Magda M. blog: A co, jeśli to ostatni raz?

2 listopada 2017

A co, jeśli to ostatni raz?

A co, jeśli to ostatni raz?

Pędzisz przez życie. Często nie zastanawiając się nad jego głębszym sensem. Żyjesz tu i teraz. To nic złego, ja też, najczęściej. A czy zastanawiasz się czasem nad tym, że wiele rzeczy, które robisz, które Cię spotykają, mogą zdarzać się po raz ostatni?

A co, jeśli to ostatni raz, kiedy widziałaś się ze swoją starusieńką babcią? A co, jeśli po raz ostatni Twoje dziecko w ten zabawny sposób wypowiada słowo 'krokodyl'? A co, jeśli ostatni raz przekraczasz próg swojego domu o własnych nogach, bo wydarzy się coś, co Ci to uniemożliwi? A co, jeśli to ostatni raz, gdy Twoje dziecko pije Twoje mleko? A co, jeśli po raz ostatni oglądasz świat, bo jutro pogrążysz się w ciemności? Skrajne sytuacje. Od zupełnie błahych, po fatalne. Nieodwracalne. Wszystkie jednak zmieniają nasze życie na zawsze.

Ja najbardziej zastanawiam się nad jedną rzeczą, a co, jeśli to ostatni raz, gdy zostałam mamą? A co, jeśli już więcej dzieci mieć nie będziemy? Nie mówię, że to źle, bo nie mamy jeszcze tutaj sprecyzowanych planów, ale - przecież to znaczy, że już nigdy nie będę mieć mniejszego dziecka, niż teraz. W ogóle - moje dzieci nigdy już nie będą młodsze. Ja zresztą też nie. Czy chcę, żeby każdy dzień, który może być tym ostatnim, wyglądał tak, jak zazwyczaj wygląda? Nie, chciałabym więcej, lepiej, pełniej.

Obiecuję więc sobie mniej narzekać, mniej skupiać na pierdołach, a bardziej na tym, żeby ŻYĆ i pokazywać moim dzieciom, jak robić to z uśmiechem, wdziękiem i na sto procent.

Daleka jestem od gdybania w życiu, jestem raczej realistką. Czasem jednak i mnie dopada zaduma i głębsze myśli. Szczególnie w listopadzie, najbardziej nostalgicznym miesiącem w roku.

Zatrzymaj się. Między zmywaniem i obiadem. Między ZUSem i rachunkiem za prąd. Choć czasem. Zastanów. A co, jeśli to ostatni raz?

A co, jeśli to ostatni raz?
A co, jeśli to ostatni raz?
A co, jeśli to ostatni raz?
A co, jeśli to ostatni raz?
A co, jeśli to ostatni raz?
A co, jeśli to ostatni raz?
A co, jeśli to ostatni raz?
A co, jeśli to ostatni raz?

17 komentarzy:

  1. Patrycja Czubak2 listopada 2017 15:13

    Nie myślę o tym za często - mój błąd.

    OdpowiedzUsuń
  2. Katarzyna Paplińska2 listopada 2017 15:36

    Jeśli coś jest piękne chcę zatrzymać chwilę, a jeśli niefajne, myślę: 'żeby mi to było ostatni raz"... w pielęgnowaniu takich odczuć o jakich piszesz pomaga mi album foto, już mam kurczę roczne zaległości... bo to nie tylko włożenie zdjęc, ale i biletów, cytatów i powiedzonek dzieci, ich rysunków, dopiski.... Trochę się wyciera, bo dzieci też lubią je wertować...

