Wydawałoby się, że na blogu parentingowym temat macierzyństwa będzie numerem jeden. U mnie tak nie jest. Dlaczego? Bo chyba słaba ze mnie matka.

Nie wiem, co jest dobre dla mojego dziecka. Miotam się jak ślepa kura w poszukiwaniu ziarna. Karmić, nie karmić, spać razem, nie spać, ubrać cieplej, zimniej, dać owoce po 16, nie dać, prać w proszku dla dzieci czy normalnym, kąpać codziennie czy nie… Zdaję się na swój instynkt, ale marny on.
Mała ma dopiero pół roku, najtrudniejsze rzeczy w wychowaniu więc przed nami. A ja już popełniłam tyle błędów!
Przyzwyczaiłam ją do zasypiania przy piersi, do spania z nami, i teraz mam za swoje. Dziecko budzi się co 1,5 godziny domagając się przytulenia do mamy. Nie mogę nawet odwrócić się w drugą stronę. Jestem zmęczona, wyczerpana fizycznie i psychicznie. Nie mam ochoty wychodzić do ludzi, bo stałam się zrzędliwa i monotematyczna. ‘Dziecko nie daje się wyspać’ – to moja codzienna gadka. 
Staram się jak mogę zachować optymizm, ale jest to coraz trudniejsze. Jak cudownie byłoby, gdyby ktoś powiedział mi co i jak zrobić po kolei, żeby było lepiej! Gdyby tak mieć instrukcję obsługi niemowlaka.
Kocham moje maleństwo najbardziej na świecie i nieba bym jej przychyliła. Staram się być najlepszą mamą, tylko coraz bardziej mam wrażenie, że mi to nie wychodzi. 
Cytat z obrazka chyba muszę sobie wbić czymś ciężkim do głowy i nigdy nie tracić wiary w swoje siły i w to, że przecież ciężkie noce są wpisane w macierzyństwo, że nikt nie mówił, że będzie łatwo.
Macierzyństwo to wybór, którego dokonujesz każdego dnia. Żeby przedłożyć czyjeś szczęście i dobrobyt ponad swoje własne. Żeby brać trudne lekcje, jak postępować właściwie, nawet jeśli nie jesteśmy pewne co jest właściwe. I żeby ciągle sobie wybaczać popełnianie błędów.’

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