Przełom 3,5 roku

Ostatnio stało się u nas coś, czego kompletnie się nie spodziewałam! Nastąpił przełom! Może nie pisałam o tym jakoś szczególnie na blogu, ale nasza Majka ma niezły charakterek, szczególnie przy mamie, i od jakiegoś czasu, to jest od jakichś dwóch lat nieźle dawała nam popalić! Jak to dziecko. Uparta jest bardzo i przetłumaczyć jej pewne rzeczy jest niezwykle trudno. Aż tu no… jakoś tak nagle zaczęło być łatwo!

Kiedy skończyła 3,5 roku wszystko stało się jakby łatwiejsze.

Już nie ma ‘nie bo nie’. Przynajmniej nie jest to norma. Pojawiły się argumenty. Pojawiły się logiczne rozmowy. Pojawiło się jej ‘dobrze’, zamiast ciągłego protestu.

Wciąż jest charakterna i humorzasta i wciąż jest panią kierownik. Powoli jednak zaczyna akceptować pewne zasady, powoli daje się przekonać do moich racji, po prostu .. Dorośleje mi panna, niewątpliwie!

Często łapię się na tym, że patrząc na Sarę wracam wspomnieniami do czasu, gdy to Maja była taka malutka. To było tak niedawno! Niedawno miała grubiutke nóżki, urocze, zaokrąglone stópeczki, krótkie niesforne włoski  zawadiacki uśmiech z niepełnym uzębieniem.

A teraz wyciągnęła się, zrobiła się naprawdę dziewczęca, pięknie mówi, to już naprawdę takie wiesz… Dziecko, rozumne, rezolutne dziecko.

I tak zastanawiając się kiedy to minęło dochodzę do wniosku… Cieszmy się tymi chwilami, ani nasze dzieci ani my nie będziemy już ani sekundę młodsi. Czas leci zdecydowanie zbyt szybko i nie jest łaskawy dla nas, ciągle zabieganych rodziców. Nie przegapmy tego, co najważniejsze!

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