Magda M. blog: Sprawdzone sposoby na oszczędzanie (+VOUCHERY DO BIEDRONKI!)

23 października 2017

Sprawdzone sposoby na oszczędzanie (+VOUCHERY DO BIEDRONKI!)

Sprawdzone sposoby na oszczędzanie

Pewnie co niektórzy po zobaczeniu takiego tytułu wpisu u mnie wybuchną gromkim śmiechem. Ale ja naprawdę umiem oszczędzać! Tylko krótkoterminowo, a później jeszcze bardziej lubię wydawać ;) Mam jednak sprawdzone sposoby na oszczędzanie. Nie są nudne i sztampowe. Zobacz, jak zaoszczędzić parę groszy w ciekawy sposób!

Oszczędzanie tradycyjne


Czyli żywa kasa w Twoich rękach. Co zrobić, by zatrzymać ją na dłużej? Oto moje sposoby!

Świnka skarbonka mówi: NIE PRZEKLINAJ!


 Skarbonka to najbardziej popularny sposób oszczędzania bezpośredniego bez udziału banków. Polecam kupno takiej bez otworu na dole, żeby utrudnić sobie ewentualne pożyczki ;) Ja w ten sposób oszczędzałam na swój wkład na nasze wesele. Udało się, uzbierała się niezła sumka, a ile radochy było przy liczeniu! Można też odkładać pieniądze do skarbonki za każde przewinienie - czyli piątak za jedno przekleństwo albo za podjadanie po 19 ;) Oprócz tego, że zbieramy pieniądze, to pracujemy też nad swoim charakterem!

Cotygodniowa kaskada


To też oszczędzanie do skarbonki lub słoika, ale zakładające wrzucanie konkretnej kwoty co tydzień. Może być to ta sama kwota za każdym razem (czyli takie skarbonkowe kieszonkowe), ja jednak trafiłam na super sposób oszczędzania kaskadowego, który zakłada odkładanie co tydzień kwoty powiększonej o złotówkę. Pierwszego tygodnia odkładamy 1 zł, drugiego 2 zł, dziesiątego 10 zł, i tak  dalej przez cały rok. Na koniec mamy aż 1378 zł!

Sprawdzone sposoby na oszczędzanie

Wykorzystanie funkcji swojego konta internetowego


Ja w ten sposób 'odkładam' 6 zł za każdą transakcję dokonaną na moim rachunku. Można tu ustawić dowolną kwotę. Wpłata dokonuje się automatycznie na rachunek oszczędnościowy. Ta opcja nazywa się Regularne Oszczędzanie i jest dostępna w mBanku :) 

A teraz wyszperałam dwie super opcje przy produktach bankowych, gdzie można zgarnąć kasę i VOUCHERY DO BIEDRONKI :)

Opcja 1


mBank ekonto Standard i voucher do Biedronki 100 zł


Co musisz zrobić, żeby dostać voucher do Biedronki na 100 zł? Wystarczy, że:
  • zarejestrujesz się w aplikacji i zaznaczysz wszystkie zgody marketingowe,
  • w kolejnym miesiącu po otworzeniu konta dokonasz na nim 5 transakcji (nie liczy się wyciąganie pieniędzy z bankomatu i przelewy do tego samego banku - mBank, ale liczą się płatności kartą, transakcje internetowe, przelewy do innych banków, czyli na przykład płacenie rachunków ;) )
Ta akcja jest dodatkowo połączona z promocją banku „Lepiej z eKontem – II edycja”, jeśli zdecydujesz się otworzyć konto w mBanku, możesz dostać nawet 650 zł zwrotu (4% wartości transakcji dokonanych za pośrednictwem konta). 

Przyda Ci się konto w mBanku? Ja mam je od 14 roku życia i bardzo polecam! Kliknij TUTAJ.



