Magda M. blog: Uczysz, wychowujesz - a czy edukujesz? Nowoczesna edukacja domowa

19 kwietnia 2017

Uczysz, wychowujesz - a czy edukujesz? Nowoczesna edukacja domowa

Nowoczesna edukacja domowa

Jedną z najważniejszych ról rodziców jest wychowanie dziecka. Uczymy nasze pociechy podstawowych rzeczy, pomagamy mu poznawać otaczający nas świat, wspieramy jego procesy poznawcze, pokazujemy, jakie zachowania są dobre, a jakie złe. Uczymy go życia podczas naturalnych, codziennych czynności. Uczymy i wychowujemy w tym samym czasie. Czy jednak jest to równoznaczne z edukacją? Nie do końca - a dlaczego, przeczytacie dalej, zagłębiając się w zagadnienie nowoczesnej edukacji domowej.

W dzisiejszych czasach edukacja domowa uważana jest za system nauczania dziecka przez rodzica lub tak zwanego guwernanta poza szkołą. Istnieje wiele powodów, dla których rodzice decydują się nie posyłać swoich pociech do szkoły. Ja jednak dziś nie o tym.

Nowoczesna edukacja domowa jako dopełnienie systemu przedszkolnego i szkolnego


Dziś przedstawię Ci nowoczesną edukację domową jako dopełnienie edukacji szkolnej i przedszkolnej. Edukację, która będzie formą spędzania wolnego czasu w domu. Edukację, która będzie angażująca, ciekawa i nowoczesna.

Jako mama i nauczyciel języka angielskiego cenię sobie walory edukacji domowej. Do najważniejszych z nich zaliczam to, że:

  • ucząc dziecko w domu budujemy i wzmacniamy nasze więzi,
  • wykorzystujemy nowoczesne technologie w korzystny dla dziecka sposób,
  • rozwijamy wyobraźnię dziecka wykorzystując przedmioty codziennego użytku w kontekście - czasem w niecodzienny sposób,
  • możemy uczyć przez zabawę - a to najbardziej efektywna forma nauczania, 
  • spędzamy czas efektywnie i ciekawie.

To, w jaki sposób uczymy się tradycyjnie możecie podejrzeć w naszym cyklu Angielski dla malucha. Dziś jednak skupimy się bardziej na nowoczesnych technologiach i ich wykorzystaniu w edukacji domowej.

Nowoczesna edukacja domowa
Nowoczesna edukacja domowa
Nowoczesna edukacja domowa
Nowoczesna edukacja domowa
Nowoczesna edukacja domowa

Squla - platforma edukacyjna dla najmłodszych


Czym jest Squla? Jest to platforma edukacyjna polegająca na edukacji przez zabawę. Dostępna na komputery i urządzenia przenośne - najbardziej pożądane przez małe rączki sprzęty ;) W dzisiejszych czasach demonizowane, ja jednak uważam, że używane w odpowiednim celu, z rozwagą i pod kontrolą rodziców mogą przynieść wiele korzyści.

Dlaczego Squla zwróciła moją uwagę?


  • Podzielona jest na poziomy - już od przedszkola aż do 6 klasy szkoły podstawowej (przedział wiekowy 3-12); oraz przedmioty - do wyboru mamy aż 10 przedmiotów, w tym język angielski i niemiecki.
  • Dostępne formy zabawy to quizy, gry i misje - a łącznie jest ich aż 40 000!
  • Jako rodzice mamy pełną kontrolę nad postępami dziecka poprzez konto rodzicielskie - możemy monitorować jego rozwój, wysyłać mu motywujące pochwały i sprawdzać, które obszary wiedzy są dla dziecka problematyczne.
  • Squla pozwala dziecku ćwiczyć i powtarzać materiał szkolny zgodny z programem nauczania na rok 2016/2017.
  • Jej partnerem jest Oxford University Press - patronat nad sekcją język angielski.
Nowoczesna edukacja domowa
Nowoczesna edukacja domowa

Dla dzieci korzystanie z platformy Squla to również nauka współzawodnictwa - mogą porównywać swoje wyniki i rywalizować. Naukę przez zabawę możemy zaplanować w harmonogramie, a wszystko w atrakcyjnej dla dziecka i rodzica formie graficznej. A teraz najlepsze! Zdobyte w aplikacji punkty i monety możemy z dzieckiem wymienić na prawdziwe nagrody, na przykład szkolne gadżety lub karty prezentowe Empiku. Dodatkowo, Squla jest wolna od irytujących i rozpraszających reklam.

