Magda M. blog: Podsumowanie trzeciego trymestru ciąży (TO JUŻ!)

6 lipca 2017

Podsumowanie trzeciego trymestru ciąży (TO JUŻ!)

Podsumowanie trzeciego trymestru ciąży

Moja ciąża dobiega końca! I nawet nie wiesz, jak bardzo cieszę się z tego faktu. Bo jak pierwszy trymestr mnie nie rozpieszczał, drugi był do zniesienia, tak trzeci... czas na podsumowanie trzeciego trymestru ciąży. Jaki był? Czego mnie nauczył? Jak będę go wspominać?

Już od początku trzeciego trymestru czułam, że to poważna sprawa. Zmęczenie, ociężałość, problemy z tętnem, skurcze przepowiadające, zawroty głowy, puchnięcie, niezidentyfikowane problemy żołądkowe, zabijająca wręcz zgaga i ciągła bezsenność... To wszystko mnie dopadło.

Do tego przytyłam sporo więcej niż w ciąży z Mają i w związku z tym czuję się... no cóż... średnio atrakcyjnie. Brakuje mi aktywnego trybu życia, witalności i energii.

Po części sama sobie tę energię odbieram siedząc i nie działając. Albo działając jak wariatka.

Bo teraz, w trzecim trymestrze, zabraliśmy się za remont, oczywiście tu prym wiódł mój mąż, bo my z dziewczynami odpoczywałyśmy w tym czasie u teściów, ale nie zmienia to faktu, że okołoremontowo dopadł mnie też instynkt wicia gniazda i niepohamowana chęć na: szorowanie fug, codzienne pucowanie luster (bo przecież smugi są, smugi!), polerowanie skór, mycie podłóg i listew (na kolanach, naturalnie!), robienie porządków w zabawkach (syzyfowa praca, teraz dopiero rozumiem, co oznacza naprawdę!) i wycieranie mebli, na okrągło. I wiesz, naprawdę chętnie ciągle bym to wszystko robiła tylko... nie mam siły!

Co rano odwożę małą do żłobka, po czym marzę o... łóżku. Dlatego moje sprzątanie i pucowanie dochodzi do skutku tylko wtedy, gdy przezwyciężę pragnienie snu. Albo się mu poddam. A teraz, żeby nie było, że taka perfekcyjna ze mnie pani domu, oprócz chęci wicia gniazda mam ochotę sprzątać bo...

CHEMIKALIA PACHNĄ MI JAK NAJPIĘKNIEJSZE PERFUMY!


Spray do szyb - poezja. Pasta do paneli - cudo. Ale to nie koniec. Benzyna pachnie mi tak, że mogłabym ją pić, zdarza mi się wąchać słupy w garażu podziemnym i ściany w piwnicach, a paznokcie mogłabym malować dwa razy dziennie. Byłabym skłonna robić za pochłaniacz zapachów na torach wyścigowych albo wykładacz towarów w chińskim markecie (ach, ten zapach kleju!). Wariatka. Dodatkowo zajadam się kostkami czystego lodu jak dzik truflami. Wariatka do potęgi entej.

Po raz kolejny trzeci trymestr ciąży był dla mnie lekcją cierpliwości i pokory. Nauczył mnie, że pewnych rzeczy się nie przeskoczy, choćby nie wiem co. Że czasem chcieć wcale nie znaczy móc.

Jak będę go wspominać? Tak sobie. Tak jak całą ciążę.

Ja naprawdę nie przepadam za byciem w ciąży. I cieszę się, że już się kończy. Chcę już normalności. Zwrotności. Chcę móc się schylić i nie cierpieć później na ból kręgosłupa. Móc przejść więcej niż 50 metrów bez zadyszki. Założyć normalne buty. Zasnąć o przyzwoitej porze, w dowolnej pozycji.

I chcę wreszcie utulić swoją drugą córeczkę. O!

Mimo wszystko, ten okres będę wspominać z pewnym sentymentem. Bo mimo, że nie najłatwiejszy, był jednym z najważniejszych w życiu naszej rodziny i doprowadzi nas już za kilka dni do czegoś pięknego - podwójnego rodzicielstwa.