Opcja 2


Karta Kredytowa CitiBank z voucherem 400 zł do Biedronki


A tutaj aż cztery stówki do zgarnięcia! Jeśli potrzebujesz, albo po prostu chcesz mieć kartę kredytową (ja mam, kosztuje mnie okrągłe zero, muszę tylko pamiętać, żeby dokonywać nią transakcji i później spłacać, a dodatkowo pojawiają się fajne oferty i zwroty), możesz wnioskować o taką w CitiBanku i zgarnąć voucher na 400 zł do Biedronki. Oto warunki:
  • przed zawarciem umowy o Kartę Uczestnik dostarczy wymagany przez Bank, czytelny i aktualny dokument dochodowy potwierdzający deklarowane na wniosku o produkt dochody, 
  • zaloguje się przynajmniej 1 raz w serwisie bankowości internetowej Citibank Online lub za pomocą aplikacji mobilnej Citi Mobile nie później niż do końca trzeciego miesiąca kalendarzowego następującego po miesiącu zawarcia umowy o Kartę,
  • dokona Kartą, kartą dodatkową wydaną do Karty lub nośnikiem zbliżeniowym przez okres 2 kolejnych miesięcy, co najmniej 5 transakcji miesięcznie, nie później niż do końca drugiego miesiąca kalendarzowego następującego po miesiącu zawarcia umowy o Kartę.
Czyli mówiąc w skrócie, jeśli już dostaniesz tę kartę i dokonasz nią przez 2 miesiące po 5 transakcji - dostaniesz 4 stówki na zakupy w Biedronce. Fajnie, nie? 

A karta ma bardzo dobre warunki, brak opłaty rocznej, RRSO 10,47%, brak opłaty za przypomnienie, że trzeba uzupełnić kasę.

Chcesz tę kartę? Kliknij TUTAJ.



Lokaty


To dobry sposób na 'zamrożenie' gotówki, której po prostu nie chcesz przepuścić. Umówmy się, oprocentowanie na poziomie 1 a nawet 2% to kiepska pokusa, ale przynajmniej masz kasę w bezpiecznym miejscu i nie kusi Cię, żeby ją wydawać. Chociaż ostatnio znalazłam jedną możliwość w IdeaBank, z której sama zamierzam skorzystać - lokata Happy o świetnym oprocentowaniu - nawet do 4% dla nowych klientów i to bez konieczności zakładania konta bankowego. Też chcesz z niej skorzystać? Kliknij TUTAJ.

Oszczędzanie 'przy okazji'


Czyli rób zakupy i wykonuj codziennie czynności ŚWIADOMIE.

Co masz w lodówce i zamrażarce?


Planuj to, co będziecie jeść! To naprawdę minimalizuje wydatki na jedzenie. Najwięcej zmarnowanych pieniędzy to te, które wyrzucamy do śmieci wraz z produktami spożywczymi. Założę się, że nie lubisz wyrzucać jedzenia i za każdym razem, gdy Ci się to zdarza czujesz wyrzuty sumienia. Dlatego raz w tygodniu zobacz, co masz w lodówce, zaplanuj to, co będziecie jeść w przyszłym tygodniu wykorzystując to, co już masz. Zostało Ci trochę brokuła i kukurydzy? Ugotuj ryż i zrób sałatkę śmieciucha! Nie czekaj, aż produkty się zepsują i będą nadawały się tylko na śmietnik.

Zrób listę tego, co masz w zamrażarce! To też usprawnia zakupy i pomaga je planować. Ja często kupuję coś w promocji, potem to mrożę i wykorzystuję później. Kiedyś często o tym zapominałam, dziś spisuję zawartość zamrażarki i nie robię absurdalnych zapasów. Wydaję dzięki temu mniej pieniędzy i planuję nasze posiłki dużo bardziej świadomie.

Zakupy online


Uwielbiam zakupy! Czy to te stacjonarne, czy w sieci. Spożywcze też, nic nie relaksuje mnie bardziej niż samotny wypad do Biedry ;) Czasem jednak duuuużo wygodniej jest zamówić spożywkę do domu. Po zaplanowaniu posiłków na cały tydzień wyskakuję na zakupy w sieci :) I nie muszę taszczyć ciężkich toreb, zawsze zamawiam też do domu zapas wody i mleka, uzupełniam też chemię gospodarczą. Jakim cudem w ten sposób oszczędzam? Ano, nie ulegam pokusom czającym się na sklepowych półkach! Ile razy będąc w sklepie po chleb i pomidory wracasz z dwiema siatami i wywieszonym językiem? No właśnie ;) Zakupy online to znacznie mniejsze ryzyko - kupujesz tylko to, czego potrzebujesz. 