Dla mojej córki jeszcze za wcześnie na takie zabawy, jednak gdy osiągnie wiek przedszkolny, na pewno skorzystam z możliwości wykorzystania nowoczesnych technologii w edukacji domowej i pokażę jej platformę edukacyjną Squla. Będziemy też równocześnie uczyć się przez zabawę w sposób tradycyjny. Taka mieszanka na pewno będzie dla niej ciekawa, atrakcyjna i zapewni jej szybki rozwój zdolności i osobowości oraz sukces w przedszkolnej karierze.

Nowoczesna edukacja domowa
Nowoczesna edukacja domowa
Nowoczesna edukacja domowa
*wszystkie zdjęcia, które nie są mojego autorstwa pochodzą z materiałów prasowych Squla

24 komentarze:

  1. Super sprawa ta squla, wygląda ciekawie. W dobie komputerów i tabletów na pewno zainteresowała by moich chłopaków :-) muszę tam zajrzeć :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ewa Dratwińska20 kwietnia 2017 10:13

    Słyszałam dużo dobrego o tej platformie. Na pewno jest świetne uzupełnienie dla tradycyjnych metod edukacji. Pozdrawiam:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Żyć nie umierać20 kwietnia 2017 10:25

    Ciągle namyślamy się z mężem, aby skorzystać z tej właśnie stronki. W końcu musimy podziałać w tej sprawie, bo naszym dwóm synkom przyda się każda pomoc w nauce języka angielskiego.

    OdpowiedzUsuń
  4. Takie rozwiązanie proponowane przez tę platformę wydaje się bardzo ciekawe i sprawdzające się, myślę, że można ją z powodzeniem wypróbować. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  5. Wiola Skawinska20 kwietnia 2017 11:06

    My również w domu staramy się wprowadzać elementy edukacji również głównie przez zabawę.
    I przyznam szczerze efekty widoczne są z dnia na dzień

    OdpowiedzUsuń
  6. Katarzyna Wójcik Respendowicz20 kwietnia 2017 13:09

    Ciekawy artykuł, musze zajrzeć na tę platformę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widziałam ich reklamy w TV, ale nigdy nie przyjrzałam się ich ofercie bliżej. Brzmi to super! Jeszcze trochę i Zośka będzie w odpowiednim wieku, by zacząć korzystać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. A mnie nie przekonuje ta metoda. Z pewnością jest atrakcyjna dla dzieci, ale wiele z nich już i tak za dużo czasu spędza przed różnego rodzaju monitorami, więc jakoś mi się nie bardzo podoba dodawanie kolejnego elementu na komputerze czy tablecie.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dla nas jeszcze za wcześnie. Jak przyjdzie czas na naukę, przyjrzę się bliżej ;) mam lekkie obawy co do kolejnych nowinek technologicznych, ale z drugiej strony nasze dzieci już w innym świecie żyć nie będą :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Choć nie mam jeszcze własnych pociech, bardzo podoba mi się takie podejście. Chętnie skorzystam w przyszłości z tego programu. Myślę, że bardzo trzeba kontrolować dzieci w użytkowaniu tabletów i komputerów, zwłaszcza, jeśli chodzi o czas, który przy nich spędzają. A taka edukacyjna forma zabawy brzmi naprawdę świetnie, choć i z tym godzinowo nie ma co przesadzać. Bardzo ciekawy post, pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Widziałam reklamę tej platformy, ale mam podobne wątpliwości jak @Mom on top

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja z nowoczesnych technologii nie korzystam w ogóle, choć z doświadczenia wiem, że sprawdzają się rewelacyjnie w przypadku nauczania wszelkich grup wiekowych. Są atrakcyjne i na miarę naszych zdigitalizowanych czasów. Moje Zaciechy mają obecnie nieco ponad 2 oraz 4 lata i póki co skupiamy się na tradycyjnych formach edukacji. Robię to z premedytacją. Dlaczego? Bo znam realia polskiej szkoły, zupełnie nieatrakcyjnej. Niestety. Takich nowoczesnych szkół, na miarę XXI wieku nie znam. Nawet prywatne placówki nie są jeszcze na tyle atrakcyjne, bo wiąże je i hamuje program nauczania (też w wielu miejscach do kitu). Nie chcę, żeby moje mikroludziki już na wstępie znudziły się szkołą :( Tak sobie myślę... przyzwyczaję ich do supernowoczesnych metod nauczania, potem zasiądą w ławce szkolnej, a tu taka kicha... Obstawiam w ciemno, że z chęcią tam nie będą chodzić. Póki co wypracowuję zaplecze na dobry i pomyślny start w placówce edukacyjnej.

