Magda M. blog: Bądź panią swojego życia

27 września 2015

Bądź panią swojego życia


Na pewno niejedna z Was nie raz miała wrażenie, że nie jest panią swojego życia. Że nim nie rządzi, że jest uzależniona od innych, że nie jest tak, jak być powinno, albo tak, jakby chciała. Mnie też często dopada takie uczucie. Ten post będzie o tym, jak i - przede wszystkim - dlaczego warto z tym walczyć.

Życie często nas zaskakuje. Testuje naszą cierpliwość i stawia nas w sytuacjach, z których ciężko nam znaleźć wyjście. Każda, naprawdę każda z nas doświadcza tego każdego dnia. Mamy ten swój bagaż do niesienia. bagaż doświadczeń, a czasem ciężar problemów, które zdają się nas przytłaczać.

Dla jednej będą to poważne sprawy, takie jak choroba czy brak środków do życia, a dla innej błahostki, które mimo wszystko w danym momencie urastają do rangi problemu. Ja jestem (na szczęście) w tej drugiej grupie, czasem przerasta mnie macierzyństwo, z niepoważnych przyczyn, i uświadomiłam sobie, a właściwie zostałam uświadomiona, że to wszystko siedzi w mojej głowie!

Tak łatwo być nieszczęśliwym. Tak łatwo wpaść w ponury nastrój. Tak łatwo narzekać. O wiele trudniej jest wziąć sprawy w swoje ręce, i nawet nie tyle przeciwdziałać swoim, często wyimaginowanym problemom, co po prostu zmienić do nich nastawienie. Zaakceptować pewne rzeczy.

Tak łatwo jest szukać wymówek. Tłumaczyć się niewyspaniem, zapracowaniem, złym humorem. Zamiast tego, warto przemóc się odrobinę, wykrzesać z siebie resztki optymizmu, wypiąć pierś do przodu i stawić czoła nowemu dniu, nowemu wyzwaniu, choćby miało nim być ugotowanie obiadu czy spotkanie z koleżanką. 

Pomyśl - czy mając zły humor i użalając się nad sobą - będzie Ci lepiej? Czy nie fajniej będzie skupić się na pozytywnych rzeczach, przejść przez życie z uśmiechem na ustach i tak być postrzeganą? Czy naprawdę warto stracić kontrolę nad własnym życiem na własne życzenie?

Bądź panią swojego życia! Bądź silna! Niech to Twoja pewność siebie, Twoja intuicja i Twoje przekonania rządzą Twoim życiem. Nie mąż, nie rodzice, nie szef, nie otoczenie. NIKT - tylko Ty. Zdrowy egoizm jest naprawdę fajny, ale pod warunkiem, że korzystasz z niego, że tak powiem, w odpowiednim kierunku. Do tego, żeby było dobrze, a nie ciągle pod górkę.

To taki mój osobisty manifest. Skierowany do każdej kobiety, każdej mamy, ale przede wszystkim - do samej siebie. Nasze nastawienie do rzeczywistości to klucz - do szczęścia i radości. Z dobrym nastawieniem życie jest łatwiejsze a problemy ulatniają się jak kamfora. Więc nastaw się, jak i ja się nastawiam, i bądź panią swojego życia! Masz przecież przy sobie istotę, dla której jesteś wzorem do naśladowania. Bądź takim wzorem, jakiego nie powstydzisz się później obserwując, jak czerpie z życia Twoje dziecko!

10 komentarzy:

  1. Ile motywacji na dobranoc :) Masz świętą rację. Kobiety bierzemy się za siebie !

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale sie wstrzelilas w moj dzisiejszy nastroj. Wlasnie przechodze taki kryzys i nie mam juz sil. A co gorsze, nie mam nawet kiedy i jak sie zregenerowac psychicznie. Na hobby nie mam miejsca, bo katem u tesciow i nawet ksiazek juz nie czytam, bo od lampki nocnej przyslonietej materialem zeby dziecka nie obudzic wzrok mi sie popsul. A w dzien czasu nie ma. Kolezanki daleko, wiec coraz ciezej mi walczyć o siebie... ale chociaz tyle, ze czytajac Twojego bloga troche mi lzej:) Marta G

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Biedna :* Doskonale Cię rozumiem! Szkoda, że nie mieszkacie w Szczecinie ;) Na pewno będzie lepiej i ta jesienna chandra minie, zobaczysz :)

      Usuń
  3. amen! wspaniale napisałaś! dzięki Tobie zrozumiałam, że trzeba być wzorem dla swojego dziecka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Oj tam, nie dzięki mnie, tylko skierowałam Cię na dobre tory :D

      Usuń
  4. Mądre słowa. Od dawna staram się zmieniać swoje nastawienie na bardziej pozytywne i nie przejmować się pierdołami. Niby "oczywista oczywistość", ale to wcale nie jest taka prosta sprawa, to długi proces, i dopiero z perspektywy czasu widzę postępy. Trochę mi się wszystko posypało przez ciążowe hormony (ach, jak cudownie, że jest na co zwalić, haha...), ale i to jest do ogarnięcia. Moje dziecko co prawda jeszcze po drugiej stronie brzucha, ale Twoje ostatnie zdania zmotywowały mnie jeszcze bardziej. Ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko będzie dobrze! Chwilami ciężko, ale wspaniale! Dasz radę i będziesz najlepszą mamą na świecie :)

      Usuń
  5. Jajku idealnie trafiłaś w mój wczorajszy humor, dziś już jest lepiej ale powaliła mnie totalnie choroba, przygniotły obowiązki... Zawsze staram się patrzeć na wszystko z optymistycznej strony (oczywiście zaraz po ochłonięciu). Czasem każdy może mieć gorszy dzień ale uśmiech to podstawa by sobie go polepszyć (udowodnione naukowo) ;)
    Ściskam :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem trudno być optymistą, ale zawsze, zawsze musimy pamiętać, że będzie lepiej i odganiać od siebie złe myśli jak natrętną muchę :) Mam nadzieję, że dziś już lepiej :*

      Usuń

TOP