Podobno głupi się urodziliśmy i głupi umrzemy. Ileż to razy myślałam, że moje życie byłby łatwiejsze, gdybym wiedziała ‘wtedy’ to, co wiem ‘teraz’. Kiedy Maja była jeszcze malutka, popełniałam przy niej mnóstwo błędów, których uniknięcie uczyniłoby nasze życie znacznie lepszym i łatwiejszym! Może nauka na cudzych błędach przyda się Wam. A co robiłam źle?

#1 Przewijanie przed karmieniem

Tak kazali robić w szpitalu. Co 3 godziny, z zegarkiem w ręku, kłaść ryczące dziecko na przewijak, zmieniać pieluchę, a dopiero potem karmić. Be-ze-dura! Dziecko ryczy wniebogłosy, mama, tata, babcia i sąsiadka postawiona na równe nogi. A wystarczyło dać mu zaspokoić pierwszy głód. Czy naprawdę to siku nie mogło chwilę poczekać?

#2 Późne kładzenie spać (brak rytuałów)

Majka dość długo chodziła spać, kiedy chciała. W praktyce oznaczało to porę snu o 23, a nawet 24! Po jej kąpieli nie było mowy o relaksie. Mimo, że nie wyglądała, jakby chciała spać, była marudna i ciągle płakała. Myślałam, że będzie sygnalizować zmęczenie, a wyglądało to tak, że przegapiała swoją porę snu i urządzała histerie. Nie popełniajcie tego błędu! Żałuję, że wcześniej nie miałam wiedzy wynikającej z tego posta. Koniecznie przeczytajcie, jeśli nie wiecie kiedy kłaść dziecko spać!

#3 Nocne wynoszenie dziecka z sypialni na karmienie i przewijanie

To była chyba największa głupota! Za każdym razem, gdy Maja się budziła szłam z nią do jej pokoju ją przewinąć, a potem do salonu, żeby nakarmić ją na siedząco. Zapalone światła i wycieczki po domu skutecznie rozbudzały i mnie i ją. Później zaczęłam brać wszystkie potrzebne rzeczy: pieluszki, wodę i mleko do naszej sypialni. Karmiłam ją na leżąco w łóżku. Od razu moje nastawienie i sen Mai były o niebo lepsze!

#4 Złe podejście do laktacji

Od początku moja laktacja pozostawiała wiele do życzenia. Majka się nie najadała i od urodzenia była dokarmiana. Za namową położnej kupiłam laktator i miałam walczyć, żeby tę laktację rozbujać. Walczyłam, ale nie do końca tak, jak powinnam, nie potrafiłam do tego odpowiednio podejść. Laktację poprawiłam później, kiedy przestałam tak się spinać i po prostu karmiłam dziecko tak często, jak tego potrzebowało, ograniczając ilość podawanego mleka modyfikowanego. Myślałam, żeby karmić do 3 miesiąca i odstawić małą od piersi. Niedługo Maja kończy 6 miesięcy a ja nadal karmię – butlę podaję jej tylko na noc i czasem w nocy, w dzień zdarza się to sporadycznie. Uważam to za niemały sukces. Dziewczyny, nie poddawajcie się w walce o mleko dla Waszych szkrabów!

#5 Przyzwyczajenie dziecka do spania w naszym łóżku

Jak Maja była malutka, spała w swojej kołysce. Było to wtedy, kiedy po jej przebudzeniu urządzałam z nią wycieczki po domu. Później dla własnej wygody zostawiałam ją z nami w łóżku. A nie powinnam była tego robić. Tym sposobem do 3 miesiąca mała spała tylko z nami, później starałam się przynajmniej kłaść ją w kołysce do pierwszego przebudzenia, co działało, do momentu, w którym nadszedł u nas kryzys snu. Maja wybudza się bardzo często, jedynym uspokajaczem okazuje się pierś. Usypia przy piersi, a jak odkładam ją do kołyski płacze i się rozbudza, i tak w kółko. Więc śpi z nami. Od wczoraj z tym walczę, ale to będzie ciężki bój. Nie chcę nawet myśleć, co będzie, kiedy wyrośnie z kołyski (a przecież to lada moment!) i będzie musiała spać w łóżeczku w swoim pokoju. Nie ukrywam, że śpiąc z dzieckiem jakość mojego snu jest znacznie gorsza. A ja zwyczajnie lubię się rozwalić w łóżku jak żaba na liściu! Mam nadzieję, że wkrótce wygram tę walkę i będę mogła wrócić do swoich przyzwyczajeń 🙂
A Wy, jakie popełniliście błędy przy swoich noworodkach? A może macie jakieś rady dotyczące spania?

*źródło obrazka

(function(i,s,o,g,r,a,m){i[‘GoogleAnalyticsObject’]=r;i[r]=i[r]||function(){
(i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o),
m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m)
})(window,document,’script’,’https://www.google-analytics.com/analytics.js’,’ga’);

ga(‘create’, ‘UA-92187595-1’, ‘auto’);
ga(‘send’, ‘pageview’);

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