Magda M. blog

Zbierałam się do tego od jakiegoś czasu. Chyba tego potrzebowałam. Przez wiele długich miesięcy narzuciłam sobie dość duży rygor – bo muszę posprzątać, muszę przygotować 5 posiłków dziennie, muszę poćwiczyć, muszę napisać posta, muszę zrobić zdjęcia. Czas na odrobinę oddechu. Bo przecież nie wszystko musi chodzić jak w szwajcarskim zegarku.


Dziecko nie musi pięknie zjeść śniadania, obiadu i kolacji. Nie musi iść na drzemkę o ustalonej przeze mnie godzinie. Ja nie muszę codziennie na czczo wypić szklanki wody z cytryną. Nie muszę jeść na śniadanie owsianki. Nie muszę każdego dnia robić zdrowego obiadu, albo obiadu w ogóle. Nie muszę wymyślać tematów na nowe posty. Nie muszę robić wielkiej kariery.

Od pewnego czasu miałam różne plany. Domowe, zawodowe, blogowe, dotyczące zdrowia i urody. I co? I jajco, nie wyszło mi z nich kompletnie nic. Trochę mnie to przybiło i trochę otworzyło oczy. Wymusiło poszukiwania szczęścia wdr obnych rzeczach. Radości w momentach. Życia tu i teraz.
Teraz będę więc żyć. Dam się ponieść fali, będę bardziej spontaniczna. Trochę mi tego brakowało, bo mój dzień przypominał rozpisany grafik, i to nie za sprawą wielkiej ilości obowiązków, a dlatego, że tak chciałam, myślałam, że tak będzie lepiej. 
Fajnie tak, nie musieć. Będę pracować. Będę prowadzić dom. Będę pisać bloga. Bo chcę, a nie z przymusu. Może będę tu rzadziej, może podłogi będą trochę bardziej upaprane (ha, ha), może wpadnie mi dodatkowy kilogram, a może dwa. Utrudniałam sobie życie. A życie przecież jest takie piękne, i takie krótkie! Postanawiam więc być wdzięczna za to, co mam, bardziej się cieszyć i po prostu żyć! Odpuścić to, czego nie muszę. Odpuszczam więc… kto jest ze mną? 🙂

Magda M. blog
Magda M. blog
Magda M. blog
Magda M. blog
Magda M. blog

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