25 stycznia 2018

iRobot Roomba - czy warto? Rzetelna recenzja po 1,5 roku użytkowania

iRobot Roomba recenzja

Nie jest tajemnicą, że od jakiegoś czasu pretenduję do miana perfekcyjnej pani domu. No dobra, może to określenie trochę na wyrost, ale staram się coraz lepiej organizować w sprawach domowych i porządkowych. Już kilka razy wspominałam o sprzętach, które pomagają mi w utrzymaniu porządku w domu. Dostałam już kilka zapytań o konkrety. Proszę bardzo, nadszedł czas i na nie! Z takimi pomocnikami jest... No właśnie - jak? Roomba - robot sprzątający - czy warto go kupić? Czy iRobot jest wart swojej ceny? Oto moja recenzja po 1,5 roku użytkowania tego sprzętu.

iRobot Roomba 786p


To model, który posiadam. Pieszczotliwie mówię na nią Marysia. Sprząta u mnie codziennie. Pomieszczenie po pomieszczeniu. Tam, gdzie akurat jest potrzebna. A nawet, gdy do końca potrzebna nie jest. Oto jej funkcje, wady i zalety.

iRobot Roomba recenzja

iRobot Roomba - funkcje


Moja Roomba służy mi do codziennego utrzymania porządku. Można ją zaprogramować na każdy dzień tygodnia, ale ja tej funkcji nie używam, bo dzieci mi ją przeprogramowują i już niejednokrotnie panna obudziła nas w środku nocy. Jeśli jednak nikt przy niej nie majstruje jest to opcja bardzo przydatna. Uruchamiana jest przyciskiem (niestety nie zdalnie i nie ma opcji połączenia jej ze smartfonem, ale wyższe modele mają tę funkcję - na przykład nowa Roomba 980, do której wzdycham). Jest okrągła, ma dwie szczotki (gumową i z włosia) oraz kilkuramienną miotełkę, którą zmiata sobie zanieczyszczenia w kierunku wbudowanego zbiorniczka. Moja Roomba była w zestawie z wirtualną ścianą/wirtualną latarnią (w zależności od tego, którą opcję sobie włączę). To taka mała wieżyczka, która jako wirtualna latarnia działa jako wskazówka dla urządzenia, które pomieszczenie ma posprzątać jako kolejne. Ustawia się ją na pograniczu pomieszczeń, na przykład w progu lub gdzieś za rogiem. Wirtualna ściana wytycza granicę, poza którą Roomba nie wyjeżdża. Jeśli chcemy, by posprzątała tylko pokój, który nie jest ograniczony drzwiami, ustawiamy ją w progu w odpowiednią stronę i tej granicy urządzenie nie przekroczy. Robot działa też bez użycia tych akcesoriów i mówiąc szczerze, ja ich nie używam, po prostu przenoszę Roombę z pomieszczenia do pomieszczenia, albo puszczam samopas. Po skończonej pracy robot sam ustawia się na stacji dokującej, która jest jednocześnie jego ładowarką. Co ważne w domach jednorodzinnych, iRobot nie spadnie ze schodów, wykrywa je. Przez niskie progi (my mamy około 2 cm) spokojnie przejeżdża. 

iRobot Roomba - tryby pracy


Robota uruchamia się przez wciśnięcie przycisku CLEAN. Wtedy Marysia po prostu sobie inteligentnie sprząta. Może tak odkurzać bez przerwy przez 2 godziny, jak zacznie się rozładowywać to sama wróci do stacji dokującej. Wykrywa też obszary silniej zabrudzone załączając specjalny tryb. Ma również funkcję SPOT - jak wysypie nam się cukier, to użyjemy właśnie jej, żeby intensywnie posprzątać miejscowo. Aha, Roomba ma dwa filtry HEPA, które usuwają z powietrza kurz i zanieczyszczenia. Trzeba je czyścić (tak jak szczotki) i raz w roku wymieniać.

