12 maja 2018

Jak postanowiłam stać się lepszą mamą i osobą - Macierzyństwo Bez Krzyku

Macierzyństwo Bez Krzyku

Opowiem Ci dziś o programie Macierzyństwo Bez Krzyku. Programie, który spadł mi z nieba. Możesz pomyśleć sobie: ale jak to? W końcu pokazuję Ci tutaj fajne wartości, zdjęcia z naszymi uśmiechniętymi buziami i w ogóle same pozytywne rzeczy (przynajmniej się staram). Ale pewnie zdajesz sobie sprawę, że rzeczywistość nigdzie nie jest taka kolorowa i tak samo jest i u mnie.

W pewnym momencie, gdzieś pod koniec ciąży i po urodzeniu drugiej córki, zaczęłam mieć spore problemy ze swoimi emocjami. W kilku wpisach pewnie dało się to zauważyć (na przykład tutaj), a w życiu, no cóż... bywało mi samej ze sobą lepiej.

I nie mówię tu o żadnych baby bluesach, a po prostu o niefajnych zachowaniach, wobec siebie, wobec dzieci, wobec otoczenia. Niejeden raz zdarzało mi się po prostu wydrzeć jak pelikan na sardynkę, krzyk i bezsilność właściwie zaczęły towarzyszyć mojemu macierzyństwu dość często, zbyt często.

Mówią, że samo uświadomienie sobie problemu to już pierwszy krok ku zmianie na lepsze. Tak więc ten krok uczyniłam - przyznałam, że mam problem z emocjami. Kupiłam nawet dwie książki dla mam, takie poradnikowe, jak radzić sobie ze złością, ale niestety do dziś leżą i czekają w kolejce do przeczytania. Można powiedzieć, że to był drugi krok.

To spadło mi jak manna z nieba!


Trafiłam na program Macierzyństwo Bez Krzyku zupełnie przypadkowo. Po przeczytaniu, o co w nim chodzi od razu wiedziałam, że to coś dla mnie. Bez wahania sięgnęłam po telefon i zadzwoniłam do jego twórczyni, Gosia Przymuszała to coach i bardzo życiowa babka, z którą rozmawiało mi się jak z najlepszą przyjaciółką. Dodatkowo to mama trójki dzieci, która od 8 lat prowadzi placówkę edukacyjną i współpracuje z rodzicami wspomagając ich w wychowaniu dzieci. Więcej o programie przeczytasz TUTAJ, ale ja przedstawię Ci go po swojemu.

Macierzyństwo Bez Krzyku


Cytując za Gosią, program Macierzyństwo Bez Krzyku może Cię zainteresować, jeśli jesteś

  • mamą, dla której ważne są pozytywne relacje z dzieckiem, z partnerem, z samą sobą
  • mamą, która w macierzyństwie zagubiła siebie
  • mamą, której brakuje pewności siebie, asertywności i wewnętrznej siły
  • mamą, która chce by w jej domu zapanowała radość i harmonia
  • mamą, która budzi się rano z poczuciem niezadowolenia i chce ten stan zmienić, tylko nie wie jak
  • kobietą, która na nowo chce odkryć swoją kobiecość
  • mamą, która chce popracować nad zarządzaniem sobą w czasie, zarządzaniem domem i balansem pomiędzy rodziną a życiem zawodowym.

Ja po przeczytaniu tych punktów powiedziałam: 'Bez kitu! To o mnie!' i postanowiłam dać sobie i Gosi szansę, niektórzy co prawda coaching traktują jako bezsensowną paplaninę, ale ja lubię rozmawiać z mądrzejszymi od siebie, tym bardziej, jeśli ma mi to przynieść jakieś wymierne korzyści!

A korzyści, o jakich mówimy to:

  • poprawa relacji z dzieckiem, z partnerem, z sobą samym
  • siła, energia, wiara we własne możliwości
  • zadbanie o swoje mocne strony
  • zadbanie o siebie i swoje dobre samopoczucie
  • impuls do działania 
  • poczucie uskrzydlenie i sprawczości
  • wyjście z życiowego marazmu
  • czas dla siebie, na swoje pasje i hobby
  • zadbane relacje w rodzinie, w pracy, z przyjaciółmi
  • poczucie asertywności i decyzyjności
  • i inne bardziej lub mniej prywatne sukcesy.

A teraz parę słów ode mnie po pierwszej rozmowie z Gosią.

Macierzyństwo Bez Krzyku - bo często frustracja powoduje niemy (albo i całkiem głośny!) krzyk matki. To holistyczne podejście do życia, do siebie jako mamy i do swojego otoczenia, to reagowanie na potrzeby dziecka, z myślą, że 'ja też jestem ważna', to wskazówki, jak nie wyrzucać swoich emocji na dziecko.

Gosia mówi, że podczas rozmów nie mówimy o PROBLEMACH sensu stricte, mówimy o zadaniach, które możemy wykonać, żeby uczynić swoje życie lepszym, a opieramy się na kilku krokach.

Krok 1. Budowanie relacji ze sobą i postrzegania siebie jako matki


Skupiamy się na tym, co tu i teraz i na tym, co możemy zrobić, by osiągnąć korzyści dla siebie i dla swoich najbliższych w przyszłości. Dbamy o swoje potrzeby, uczymy się chować dumę do kieszeni i prosić o pomoc. Wielozadaniowość (przesadzona, a do tego tendencję mają mamy) bowiem prowadzi do frustracji, a frustracja do depresji! Nie dopuśćmy do tego!

