Twoje dziecko nie chce spać?

Noce to koszmar? W dzień czekasz, aż nadejdzie wieczór, a wieczorem z niepokojem czekasz na pierwszą pobudkę, która następuje nawet po 30 minutach odkąd maluch poszedł spać? Znam to taaaak dobrze!

Historia tego, jak potrafi nie spać prawie roczne dziecko to u nas historia z morałem. Przerąbane nocki były u nas standardem do 11 miesiąca życia Majki. Jak położyliśmy im kres i co było ich przyczyną? Przeczytajcie!
 
Do 3 miesiąca życia mała Maja spała jak noworodek. Budziła się co 3 godziny na jedzenie i nie było zmiłuj. Wiedziałam jednak, że córka rośnie i na pewno jej spanie zmierza ku lepszemu. A guzik prawda!
 
Ta z kolei okazała się być brutalna. Mała spała coraz gorzej. Wobec tego, koło 4 miesiąca życia, kiedy zupełnie odrzuciła butelkę i była tylko na piersi, zaczęła spać z nami. Nie miałam siły wstawać do niej co chwilę po to, by zaraz odłożyć ją do łóżeczka i tak w kółko. Błąd nr 1. Nie byłam konsekwentna w nauce spania w łóżeczku. A może to i nie błąd, bo cała nasza trójka uwielbia spać razem – kiedyś jednak będziemy musieli zmierzyć się z łóżkową separacją. Póki co Maja pierwszy sen zalicza w swoim łóżeczku, do nas trafia, gdy się przebudzi. No ale nie o tym miało być.
 
Około 6 miesiąca życia Maja potrafiła budzić się co… GODZINĘ. Okres ten był czasem przygotowań do naszego ślubu, kiedy mała zasypiała, ja szybko przebierałam się i robiłam swój trening, podczas którego ona potrafiła obudzić się kilka razy… Kiedy jednak miałam szczęście, udawało mi się poćwiczyć nawet 40 minut. Jak płakała, leciałam do niej na łeb, na szyję, bo przecież pomoże tylko cyc. Błąd nr 2. Nauczyłam małą zasypiać i uspokajać się tylko i wyłącznie przy piersi. W nocy też cyc był co chwila. Mogłam uczyć małą czegoś innego, podawać jej wodę, misia, cokolwiek, ale szczerze, byłam tak wykończona, że podanie jej piersi było dla mnie najszybszym i najlepszym rozwiązaniem. Nocki z 10 pobudkami były u nas standardem.
 
Mówi się, że jak długo karmisz piersią, tak długo się nie wyśpisz. Po trosze to na pewno prawda. U nas jednak do tego wszystkiego doszedł jeszcze jeden czynnik.
 
Mała budziła się co godzinę do 11 miesiąca życia. No, czasem była przełaskawa i pozwoliła mi przespać ciurkiem 2 godziny. Konsultowaliśmy to z pediatrą, robiliśmy badania krwi, czekaliśmy, aż sytuacja się poprawi, i nic. Jak marzenie ściętej głowy. Majka ze względu na słabą jakość snu była marudna, ja słaniałam się na nogach i otarłam się o depresję, a Szefuncio miał w domu wiecznie jęczące zombie zamiast żony. Coś mnie tknęło i sama z siebie poprosiłam teściową, żeby zbadała małej kupę na obecność pasożytów. BINGO! Błąd nr 3 – za długo z tym zwlekałam. Okazało się, że nasza super radosna, obdarzona niewiarygodnym apetytem córeczka ma w kupie jaja pasożytów. Glisty ludzkiej konkretnie. Cała rodzina poddała się odrobaczeniu. Po kilku dniach sen małej zauważalnie się poprawił. Nie budziła się już po pół godzinie od pójścia spać.
 
Nie było to zamierzone, ale akurat tak się złożyło, że mniej więcej w tym samym czasie odstawiłam małą od piersi. Było kilka dni płaczu i lamentu, choć nie wiem, czy to nie ja lamentowałam bardziej niż mała.
 
Odrobaczona i odstawiona od piersi córka WRESZCIE zaczęła w miarę normalnie spać. Zasypia przy mnie, odkładam ją do łóżeczka, zdarzy jej się obudzić po godzinie, ale zazwyczaj śpi trochę u siebie, a w nocy, gdy już płacze – zazwyczaj przez sen – bierzemy ją do siebie. Przytula się do mnie i śpi dalej. Zdarza jej się przebudzić jeszcze raz, ale znów – przytula się i śpi. Rano wstaje w świetnym humorze. Ja odżyłam i dopiero od niedawna w pełni doceniam uroki macierzyństwa – bo nie przesłaniają mi ich wory pod oczami. 
 
Opowiadam Wam tę historię, bo sama szukałam niejednokrotnie odpowiedzi na to, dlaczego moje dziecko nie śpi. Przypadków takich jest mnóstwo. Każdy jest inny. Od siebie poradzę Ci, mamo, która trafiłaś tu szukając pomocy i wsparcia, bo Twój maluch beznadziejnie śpi – jeśli zauważysz, że jego sen jest niespokojny, że bardzo się kręci, płacze – weź jego pieluchę do laboratorium i zbadaj w kierunku pasożytów. Wiem, że u nas był to milowy krok w walce o lepsze nocki!
 

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