iRobot Roomba - jak zmienił moją organizację pracy w domu


Przy dzieciach CIĄGLE trzeba odkurzać. Kto ma, ten wie. Czy Roomba da temu radę? O TAK! Do codziennego odkurzania jest niezastąpiona. Zanim stałam się jej posiadaczką odkurzałam albo chociaż zamiatałam codziennie, w rzadkich przypadkach co drugi dzień. Teraz puszczam Roombę codziennie, ale nie wymaga to ode mnie specjalnego wysiłku. Najwięcej problemu sprawia mi wtedy, gdy wjedzie w najdalszy kąt pod łóżko i stwierdza, że odkurzać skończyła, wtedy muszę ją stamtąd wyciągać kijem od miotły. Oj, ile ja się przy tym naklęłam! Wiadomo, że jędza jest złośliwa i za tę eksploatację funduje mi ten sport dość często. Sprawę załatwiłoby sterowanie zdalne, którego niestety w tym modelu nie ma. Ok, wróćmy do meritum. Czasem trzeba jednak wyciągnąć tradycyjny odkurzacz. Ponieważ Roomba jest okrągła, nie sprząta super dokładnie w rogach i nie wjeżdża w małe zakątki, w które po prostu się nie zmieści. Nie daje rady też na długowłosych dywanach. Dlatego około raz na trzy tygodnie odkurzam tradycyjnie. Raz na trzy tygodnie, uwierzysz?

iRobot Roomba recenzja

iRobot Roomba - cena i koszt eksploatacji


Taki zestaw jak mój kosztuje trochę ponad 2000 zł. To sporo, muszę przyznać. Ale, po pierwsze: odchodzi koszt prądu przy odkurzaniu. Stacja dokująca ma moc 30 W (podczas ładowania). Mój odkurzacz ma moc 2200 W. Po drugie, oszczędza mi naprawdę MNÓSTWO pracy. A, raz w roku wypada wymienić w Roombie szczotki i filtry, ich koszt to ok. 65 zł. 

iRobot Roomba - zalety


Główna zaleta Roomby to to, że po prostu wyręcza nas w codziennym odkurzaniu. Utrzymuje mieszkanie w czystości; oprócz tego, że odkurza, sprawia też, że mniej kurzu osadza się na meblach (serio!) - to pewnie przez filtry HEPA. To tylko robot, ale sprząta dość dokładnie. Wjeżdża pod meble i dociera do miejsc, do których nie docieram zwykłym odkurzaczem. To również wpływa na ogólnie zmniejszoną ilość kurzu w domu. Na naszych 70 mkw radzi sobie DOSKONALE. Ogarnia całe mieszkanie w około 1,5 godziny.

iRobot Roomba recenzja

iRobot Roomba - wady


Oto wady urządzenia, które zauważyłam w ciągu 1,5-rocznego użytkowania:
  • Roomba jest głośna. Mój mąż jej nie cierpi i muszę włączać ją, gdy go nie ma ;)
  • Nie dociera wszędzie i to jednak tylko robot. Czasem gdzieś wjedzie, na przykład pod stół, nie może wyjechać i kręci się w kółko. Zgarnia wtedy parę epitetów i na tym się kończy.
  • Do tanich gadżetów nie należy.
  • Jak wcześniej wspomniałam, jest złośliwa. Wjeżdża tam, gdzie nie dosięgam jej ręką i się wyłącza. Nie byłoby to problemem, gdyby miała opcję zdalnego przywoływania jej do stacji dokującej (chociaż przycisk na tej wspomnianej!). Chcesz mieć tę opcję, kup wyższy model.
  • Baterie w wirtualnej ścianie/latarni bardzo szybko się wyczerpują (dlatego ich nie używam - urządzenie wymaga dwóch baterii - te duże, grube paluchy).
  • Czasem czujniki, dzięki którym Roomba się dokuje ulegają zabrudzeniu i maszyna nie może wrócić do domu. Kręci się wtedy i kręci. Pomaga przetarcie jej chusteczką nawilżaną i kilka epitetów.
  • Zdarza jej się wywalić choinkę, wciągać spinki i gumki ;)

iRobot Roomba - czy warto?


