Czy kiedykolwiek patrząc na swoje dziecko zastanawialiście się, jak niewiele potrzeba mu do szczęścia? Ten wpis jest właśnie o tym, jak maluch poznając świat zrobi sobie zabawkę z najbardziej niepozornej rzeczy w domu. Jakie przedmioty codziennego użytku kocha moja córka? Zobaczcie. W zestawieniu pominęłam najbardziej oczywistą rzecz – telefon komórkowy 😉

1. Piekarnik

Ja spędzam sporo czasu w kuchni – a że mamy aneks, właściwie jesteśmy w jej pobliżu cały czas. Piekarnik to jeden z ulubionych punktów zaczepienia Majki. W ogóle wszystko, co odbija jej urocze lico zasługuje na dłuższą chwilę zainteresowania. Teraz, gdy mała już staje, chętnie łapie za uchwyt piekarnika, podziwiając świat z nowej, wyższej perspektywy. Całe szczęście, że nawet podczas pieczenia zewnętrzna płyta pozostaje zimna! Na zdjęciu – buziaczki z dziewczynką.

2. Pilot od TV

Niekwestionowany hit wśród domowych zabawek. Zawsze zajmie te małe łapki (i buzię). Pomaga, gdy ciężko jest zjeść obiad czy nadchodzi chwilowy kryzys z powodu nudy. Pilot jest the best!

3. Klucze

Dzyń dzyń dzyń, dzyń dzyń dzyń, dzwonią dzwonki… jakie dzwonki? To klucze? Majka widząc je zachowuje się, jakby najadła się szaleju. Wszystkie muszą być jej! 

4. Zmywarka

Tu bardzo się zdziwiłam. Pilot, klucze, dzieci je kochają, wiadomo. Ale zmywarka? Moje dziecko widząc otwierającą się zmywarkę zasuwa do niej z prędkością błyskawicy! Pomaga mamie. Mam co do tego 3 teorie. Albo będzie pracowała kiedyś gdzieś na kuchni, albo będzie elektrykiem, albo po prostu tak bardzo kocha świecidełka, że bez drogocennych kruszców i kamieni kiedyś nie będzie do niej podejścia. 

5. Spłuczka

Tak, tak. Spłuczka od kibla. Myślę, że tutaj też ma zastosowanie teoria świecidełek. Dodatkowo na lustrzanej powierzchni odbija się dziewczynka. Czego chcieć więcej? Kiedy przed kąpielą rozbieram Maję na jedynym siedzącym miejscu w naszej łazience, jej głowa automatycznie odwraca się w stronę spłuczki. Magic! Tylko, że ja muszę ciągle ją szorować.

6. Torebka mamy

Tu zamek, tam breloczek, gdzie indziej jeszcze sprzączka. Nie dość, że się świecą, grzechoczą, to jeszcze są zimne i można je pogryźć. Ekstra!

7. Kable

Pierwsza ‘domowa’ zabawka, jaką wynalazła Maja. Uwielbia je gryźć i przekładać między rączkami. Nie jest to zbyt bezpieczna zabawa, dlatego też wszystkie kable staramy się mieć jak najbardziej pochowane. 

8. Akcesoria kuchenne

A wśród nich prym wiedzie plastikowe sitko! Mała uwielbia zakładać je sobie na głowę i dawać przez nie buzi mamie! Mała kosmitka 🙂
A Wasze dzieci, znalazły sobie w domu jakieś nietypowe zabawki?

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