    Ostatni hit u nas - zabawa w szkołę. Czterolatka i dwulatek chodzą z plecaczkami, siadają sobie w ławkach, mamy tablicę i uczymy się. Mamy więc lekcję liczenia, pisania, rysowania, angielskiego, gimnastyki. Jest dzwonek, jest przerwa. Ty wiesz, jaki szał! Zabawa i nauka za jednym zamachem. Można? Można

    OdpowiedzUsuń
  13. Każda metoda ma swoich zwolenników i przeciwników. Trzeba najpierw wypróbować, zanim zdecydujemy się na kontynuację.

    OdpowiedzUsuń
  14. Świetny wpis :) Ja również od niedawna stałam się fanką squli ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. kurze moje dziecko jest tak wymeczone po przedszkolu że w domu chce się tylko bawić klockami... program w przedszkolu jest moim zdaniem za bardzo intensywny, w ciągu dnia może uzbiera się 1h czasu wolnego.. więc nauka w domu odpada chyba że zrezygnuje my z przedszkola :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jakoś się nie mogę przekonać do tej metody. Raz bo i tak dzieciaki spędzają przed komputerem sporo czasu a dwa opcja rywalizacji- kompletnie nie moje podejście. Wręcz to krytykuję. Ale rozumiem że innym może się podobać. W sumie ważne aby metody były skuteczne i odpowiadały dzieciom :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja jestem za edukacją dzieci, ale tylko wtedy kiedy mają czas dla siebie, na zabawę, na odpoczynek. Nie dopuszczam katowania dzieci lekcjami baletu, angielskiego, pływania itp, tak że od początku uczymy ich nie slow life, a multi.. Poza tym od monitorów trzymałabym ich daleko, aż do wieku kiedy będą zmuszone ich używać. Dbajmy o ich oczy.

    OdpowiedzUsuń
  18. Katarzyna Mirek24 kwietnia 2017 05:41

    Staramy się korzystać bardziej z gier czy książek lub wymyślanych naprędce pomocy naukowych w naszym własnym wykonaniu. Ale takie platformy oczywiście urozmaicają domową edukację.

    OdpowiedzUsuń
  19. Robimy tak samo, szczególnie, że mała jest jeszcze... za mała ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. Masz całkowitą rację z edukacją. Teraz mam wrażenie jest moda na ekstrema. Z jednej strony slow life - z drugiej przesyt zajęć i obowiązków. Jakoś to nie idzie w parze.

    OdpowiedzUsuń
  21. Aż tak intensywnie? Nadmiar bodźców nigdy nie jest wskazany, najważniejsze to znaleźć balans ;) Też bym już odpuściła edukację w domu, jeśli wszystko zapewnia przedszkole, niech dom będzie miejscem na relaks i robienie tego, na co ma się ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  22. My też póki co uczymy się bawiąc, ale tradycyjnie, bo mała jest jeszcze za młoda na tablety, komputery i 'edukację' stricte. Masz rację, szkolnictwo nie jest tak atrakcyjne jakbyśmy chcieli. Chociaż ja do szkoły chodzić uwielbiałam i mam nadzieję, że moje dzieci też ją polubią, mimo, że na ławkach nie będą leżeć tablety, a w przerwach będzie grało się w gumę, a nie w kulki na telefonie :D

    OdpowiedzUsuń
  23. Bardzo fajny wpis, ja tez staram sie w kazdym koncie domowego zacisza znaleźć rzeczy do edukacji malucha :) Z takiej platformy jeszcze nie korzystamy ale moze kiedys :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Nie słyszałam o tej platformie. Syn ma prawie 4lata i niewiele wspólnego z komputerem, tabletem czy telefonem (za to mnóstwo czasu spędza z klockami i książkami). Sama ciągle sie waham czy już wejść z elektroniką czy jeszcze chwilę.

    OdpowiedzUsuń

TOP