TO ułatwi życie każdej młodej mamie

Oto tekst pełen wskazówek i lifehacków dla młodych mam – znajdziesz w nim między innymi to, jak znaleźć czas dla siebie w tym całym zamieszaniu związanym z nową rolą, jak wykorzystać produktywnie czas na spacerach, co mieć pod ręką, by ułatwić sobie macierzyństwo.

Gdy na świecie pojawia się Twoje dziecko Twoje życie obraca się o 180 stopni. Nagle od nowa musisz poukładać sobie rzeczywistość, zorganizować się zgodnie z zupełnie nowymi dla Ciebie kryteriami, nauczyć nowego, najważniejszego dla Ciebie człowieka oraz siebie w nowej roli.

Roli, która jest taka trudna! Lubię opowiadać o sposobach, jak sobie te początki ułatwić, kilka metod wypracowałam sama, część zasłyszałam, ale mam nadzieję, że choć jednej osobie moje wskazówki ułatwią bądź uprzyjemnią pierwsze miesiące macierzyństwa.

Nie daj się zwariować i zaufaj swojej intuicji

Często bywa tak, że jeden ‘mędrzec’ krytykuje i neguje wręcz podejście drugiego, drugi trzeciego, I tak w kółko. Kogo więc słuchać? Najlepiej… po prostu słuchać własnej intuicji, bazując na swoich przekonaniach. Nie znasz języka niemowląt, tak jak ja? Nie przejmuj się! Mamy naprawdę mają szósty zmysł. Instynktownie odgadujemy potrzeby swoich dzieci, a w miarę jak one rosną uczymy się siebie nawzajem i wychodzi nam to coraz lepiej!

Nie musisz słuchać też cioć, które przecież swoje dzieci wychowywały w zupełnie innych czasach, ani koleżanek, które mają zupełnie inne przekonania. Twoje dziecko – Twoje życie – Twoje macierzyństwo. Możesz skorzystać z rad bardziej doświadczonych osób, rad, o które sama prosisz, a nie takich, które są Ci wciskane na siłę. Znajdź swój sposób na bycie mamą! 
 

 

Oszczędzaj czas, pędzi, a teraz jest jeszcze ważniejszy!

Istnieje wiele sposobów na to, by oszczędzić trochę czasu. Ja mam kilka swoich patentów, które sprawiają, że aż tak nie brakuje mi doby. Jednym z nich są zakupy przez internet, ja jakoś nigdy się ich nie bałam, nawet jeśli chodzi o ubrania czy buty. Duże zakupy spożywcze robię w sieciówce, która akurat dowozi do mojej okolicy, ubrania też kupuję online, nawet jeśli upatrzę coś sobie w sklepie, często wolę zamówić kuriera, wtedy nowe rzeczy przychodzą naprawdę nowe, czyściutkie i schludnie zapakowane. Nawet rzeczy okołodziecięce często wolę zamówić przez internet – kilka razy kliknę i następnego dnia mam już w domu zapas pieluch, chusteczek czy kaszek, oczywiście poluję na te w promocji 😉 W sklepie, do którego linkuję zawsze przeglądam też artykuły spożywcze i nietypowe, trudne do dostania stacjonarnie, w ten sposób zaopatruję się w żywność bio i odkrywam nowe smaki 🙂

Spytałam swoje czytelniczki co ułatwiło życie im, gdy były świeżo upieczonymi mamami. Jedną z odpowiedzi, z którą nie mogę się nie zgodzić, był catering dietetyczny (korzystałam zresztą kiedyś, o wrażeniach i o tym, dla kogo jest najlepszym rozwiązaniem pisałam tutaj). Dla mnie to była super sprawa baaaardzo ułatwiająca życie i oszczędzająca kupę czasu.

Kolejną rzeczą, która pozwala na nie marnowanie czasu bezsensownie, a z którą ciągle walczę jest… Wyłączanie internetu w telefonie. Wiadomo, w tych czasach telefon jest jak trzecia ręka. Albo przedłużenie drugiej 😉 Tutaj pika powiadomienie, tam przychodzi mail, ani się obejrzysz i już scrollujesz fejsa i tracisz czas na pierdoły. Dlatego ja po prostu wyłączam internet w telefonie i go odkładam, żeby przypadkiem mnie nie kusiło 🙂

Nie rezygnuj z siebie!

Niejednokrotnie słyszy się, że ktoś poświęca się w stu procentach macierzyństwu. Ja jednak nie jestem fanką tego określenia, sformułowanie ‘poświęca się’ jakoś kłuje mnie w uszy i ma zdecydowanie negatywny wydźwięk.

Niejeden raz pisałam już jak ważne jest to, by w trudach dnia codziennego nie zapomnieć o sobie, o swojej kobiecości, potrzebach czy rozwoju. Nawet ostatnio pisałam tekst o tym dlaczego warto dbać o siebie bardziej.

Gdy zostajesz mamą to oczywiste, że masz mniej czasu niż dotychczas. Tak, dzieci troszkę nam tego dnia ‘zabierają’. Ale nie mogą stać się wymówką i powodem, dla którego przestaniesz dbać o swój wygląd, rozwój czy samopoczucie, uwierz, że nikt nie wyjdzie na tym dobrze.

 

Wykorzystaj spacer nie tylko po to, by spacerować

Ani nie tylko po to, by iść do sklepu po bułki 😉 Ja przy pierwszej córce spacerowałam bardzo dużo, przy drugiej trochę się rozleniwiłam i rzeczywiście szukałam dodatkowych powodów by wyjść z domu, to na pocztę, to na ryneczek, na tych przysłowiowych bułkach kończąc. Dopiero przy drugiej jednak wpadłam na to, że na spacerze można… nie tylko spacerować. Co jeszcze możesz robić idąc z dzieckiem na spacer?

Na przykład nagrać sobie na telefon jakiś kurs językowy i uczyć się, osłuchiwać z nowym językiem, rozszerzać horyzonty.

Możesz też słuchać audiobooków i po prostu oddawać się rozrywce 😉 Pamiętaj jednak by cały czas zachowywać ostrożność i uważać korzystając szczególnie z bardziej uczęszczanych chodników i jezdni.

Możesz też… ćwiczyć. Na przykład spinając i rozluźniając mięśnie brzucha na przemian, po 20 kroków. Możesz też spinać pośladki ;)!

Bądź blisko

Maluch nigdy nie będzie Cię potrzebował bardziej niż właśnie teraz. Dlatego przez ten względnie krótki czas, ten kiedy masz naprawdę MAŁE dziecko, nie żałuj mu siebie. Tul, noś, nie oczekuj, że kilkumiesięczny bobas zajmie się sam sobą na dłużej. Może Ci w tym pomóc chusta, maluch będzie blisko, a Ty będziesz miała wolne ręce. Ja bardzo lubię i zachwalam chustonoszenie (możesz przeczytać o tym tu i tu) i każdej młodej mamie polecam chociaż spróbować.

Jest jeszcze jedna rzecz, której potrzebuje każda młoda mama. Jest to suchy szampon do włosów. Trochę się tu nabijam, ale serio. Suchy szampon nie raz ratował mój wizerunek 🙂 A, byłabym zapomniała. I kawa. Dużo kawy 🙂

Może moje czytelniczki jeszcze coś podpowiedzą? Jakie są Wasze wskazówki ułatwiające życie młodej mamie?

 
 

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