Cześć!

Zgadnijcie co? Znów makaron 🙂 Tym razem w mojej ulubionej formie, czyli tagliatelle. Nie wiem czemu ten makaron lubię najbardziej, może po prostu według mnie jest najładniejszy ze wszystkich 😉 Dzisiaj ponownie wersja z rybą, tym razem wędzoną makrelą. Kiedyś zajadaliśmy się takim makrelowym makaronem w towarzystwie 30% śmietany, teraz zmodyfikowałam przepis, aby był znacznie bardziej dietetyczny. Zobaczcie!

Składniki:

– średnia wędzona makrela (ok. 250 g),
– dość duży por (ok. 200 g biała część),
– szpinak świeży (ok. 150 g)
– ser feta (80 g),
– jogurt naturalny (200 g),
– czosnek (5 ząbków),
– masło (łyżka),
– sól, pieprz.

Przygotowanie:

Na dużej patelni rozgrzać masło, pora pokroić w cienkie półplasterki i przesmażyć. Do pora dodać przeciśnięty przez praskę czosnek, a po chwili szpinak. Ja dodałam tylko umyty, ale następnym razem go zblanszuję i pokroję na mniejsze kawałki, wtedy moim zdaniem lepiej będzie się go jadło 🙂
Kiedy szpinak znacznie zmniejszy swoją objętość dorzucić podzieloną na mniejsze cząstki makrelę i pokrojoną fetę. Przyprawić wszystko pieprzem. Soli już nie trzeba, bo sama makrela i ser nadają daniu słony smak.
Na koniec podlać wszystko 3 łyżkami wody z makaronu i jogurtem naturalnym. Dobrze wymieszać.
Tak danie wygląda na talerzu.
A tak wygląda po 5 minutach 😉
Gorąco zachęcam do ugotowania 🙂

(function(i,s,o,g,r,a,m){i[‘GoogleAnalyticsObject’]=r;i[r]=i[r]||function(){
(i[r].q=i[r].q||[]).push(arguments)},i[r].l=1*new Date();a=s.createElement(o),
m=s.getElementsByTagName(o)[0];a.async=1;a.src=g;m.parentNode.insertBefore(a,m)
})(window,document,’script’,’https://www.google-analytics.com/analytics.js’,’ga’);

ga(‘create’, ‘UA-92187595-1’, ‘auto’);
ga(‘send’, ‘pageview’);

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