Krok 2. Organizacja samej siebie w czasie


Organizujemy siebie w konkretnej sytuacji, w której się znajdujemy. Lepiej zarządzamy czasem, domem, zadaniami własnymi i członków rodziny.

Krok 3. Spojrzenie na siebie CAŁOŚCIOWO


Pozbywamy się dylematów i nie wartościujemy swoich cech, tylko osiągamy harmonię patrząc na siebie całościowo. Jeśli jesteś dobrą kucharką, ale w swoim mniemaniu kiepską mamą, nieźle radzisz sobie w pracy, ale sprzątanie u Ciebie kuleje - przestaniesz skupiać się na swoich porażkach przez pryzmat jednej kiepskiej cechy. Swoje wszystkie role połączysz w jedno.

Prawda, że brzmi fajnie? Jak jakaś magia! 

Ogólnie program opiera się na przedstawieniu przez Gosię opcji jakie mamy, dalej mamy wspólne planowanie, omówienie dróg realizacji, z których sama wybierzesz tę, która najbardziej Ci odpowiada - a na samym końcu dochodzisz do realizacji. Program to cykl od 5 do 10 godzinnych sesji.

Opowiadam o nich już teraz, mimo że sama jestem dopiero na początku, bo z okazji zbliżającego się Dnia Mamy Gosia Przymuszała przygotowała specjalny majowy rabat na coaching dla mam - za godzinę konsultacji zapłacisz 75 zł (a cena regularna to 120 zł). 

MOJE EFEKTY PO PRZEJŚCIU PROGRAMU MACIERZYŃSTWO BEZ KRZYKU


Gdy już skończymy, w tym miejscu opiszę swoje wrażenia i efekty, jakie osiągnęłam po sesjach z Gosią. Nie mogę się już doczekać!

Na zakończenie, chciałabym tylko dopowiedzieć, że wychowując dziecko tworzymy człowieka. A żeby budować dobry dom dla dzieci, dla małżeństwa, dla rodziny, trzeba zacząć od SIEBIE - bo to my, kobiety - jesteśmy jego filarami! 

Dlatego jeśli czujesz, że program może Ci pomóc, serdecznie zapraszam Cię na kanał Gosi Przymuszały na Facebooku, sama nie mogę doczekać się swoich sesji i ich efektów!

19 komentarzy:

  1. Angelika Ziętek12 maja 2018 22:39

    Świetny wpis.

    OdpowiedzUsuń
  2. Lulankowo.pl13 maja 2018 00:25

    Też staram się nie krzyczeń na swoje dzieci. Zauważyłam już dawno, że jak podnoszę głos to tylko dodatkowo złoszczę dzieciaki i odnoszę odwrotny efekt, bo one też zaczynają podnosić głos.

    OdpowiedzUsuń
  3. Macierzyństwo niewątpliwie uczyniło mnie lepszym człowiekiem, wiele się przy dzieciach nauczyłam samej siebie. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo bliskie mi zagadnienia. Napewno zajerzę do Gosi.

    OdpowiedzUsuń
  5. Jakże ja bym chciała wdrożyć to u siebie. Ja sobie nie potrafię poradzić z tym krzykiem. 😞 Finansowo jednak tego nie ogarnę. :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Na szczęście nie potrzebuję takich kursów, bo mam ze swoimi emocjami bardzo dobre relacje. Ale jak ktoś tego potrzebuje, to super, że coś takiego jest.

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetna sprawa.

    OdpowiedzUsuń
  8. Magda bardzo wzruszający wpis ktory uswiadomil mi jak czestoja tez bez sensu krzykne czy idiotycznie sie zdenerwuje. Przyjrze sie temu programowi. Dziekuje Ci

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękny wpis, ja też mam zamiar zgłosić się do Gosi

    OdpowiedzUsuń
  10. Ciekawy ten projekt :) ja jeszcze mamą nie jestem, ale w przyszłości będę i zdecydowanie będę starała się nie krzyczeć

    OdpowiedzUsuń
  11. Fajnie że jesteś taką świadomą i pełną krytyki wobec samej siebie mamą :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Patrycja Czubak13 maja 2018 13:27

    Mam nadzieję, że udział w tym programie przyniesie Tobie oczekiwaną pomoc. Tworzycie piękną rodzinę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Przypuszczam, że ten temat jest bardzo ważny dla przyszłych mam i ich rodzin. I masz rację: nikt nie jest an 100% perfekcyjny i nie może myśleć o wszystkim :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Magdalena Dziurowicz13 maja 2018 16:54

    Kiedy już zostanę mamą to na pewno wrócę do tego wpisu. Bardzo ciekawe jest to co napisałaś. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się praktycznie codziennie staram stać lepszą mamą, raz wychodzi, a raz nie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Staram się codziennie być lepsza dla własnego dziecka. Jak mi to wyszło ona oceni za kilkanaście lat.

    OdpowiedzUsuń
  17. Maluch w domu15 maja 2018 16:48

    Myślę, że udział w takich sesjach mógłby się przydać każdej mamie

    OdpowiedzUsuń
  18. Monika Kondzior Daniłowicz16 maja 2018 16:07

    Bardzo ciekawy program, myślę, że każda mama coś pozytywnego by z niego wyniosła. Macierzyństwo nie jest proste i zajmuje dużo czasu, a tego czasu brakuje dla samej siebie.

    OdpowiedzUsuń
  19. słyszałam już o tej akcji i wydaje mi się bardzo potrzebna :)

    OdpowiedzUsuń

TOP