W Szczecinie zakupy dowozi Tesco i Piotr i Paweł, a w Polsce popularne jest też Frisco. Dziękuję niebiosom za to, że mieszkam w dużym mieście i mam możliwość zamawiania produktów spożywczych online, naprawdę! A, i jeszcze jedno, niektórzy mówią, że niefajnie robić takie zakupy, bo przywiozą nam zwiędłe warzywa czy nieświeże mięso. Mnie się to nigdy jednak nie przytrafiło. 

Sprawdzone sposoby na oszczędzanie

Wyłączanie nieużywanych sprzętów z prądu


Wiem, trąbienia o ekologii jest wokół mnóstwo i może to już przyprawiać o ból głowy. Tak samo zresztą jak paplanie o pieniądzach. Ale jeśli o Twoje pieniądze chodzi, to chyba ciekawy temat, prawda? Nie zauważysz tutaj kolosalnych oszczędności, ale rocznie jakaś kwota z Twoich działań już się uzbiera - wyłączaj ładowarki z prądu, wyłączaj nieużywane sprzęty, nie zostawiaj zapalonego światła i zakręcaj wodę. Tak wiele i tak niewiele ;) Oprócz oszczędności dbasz też o środowisko!

To tyle! A Ty, jaki masz sposób na oszczędzanie?

22 komentarze:

  1. Staram się nie kupować pierdół (doooobra, przyznaję, z lakierami do paznokci mam problem - większość mnie totalnie zachwyca i pragnę je mieć, co kończy się tym, że często kupuję - na szczęście nie stoją na półce i się nie kurzą, używam ich). Mam dość silną wolę, więc zwykle wystarczy mi uświadomić sobie, że zamiast kolejnego bibelota mogę zaoszczędzić tę kasę na coś większego, droższego, fajniejszego.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zakupy przez internet są świetną opcją, bo widać, co można ewentualnie z koszyka wyrzucić ;) Szkoda tylko, że pomysł zakupów spożywczych, które muszą znaleźć się w lodowce jest dostępny tylko w dużych miastach, ale pewnie się to zmieni z czasem ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo słuszne sposoby :) Ja chyba wypróbuję kaskadowe oszczędzanie. Właściwie to zaraz bierę słoik i wrzucam tam złotówkę. :D Zobaczymy, co z tego wyniknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie z oszczędzaniem dramat! Nie umiem grosza odłożyć ☹

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj to bardzo pomocne dla mnie!
    P.S. Jejku jakie piękne logo!

    OdpowiedzUsuń
  6. Joanna Rutko-Seitler23 października 2017 17:00

    Mam tak samo jak ty. Co prawda mieszkam w Szwajcarii i biedrony nie mam, ale wolę iść wieczorem do sklepu, gdyż czasem można natrafić na fajne przeceny. Oczywiście banki i skarbonka. Ale nie za przeklinanie. Gdy idę do sklepu zawsze muszę mieć klepaki na wózek. Wkładam je później do kieszeni i...zapominam. Wyławiam je później z pralki. Mam oko do pieniędzy. Zawsze zauważę na ulicy jakiegoś klepa, który później ląduje w pralce, albo bezpośrednio w skarbonce. Raz na pół roku idę do banku je wymienić i...łojojoj, zbiera się tego! Pozdrawiam :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Muszę dostosować się do tych rad =) Nie udaję mi się zaoszczędzić =)

    OdpowiedzUsuń
  8. Patrycja Lewandowska23 października 2017 18:02

    Potrafię oszczędzać i mam na to swoje sposoby :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne rady. Z przyjemnością niektóre z nich zastosuję u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jeśli chodzi o oszczędzanie, u mnie najbardziej sprawdza się stałe zlecenie przelewu na konto oszczędnościowe :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja się cieszę, że mój mąż ma smykałkę do tematów finansowych!

