Cześć!
Pamiętacie mój post ‘Zrealizuję swoje marzenia‘? Pisałam w nim o swoich planach dotyczących schudnięcia i wypracowania wymarzonej sylwetki i formy. Jestem na dobrej drodze i naprawdę wierzę, że je spełnię! Pierwszy założony przez siebie etap mam za sobą – program Jillian Michaels 30 Day Shred. Co mi dał i jakie efekty przyniósł? O tym przeczytacie dalej.

Założyłam sobie, że program 30 Day Shred będę realizować od poniedziałku do piątku, w sobotę wykonując inny trening, a niedzielę zostawiając na odpoczynek. Po tygodniu wprowadziłam dodatkowo codzienny trening Mel B abs. Na początku rzeczywiście trzymałam się planu, ale szybko zaczęłam robić treningi dzień po dniu oczekując oszałamiających efektów. Takie jednak nie nadeszły. 
Przez pierwsze 2 tygodnie ćwiczyłam jedząc zupełnie normalnie. Przytyłam kilogram i bardzo mnie to zraziło. Dlatego też zdecydowałam się wykupić dietę na Vitalii. Kolejne 3 tygodnie ćwiczyłam i trzymałam dietę (no, z niewielkimi odstępstwami). Upragnione efekty wreszcie nadeszły. Dupy może nie urywają (dosłownie i w przenośni 😉 ), ale są, i wiem, że systematyczność i wytrwałość są kluczem do sukcesu. 
Podsumowanie całego programu i dotychczasowej diety:
  • – 2 kg,
  • w pasie – 3 cm,
  • w brzuchu – 4 cm,
  • w biodrach – 2,5 cm,
  • w udzie – 1,5 cm.
Zdjęć żadnych wstawiać nie będę oszczędzając Wam widoków (może kiedyś :P). Wyniki nie oszałamiają, ale mnie satysfakcjonują. W takim tempie schudnę zdrowo wyrabiając sobie nowe, lepsze nawyki. Czuję się lżejsza i mam więcej energii (pewnie dzięki temu, że poziom glikemii w organizmie jest wyrównany i nie doprowadzam do skoków cukru). Na nowo pokochałam aktywność fizyczną i dzień bez ćwiczeń to dla mnie dzień stracony.
Jem smacznie, moja dieta jest zbilansowana i zdrowa. Na przykład, dzisiaj mój jadłospis wygląda tak:
  • śniadanie: kanapki z sałatą, szynką i ogórkiem,
  • przekąska: kakaowa owsianka z bananem i rodzynkami,
  • obiad: kurczak curry z ananasem i brązowym ryżem,
  • podwieczorek: mus cytrusowo-bananowy,
  • kolacja: czosnkowe grzanki z mozzarellą, szynką i papryką.
Brzmi smacznie i jest smacznie. Jedyny mankament to to, że czasem ciężko jest mi przygotować aż tyle pełnowartościowych posiłków przy małym dziecku, zamiast chwycić batona albo sklepowy jogurt. 
Plan działania na następne tygodnie to specjalny program treningów fitness na Vitalii (potrwa 45 dni) + codzienne Mel B abs, treningi przeplatane z callanetics’em, który pięknie rozciąga ciało i modeluje sylwetkę, jeden dzień wolny w tygodniu. Pewnie zajmie mi to coś około 2,5 miesiąca. Ciekawe, jak będzie wtedy wyglądała moja statystyka 🙂 Później planuję przeplatać treningi interwałowe o wysokiej intensywności HIIT z callanetics’em (jeśli ten mi się nie znudzi, co może się zdarzyć przez to, że jest bardzo monotonny). 
Trzymajcie kciuki! Jeszcze długa droga przede mną 😉

(function(i,s,o,g,r,a,m){i[‘GoogleAnalyticsObject’]=r;i[r]=i[r]||function(){
(i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o),
m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m)
})(window,document,’script’,’https://www.google-analytics.com/analytics.js’,’ga’);

ga(‘create’, ‘UA-92187595-1’, ‘auto’);
ga(‘send’, ‘pageview’);

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