    OdpowiedzUsuń
  3. bardzo się staram nie skupiać na tych wszystkich szczegółach, które mnie irytują i cieszyć się drobnostkami, ale nie zawsze się udaje ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Żeby tak jeszcze mieć więcej czasu na takie rozmyślanie :) Chyba od czasu do czasu byłoby warto tak zwolnić i o tym pomyśleć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Dzięki za ten wpis. Trochę zadumy w dniu 2 listopada bezcenne... Mam takie przemyślenie, że w większości jednak nie żyjemy tu i teraz, tylko wybiegamy za nadto w przyszłość albo w przeszłość. Efektem jest ciągłe dążenie do czegoś innego, niż chwila obecna, a tak jak napisałaś - nigdy nie wiadomo co przydarza nam się po raz ostatni. Nic nie powtarza się 2 razy, dlatego warto ją przeżywać będąc właśnie tu i teraz, chłonąć emocje, skupić się na drugim człowieku, zatrzymać w biegu i chłonąć. Przypomniałaś mi, co jest w życiu najważniejsze. Zamierzam zrobić z tego użytek. Teraz...:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Marlena Hryciuk2 listopada 2017 16:54

    My mamy synka i na razie więcej dzieci nie planujemy. Co by się nie działo, już zawsze będę mamą, bo to dzięki niemu nią zostałam i nic mi tego nie może odebrać. :) Co przyniesie los - nie wiem. Dopiero co zaczęłam pracę po 2 latach przerwy od urodzenia młodego, no i wynajmujemy mieszkanie. Tak - wiem...Jak to mówią zawsze coś jest, co przeszkadza, albo nigdy nie będzie tak, żeby był odpowiedni moment. Jednak teraz próbujemy poukładać to i owo, wyjść na prostą. Może, może, może kiedyś... :) Pozdrawiam cieplutko! Ps. Śliczne zdjęcia :) Trzecie świetnie nadaje się do obramowania :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Trafiłaś w dyszkę z tym wpisem... Dokładnie to samo chodzi mi ostatnio po głowie. Trzeba łapać każdy dzień, bo nie wiadomo ile nam jeszcze zostało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Dobrze napisane - " Zatrzymaj się " - skłoniłaś mnie do refleksji ...

    OdpowiedzUsuń
  9. Pięknie napisane o ulotności chwil. Zgadzam się, że warto przystanąć i zastanowić się nad tym co dla nas ważne. :-) często tak robię - bez tego mogłabym wiele stracić.

    OdpowiedzUsuń
  10. motylkowamama.pl2 listopada 2017 18:34

    Warto czasami się tak zatrzymać... i zastanowić...
    PS Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie! Szczególnie w okresie tych dwóch dni (1-2 listopada) Twoja notka nabiera szczególnego sensu. Oczywiście - życie przemija. Im wcześniej człowiek sobie to uświadomi, tym prędzej ma szansę na prawdziwe zmiany!

    OdpowiedzUsuń
  12. jej. ale to były czasy kiedy można było zostawić malucha na fotelu i nie obkręcił się dookoła własnej osi 10 razy ;) A serio - 100% prawda co mówisz. Ja patrzę czasami na te moje dzieci i mam takie sentymentalne olśnienie że taka chwila już się nie powtórzy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Katarzyna Berska2 listopada 2017 23:37

    Idealny dla mnie post w aktualnej chwili. Zatrzymać się zamierzam, odpocząć, spojrzeć na świat nieco spokojniej i uważniej :) I każdemu tego życzę :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja już dawno się zatrzymałam. Piękne zdjęci 😀

    OdpowiedzUsuń
  15. Rzeczywiście w pogoni za codziennością i tym zeby było nam lepiej w przyszłości, zapominamy o teraźniejszości.
    Śliczne zdjecia ❤️

    OdpowiedzUsuń
  16. Zgadzam się... trzeba łapać każdy moment.

    OdpowiedzUsuń
  17. To co napisalaś tak bardzo odpowiada mojemu ostaniemu nastrojowi, jestem bardzo podatna na takie rzeczy i ciągle sobie myślę nad przemijaniem. Na szczescie jak sie patrzy na takie swietne bobasy jak Twoje troche humor wraca :)

    OdpowiedzUsuń

TOP