    OdpowiedzUsuń
  12. Uwielbiam wpisy o oszczędzaniu, sama kilka takich popełniłam. U mnie świetnie sprawdza się odkładanie pieniędzy, które miałam wydać, ale jednak odpuściłam - np. zrezygnowałam z lodów, odkładam. :) Mam też specjalne konto gdzie co miesiąc trafia określona suma, plan jest taki, że zbieram tak aż do komunii mojej chrześnicy. Czyli jeszcze jakieś 5-6 lat odkładania przede mną. Poza tym przed każdą wypłatą wyliczam wydatki na dany miesiąc, doliczam sobie jakieś 200-300 zł na nieprzewidziane wydatki, a resztę pieniędzy przelewam na konto oszczędnościowe.

    OdpowiedzUsuń
  13. Solidnie i na temat, z kilkoma genialnymi w swojej prostocie pomysłami. ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. bardzo dobrze wszystko ujęłaś. Dodam o możliwości zakładania kont dla najmłodszych, ktòre często są korzystniej oprocentowane niż te standardowe i co więcej, darmowe np w pko bo ( moje zboczenie zawodowe te banki ;-) )

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie należę do osób, które regularnie odkladają pieniądze. Dlatego podoba mi się automatyczne odkładanie tych kilku złotych od każdej bankowej transakcji. Dużo kupuję przez internet, więc jak dla mnie opcja idealna.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam konto w ING Banku SA i od lat odkładam pieniądze na Smart Saver. Fenomenalny wynalazek. Z każdego rachunku czy płatności odkłada mi się na osobnym koncie zaokrąglenie do 5 zł. Potrafię czasem odłożyć 500 zł w dwa miesiące i nic nie poczuć.

    OdpowiedzUsuń
  17. A my mamy zwyczaj odkładania pięciozłotówek. Czyli do wielkiej metalowej skarbonki wrzucamy każde 5zł jakie dostajemy razem z resztą podczas zakupów w sklepach stacjonarnych. Po przeprowadzce do nowego domu, kiedy stan naszych kont i portfeli nie zachwycał z uzbieranych piątaków kupiliśmy piekarnik do kuchni. :)) Aktualnie do tej puszki zbieramy na wakacje (ale oprócz piątek zdarza się, że wrzucimy też jakiś "papierek" ;))

    OdpowiedzUsuń
  18. Uwielbiam wpisy na temat oszczędzania. W sieci można znaleźć wiele pomysłów na to. U nas póki co grosz do grosza i już jest uzbierane na działeczkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. U nas z tym oszczędzaniem to różnie, a z drugiej strony nigdy tak na poważnie się za to nie zabraliśmy....

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja korzystam z konta oszczędnościowego mojej córki! ;) Jest całkiem dobrze oprocentowane, lepiej niż nie jedna lokata, a przy okazji dużo bardziej elastyczne. Na co dzień tych pieniędzy nie widzę, nawet jak loguję się do konta głównego, nie mam karty do tego rachunku...u mnie sprawdza się to idealnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Bardzo fajny sposób. U nas też małymi kroczkami i zbierzemy kaskę na wymarzoną zabawkę 😉

    OdpowiedzUsuń
  22. Myślę, że jedną z rzecz która bardzo potrafi uzależnić są pieniądze i niestety bardzo szybko można przyzwyczaić do tzw. lepszego życia a później nie chce się wracać już ta gdzie było, nawet kosztem zadłużania się, bo to poniekąd staje się stylem życia, że nie je się w domu tyko na mieście, nie jeździ się już komunikacją tylko wyłacznie samochodem, na wakacje nie nad Polskie morze ale zdecydowanie dalej itp. Dlatego wszystkie tego typu firmy pożyczkowe udzielające pożyczek wyrastają jak grzyby po deszczu. Jeszcze gorzej jeżeli nie wiemy czego potrzebujemy tak naprawdę a idziemy do banku i bierzemy jakiś produkt kredytowy, wtedy jest jeszcze prostsza droga, żeby w końcu się zadłużyć i szukać nowego finansowania na spłatę starych zobowiązań. Na szczęście banki coraz częściej edukują swoich klientów, czego przykładem może być ten tutaj https://www.deutschebank.pl/klienci-biznesowi.html i juz świadomość społeczeństwa jest dużo wyższa niż było to jeszcze kilka lat temu.

    OdpowiedzUsuń

TOP