Zdecydowanie TAK! Tak jak wspomniałam, mam ją już 1,5 roku i nie wyobrażam sobie bez niej życia. Znacznie ułatwia mi codzienność z dwójką dzieci. Od znajomych posiadaczy robotów sprzątających i współlokatorów zwierząt wiem też, że świetnie sprawdza się przy sierści. Nie żałuję ani jednej wydanej na nią złotówki, to moja najlepsza domowa przyjaciółka.

Cenię sobie nowoczesne i wygodne rozwiązania. Wykorzystuję je w każdej dziedzinie życia, również w domowej organizacji i przy sprzątaniu. Każdemu, który może sobie na to pozwolić polecam zakup robota sprzątającego. Istnieją tańsze odpowiedniki Roomby i z tego co wiem, część z nich też się sprawdza (tylko przed zakupem poczytaj opinie czy recenzje). Warto ułatwiać sobie życie. Zamiast odkurzania możesz w tym czasie zająć się czymś przyjemniejszym. A jeśli sprzątać lubisz, ale nie masz na to czasu, polecam Ci wdrożyć w życie mój plan 20 dni do czystego domu :) To tak przy okazji. Wracając do Roomby - polecam, zdecydowanie. Automatyzacja pracy w domu to wspaniała rzecz, którą możemy się cieszyć dzięki nowoczesnym technologiom. I zawsze będę chętnie takie rozwiązania testować. Czekam na roboty do mycia okien i prasowania ;)

I jak, przekonałam Cię?

iRobot Roomba recenzja

*to nie jest wpis sponsorowany, zawarłam w nim jednak linki afiliacyjne - jeśli korzystając z nich zakupisz polecany przeze mnie produkt, sklep partnerski podzieli się ze mną drobnym procentem swojego zarobku, a dla mnie - będzie to znak, że ufasz moim rekomendacjom

50 komentarzy:

  1. Automatyzacja postępuje! A to są jej pozytywne aspekty! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Katarzyna Hartung26 stycznia 2018 00:49

    Przydałby mi się taki :) Koleżanka ma robot innej firmy i mówi,że rzeczywiście ma super pomoc, ale jest nieekonomiczny - zżera prądu znaczniej więcej niż odkurzacz. Ale pewnie co firma to i inne właściwości, funkcje i pewnie koszty eksploatacji.

    OdpowiedzUsuń
  3. Marzy mi się taki odkurzacz! Tym bardziej, że teraz wróciłam do "bezprzewodowej wersji" - miotły :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo rzetelny opis -zakup mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki robot to świetna sprawa. Marzy mi się i może kiedyś sobie taki sprawię :) A jeśli chodzi o roboty do mycia okien... Nie ma chyba takiego super cuda, ale bardzo polecam myjki typu Karcher - koniec z polerowaniem szyb :) Ja nie wyobrażam sobie teraz życia bez niej. Można nawet w kilka minut "ogarnąć" okno w zimie i mieć widok w Full HD :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Przekonałaś! <3 Od dawna o tym myślę, ale teraz kiedy moja młodsza córka zaczyna raczkować to myślę jeszcze bardziej ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Też ostatnio zastanawiałam się nad zakupem iRobota, ale jednak padło na inny model...

    OdpowiedzUsuń
  8. Oj, jak mi się marzy taka Marysia... Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła sobie na nią pozwolić i mój dom będzie lśnił czystością :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Nigdy się nad tym szczególnie nie zastanawiałam, ale po przeczytaniu tej opinii czuję się zdecydowanie przekonana do posiadania takiego urządzenia! Jeszcze tylko muszę nazbierać na nie pieniądze...

    OdpowiedzUsuń
  10. Na moje 30 m2 to zdecydowanie zbędny wydatek ;).

