Magda M. blog: Zimowy stworek

11 stycznia 2016

Zimowy stworek


Zima, zima, zima, pada, pada śnieg! A raczej padał... Bo po śniegu nie ma już śladu, zmył go paskudny deszcz. Śnieg leżał i cieszył nasze oczy niecałą dobę. Ale dobre i to! Przynajmniej mała Maja miała okazję zobaczyć go w większej ilości. Poznała też, jak to jest, gdy przy każdym kroku coś skrzypi pod butami. I jak trudno się z niego wydostać, gdy się w niego wpadnie :)

Za 'moich' czasów, zimy były prawdziwymi zimami. Śniegu nierzadko było po kolana, a nawet więcej, zrobienie aniołka w śniegu nie wiązało się z upapraniem w piachu, ferie spędzało się lepiąc bałwany, umawiając ze wszystkimi rówieśnikami na osiedlu na bitwy na śnieżki i zaśmiewając się do łez jeżdżąc na ślizgawkach. Nabitych przy tym guzów, mokrych ciuchów, przemarzniętych nosów nie było końca! 

Chciałabym, żeby Maja poznała choć raz zobaczyła taką zimę! Ale znając życie, teraz taka zima byłaby prawdziwym ekstremum i więcej byłoby z jej powodu narzekań niż radości ;)

No nic, ważne, że choć na zdjęciach uwieczniłyśmy pierwszą, jednodniową Majkową zimę...












Maja

Kombinezon Wójcik

2 komentarze:

TOP