Living coral – najmodniejszy kolor roku we wnętrzach

Jak co roku Pantone na początku stycznia wyłonił kolor roku. W 2019 został nim Living Coral 16-1546. To po prostu koral – bardzo energetyczny kolor, coś pomiędzy brzoskwiniową pomarańczą a różem. To zupełne przeciwieństwo fioletu (Ultra Violet 18-3838) i zieleni (Greenery 15-0343), które zwyciężyły w latach poprzednich. Wreszcie jest ciepło, dziewczęco i bardzo przytulnie. Zobaczcie, jakie propozycje wykorzystania koloru living coral we wnętrzach znalazłam na Pintereście!



Tak kolor Living coral opisują na stronie Pantone:

Żywy, choć łagodny kolor PANTONE 16-1546 LIVING CORAL otula nas ciepłem i ożywia dając nam komfort i pogodę ducha w ciągle zmieniającym się środowisku.

Jak można go wykorzystać we wnętrzach? Oto propozycje, które znalazłam na Pintereście.

Living coral jako baza

Mnie – trochę przytłacza, jest aż za energetyczny jako baza, na przykład na ścianach. Ośmieliłabym się użyć go w mniej używanych, fikuśnych pomieszczeniach, gdybym takie posiadała 😉 We wnętrzach jestem jednak trochę mniej odważna i u mnie koral mógłby pojawić się tylko w dodatkach. Trzeba jednak przyznać, że we wnętrzu grając główne skrzypce prezentuje się ciekawie!

Living coral w dodatkach

O! Tu mi się podoba! Koralowe krzesło, ramki czy inne dodatki to bardzo energetyczny i jednocześnie przytulny element w bardziej stonowanym wnętrzu. Do living coral dopasujemy beże, szarości, brązy czy odcienie niebieskiego.

Living coral w pokoju dziecięcym

Tu trzeba przyznać, że  living coral pasuje bardziej do pokojów dziewczynek. Mów co chcesz, ja nie urządziłabym synowi pokoju w kolorze koralowym. Pod tym względem jestem tradycjonalistką, i mimo że wierzę, że prawdziwy facet różu się nie boi, przy chłopcu postawiłabym na inne barwy. Za to koral dla dziewczynki jest wprost wymarzony! Zobacz, jak fajnie można go wkomponować we wnętrze.

Ja bardzo lubię używać koloru podobnego do living coral, pojawia się nawet w akwareli w moim logotypie czy innych elementach graficznych, jakich używam na blogu. To niesamowicie kobiecy odcień i ja jestem jego fanką, ale przyznam, że jeśli chodzi o wnętrza, chyba by mnie przytłoczył i zaakceptowałabym go wyłącznie w formie dodatków.

A jakie jest Twoje zdanie?

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