    OdpowiedzUsuń
  11. Jeszcze nie mam swojego domu, ale jak będę miała to chętnie bym się w taki robot zaopatrzyła. Bo co jak, co ale sprzątanie nie jest moją mocną stroną:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Cieszę się, że tu trafiłam, bo mój mąż marzy o takim robociku od dawna, a nie wiedziałam czy warto zainwestować tyle pieniędzy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest do szyb, jest! :) Podobno działa na podciśnienie. A myjkę mam i też baaaardzo sobie chwalę!

    OdpowiedzUsuń
  14. Posiadam i potwierdzam, warto wydać trochę więcej na tego typu "odkurzacz". Jest absolutnie warta swojej ceny i polecam wersję właśnie ze zdalnym sterowaniem ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie dla mnie to rozwiązanie raczej, obawiam się, że moje koty dostałyby zawału gdyby się coś takiego kulało po domu...:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bardzo przydatna I wyczerpujaca recenzja. Przymierzamy sie do kupna Irobota. Twoj wpis jeszcze bardziej mnie przekonuje :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Mi się marzy odkurzacz wodny - lubię odkurzanie :P dlatego moje zakupy pójdą w trochę innym kierunku, ale nie mówię "Nie", bo nigdy nic nie wiadomo ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Posiadam robot konkurencji, ale u mnie się nie sprawdza...

    OdpowiedzUsuń
  19. Super robot, jakieś cudo. Na pewno szybko sprząta i jest więcej czasu na coś innego.

    OdpowiedzUsuń
  20. Grafy w podróży26 stycznia 2018 00:49

    Obserwuję to cudo od jakiegoś czasu. Nienawidzę machać odkurzaczem, dlatego w tym robociku pokładam duże nadzieje. Tylko ta cena. Jedno jest pocieszające- ciągle spada. Może już niedługo osiągnie akceptowalny poziom.

    OdpowiedzUsuń
  21. Jasię obawiam, że u nas by sobie nie poradził z sierścią 3 psów i 4 kotów ;)

    OdpowiedzUsuń
  22. Ciekawe czy poradziłby sobie z bałaganem stwarzanym przez naszych pupili. :)

    OdpowiedzUsuń
  23. Idealne rozwiązanie dla mnie. Ja ostatnio unikam kontaktu z odkurzaczem a ten mógłby sobie działać sam w czasie kiedy ja zwiedzam świat lub odsypiam po długim locie

    OdpowiedzUsuń
  24. Odkurzam dwa razy dziennie, lubię to robić, nie oddam tej czynności iRobotowi, bo moje życie straciłoby sens. :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Ciekawe, jak by zareagowały nasze koty ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Sylwia Antkowicz26 stycznia 2018 10:33

    Odkurzanie raz na 3 tyg to i tak rzadko, więc myślę, że warto. Tylko te spinki i gumki - u nas pełno rzeczy wala sie po podłodze.

    OdpowiedzUsuń
  27. Wooow niezły sprzęt. Powiem szczerze, że zastanawiam się ciągle nad taka Marysią.Na razie czekają mnie inne inwestycje, ale kto wie kto wie.

    OdpowiedzUsuń
  28. Gosia www.beautycomplex.net26 stycznia 2018 11:07

    Zastanawiałam się nad jej kupnem, ale teraz wiem, że warto :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Mój facet chce sobie go podarować. Jest w trakcie przekonywania mnie:p

    OdpowiedzUsuń
  30. Monika Staszkowska28 stycznia 2018 11:29

    Ja po przeczytaniu chyba całego ionternetu ;P i obejrzeniu wielu testów na YouTube, kupiłam odpowiednik najnowszej Rumby - Xiaomi Mi Robot <3 (a koszt 1/4 ceny Rumby czyli ok 1000zł!) No i teraz najlepsze - mając porównanie jak pracują oba roboty na żywo (bo w rodzinie jest też najnowsza Rumba) uważam że mój pracuje sprawniej, szybciej, dokładniej i ciszej. Warto rozważyć alternatywę - serio! :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Rozważam zakup podobnego sprzętu

