O czym nigdy nie zapominam w ciąży

28 komentarzy:

  1. Masz rację! Ja w czasie ciąży też nie zapomniałam o tych wszystkich ważnych punktach :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jeszcze bym dopisala: Usmiech i dobry humor :)
    piekne zdjecia

    OdpowiedzUsuń
  3. Sądzę, że najważniejsze z tych punktów to odpoczynek oraz czas dla siebie. Tych dwóch rzeczy po porodzie brakuje najbardziej.

    OdpowiedzUsuń
  4. piekne zdjęcia :) Tez uzywałam musteli w ciazy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dobrze zapamiętać na przyszłość. :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja znajoma używała kosmetyków Mustelli i niestety nie zapobiegła powstaniu rozstępów. Ja używałam własnoręcznie przyrządzone i mam tylko jeden mały ;) jednak wiele zależy też od skóry. Swoją drogą odpoczynek i ćwiczenia są jednym z najważniejszych czynności ciążowych :D

    OdpowiedzUsuń
  7. przystanek_ Mama6 kwietnia 2017 18:58

    Mustele również stosowałam i ten zapach ... aż mi się przypomniała moja ciąża :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja w pierwszej ciąży stosowałam pslmersa, a w drugiej tylko naturalne olejki: migdałowy i kokosowy

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja w ciąży musiałam leżeć, wiec ćwiczenia odpadały, ale przyznam szczerze, że jak bym nie musiała leżeć, to też bym ni ćwiczyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. I pomyśleć, że ponad dwa lata temu też odhaczałam wszystkie te spisane przez Ciebie punkty :) Te rozmaite żele, balsamy zostaną ze mną już chyba na wieki :) Z perspektywy czasu powiem, że ciąża to naprawdę wyjątkowy czas, a z rozwiązaniem nic nie jest już takie samo. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. Barbara Cioch-Szklarz6 kwietnia 2017 21:34

    Ślicznie wyglądasz w drugiej ciąży Magda 😊 Ja właśnie zaczynam drugi trymestr oby był lepszy niż pierwszy, bo już nieźle dostałam w kość. Muszę się rozejrzeć za tymi kremami i zelami bo by się przydały ☺️

    OdpowiedzUsuń
  12. Ależ pięknie tu u Ciebie Magda. A jak Ty pięknie wyglądasz z brzuszkiem. Cudnie. Ja w sumie to chyba przede wszystkim dużo spałam, wcierałam w brzuch oliwkę dla dzieci, chodziłam na brazylijski wosk (raz tego samego dnia co wizyta u gina...aż zajęczał, jak to zobaczył) i dużo chodziłam na spacery. No i zjadłam tak ze 34 kilo. Potem w trzy miesiące schudłam 30, ale wtedy to dopiero o siebie dbałam. Jak nigdy. Serio. W pierwsze pół roku po porodzie wyglądałam, czułam się i dbałam o siebie jak nigdy w życiu...szkoda, że nie można mieć ripleja:)ściskam

    OdpowiedzUsuń
  13. Gratulacje Basiu :) Oby drugi trymestr dał Ci odetchnąć :) U mnie tak właśnie było, lada dzień zaczynam trzeci. Ja w pierwszej ciąży używałam oleju ze słodkich migdałów i Musteli właśnie, Musteli już później, gdy brzuszek był mniejszy. Udało się uniknąć dziadów, chociaż to pewnie głównie kwestia predyspozycji ;) No ale dbać o siebie warto! Dużo zdrówka dla Was i szczęśliwego rozwiązania! Wiadomo już, kto mieszka w brzuszku? :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja juz swojemu chłopu zapowiedziałam, że codziennie będzie sesja wcierankowa w brzuszek :D

    OdpowiedzUsuń
  15. Przydatne rady! Myślę że już nie długo z nich skorzystam ;) <3

    OdpowiedzUsuń
  16. ze wszystkim się zgadzam :) ale jedno jest najważniejsze: skupić się na maksa na sobie i swoich potrzebach, bo później mało będzie na nie czasu :) więc: relaks i pielęgnacja i przyjemności i hedonizm jaki tylko w ciąży da się sobie zafundować :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Po pierwsze pięknie wyglądasz w ciąży :-) A po drugie marka mustella jak najbardziej tak, używałam po ciąży a obecnie serię baby.

    OdpowiedzUsuń
  18. Barbara Cioch-Szklarz8 kwietnia 2017 12:46

    Dziekujemy 😊 ale Kto mieszka jeszcze nie wiemy za wcześnie 14 tydzień dopiero 😉

    OdpowiedzUsuń
  19. Wartościowy wpis :) Niby wszyscy o tym wiedzą, ale uważam, że warto pisać i przypominać

    OdpowiedzUsuń
  20. Fajne zestawienie i w ogóle wyglądasz kwitnąco! :) Ja na razie mam za sobą jedną ciązę, ale mam nadzieję, że nie ostatnią :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Życzę powodzenia i dużo zdrowia :) Dbanie o siebie to podstawa w ciąży. Ja wiem, że mogłam się bardziej ruszać :P trochę żałuję że tego nie robiłam jak należy :P

    OdpowiedzUsuń
  22. Ja w ciąży używałam bio oil i też polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Przy dwoch ciążach używałam Mustelli i nie mam ani jednego rozstępu 😉 Do listy dopisałabym jeszcze badania - nie tylko morfologie i glukozę, ale te bardziej rozbudowane, co niestety tez i płatne - toxoplazme, cytomegalie itd

    OdpowiedzUsuń
  24. Ja w ciąży nie używałam zupełnie niczego na rozstępy, urodziłam maluszka w 7 miesiącu więc nie zdążyłam mieć żadnych, ale przy następnej ciąży na pewno będę używać :)
    Odpoczynek do podstawa, bardzo szkoda, że nie można się "naodpoczywać" na zapas :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Przepiękna mama!

    OdpowiedzUsuń
  26. Ewa Dratwińska19 kwietnia 2017 15:22

    Oj tak, suplementy, dbanie o skórę i przede wszystkim o swoje zachcianki i potrzeby, to bardzo ważne dla kobiety w ciąży :-) ja na rozstępy stosowałam Palmers i zero problemów ze skórą :-) chociaż o Musteli też słyszałan pozytywne opinie.

    OdpowiedzUsuń
  27. Zgrabne lokowanie produktu, ale tak czytam sobie, bo moja siostra aktualnie jest w pierwszej ciąży, więc wszystkie rady mile widziane :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Ja przez pół ciąży nie musiałam przyjmować żadnych suplementów, nie było takiej potrzeby. Później wprowadziłam DHA. A ćwiczyć nie ćwiczę, bo nie mam kiedy, z resztą teraz to i tak już mi się nie chce.

    OdpowiedzUsuń

TOP