    OdpowiedzUsuń
  32. Od dłuższego czasu wzdycham do takiej Marysi... Szkoda, że nie sprząta jeszcze ze stołu, łatwiej byłoby się przekonać :D

    OdpowiedzUsuń
  33. A nie boisz się takiego rodea? https://www.youtube.com/watch?v=rRsstfoKQeo ;)

    OdpowiedzUsuń
  34. Mam dom z progami - niestety nie robot, a czołg musiałby to sprzątać, a tak to za mała powierzchnia chyba na tak drogi sprzęt, jeśli miałby tylko jeden pokój ogarniać. Czy zjada także Lego?

    OdpowiedzUsuń
  35. Agnieszka Jarosz30 stycznia 2018 09:48

    Właśnie się zastanawiam nad zakupem bo juz nie nadążam przy dwójce dzieci i psie z którego się sypie mnóstwo sierści. Chyba mnie przekonałas.

    OdpowiedzUsuń
  36. Patrycja Sobolewska30 stycznia 2018 10:16

    Ja o nim wręcz marzę i mam w zamiarze go kupić bo mam problemy z kręgosłupem...

    OdpowiedzUsuń
  37. Kiedyś tez taki sobie sprawie !

    OdpowiedzUsuń
  38. Cudo,na pewno ułatwia sprzątanie w domu choć niestety ma swoją cenę. 😎

    OdpowiedzUsuń
  39. W sumie nigdy nie była przekonana do tych robotów, ale właściwie po przeczytaniu twojej notki myślę, że jest wart kupienia, pomimo tych paru wad. :)

    OdpowiedzUsuń
  40. Być może kiedyś na taki wynalazek się zdecyduję, jednak obecnie wystarcza mi klasyczny odkurzacz. ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. Ja absolutnie czuję się zaciekawiona, akurat będę mogła poczynić testy przy bomburowej sierści :)

    OdpowiedzUsuń
  42. TEż mam i polecam!! Świetny pomocnik

    OdpowiedzUsuń
  43. Patrycja Czubak2 lutego 2018 13:26

    Też mi się marzy taki robocik :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Sandra Jakubiec2 lutego 2018 23:48

    Robot - odkąd go mam, wiem co to luz :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Przydałby mi się taki na już! ;) Przy dzieciach jest ciągle "robota", więc na pewno by mnie sporo odciążył...

    OdpowiedzUsuń
  46. Agata Pęksyk3 lutego 2018 09:43

    Ciekawa jestem jak poradzi sobie z sierścią psa i kota. Szukam rozwiązania idealnego :)

    OdpowiedzUsuń
  47. dokładnie jak u mnie raz na 2-3 tyg coś tam sam przelece odkurzaczem dla spokoju a tak to jeździ roomba <3 super przemyślane to jest moim zdaniem, te czujniki, że nie spada no i fajni ze radzi sobie z futrem kota

    OdpowiedzUsuń
  48. Mam, uwielbiam i nie wyobrażam sobie życia bez mojego ukochanego robotka :)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nicole Pikulska13 kwietnia 2018 01:20

    Ja kupiłam tańszą wersję od Mamibot.tech , robot odkurza i mopuje, a przede wszystkim oszczędza dużo czasu. Jest dokładny czego się nie spodziewałam, bez problemu radzi sobie z sierścią czy włosami ;)
    Przy zakupie swojego robota dostałam rabat na 5% , więc gdyby ktos chciał skorzystać to wrzucam, bo mi póki co się nie przyda : URS1400

    OdpowiedzUsuń
  50. PODPISAŁA BYM SIĘ POD TYM CO PISZESZ "nie wyobrażam sobie bez niej życia. Znacznie ułatwia mi codzienność z dwójką dzieci." ja akurat mam 695 ale to wspaniała rzecz

    OdpowiedzUsuń

TOP