Ten post miał też zdradzić, jak nazwiemy naszą drugą córeczkę, jednak... ponieważ pewna jest tylko śmierć i podatki, upewnimy się, jak ma na imię dopiero, gdy ją zobaczymy. Trzymajcie kciuki!

Podsumowanie trzeciego trymestru ciąży
Podsumowanie trzeciego trymestru ciąży
Podsumowanie trzeciego trymestru ciąży
Podsumowanie trzeciego trymestru ciąży
Podsumowanie trzeciego trymestru ciąży

Ostatnio dostałam dużo pytań o ten fotel - jest to uszak znaleziony na Allegro.
Girlanda zrobiona specjalnie dla nas przez niezastąpioną Sanderson.
Sukienka - miała być moją sukienką na własne poprawiny, zaryzykowałam zamawiając ją na Aliexpress. Nietrudno było stwierdzić, że jest wykonana gorzej niż zasłonki w PKP i do niczego się nie nadaje, ale zostawiłam ją z myślą właśnie o zdjęciach ciążowych. Brawo ja!

A Ty, jak przeszłaś trzeci trymestr ciąży? Był dla Ciebie bardziej łaskawy?

24 komentarze:

  1. Trzeci trymestr to dla mnie koszmar, jak w sumie cała ciąża. Nie lubię być w ciąży, ale lubię mieć dzieci, więc nie miałam wyjścia :-).

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowite co piszesz z tymi chemikaliami, bo wydawać się mogło, że raczej powinny odrzucać, a tu proszę, takie zjawisko ;) Ostatni trymestr jest ciężki - ja w każdym razie nie wspominam go dobrze. PS. Pięknie wyglądasz w tej sukience i w tym kolorze!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mama Tosiaczka6 lipca 2017 14:38

    Och dla mnie to była masakra. Puchlam strasznie miałam mnostwo wody.Nie wspomne już o bólach kręgosłupa przez które mogłąm łazić po ścianach. Nie mogłam spać na łóżku więc często spałam na podłodze. Zadyszki również były. Mieszksmy na drugim piętrze więc było ciężko. Nie mogłam nosić butów, stopy miałam jak słoń.

    OdpowiedzUsuń
  4. Może i sukienka się do niczego nie nadaje, ale wyszłaś w niej ślicznie. Trzymam kciuki, żeby córeczka była zdrowa i pełna życia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Danuta Brzezińska6 lipca 2017 14:44

    Dla mnie ciąża cała była nie łaskawa, może dlatego okazała się jedyna.

    OdpowiedzUsuń
  6. ach, ciąża przy pierwszym dziecku to pikuś w porównaniu z drugą, kiedy towarzyszy Ci mały szkrab, który domaga się uwagi. Ja ciężko zniosłam, ale teraz sobie chwalę, gdy mam 2 i 4 latków bawiących się razem. Szczęśliwego rozwiązania:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja też nie wspominam specjalnie miło mojej pierwszej ciąży. Prawie cały trzeci semestr przeleżałam w szpitalu. Ogólnie, jak kocham moje dzieci, tak nie przepadam za byciem w ciąży.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jakie piękne zdjęcia! Będziesz mieć wspaniałą pamiątkę. Już trzeci trymestr a więc z górki. Powodzenia! :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Brzuszek piękny, moja siostra właśnie jest w ciąży i jeszcze malutki ma :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Angelika Stefanowska6 lipca 2017 16:45

    Jaki masz duży brzuszek oo matko :o Niewyobrażalne jest, że chemikalia mogą pachnieć niczym perfumy - a jednak! :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Karolina Jarosz Bąbel6 lipca 2017 16:51

    Wyglądasz kwitnąco, ja wyglądałam co najmniej jak hipopotam w depresji haha Dużo zdrówka dla Was ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Powodzenia Magda! Już niedługo utulisz swoją drugą córeczkę :-)

    OdpowiedzUsuń
  13. Anna Kisała6 lipca 2017 21:02

    Moja ciaza byla identyczna...porzadki i zapach benzyny, chemikaliow...

    OdpowiedzUsuń
  14. Dwa tygodnie przed porodem przeprowadziliśmy się na swoje. Chciałam pakować, przenosić, rozpakowywac no i marzyłam żeby umyć okna! Wyglądały tragicznie! Nie chciałam jednak ryzykować przedwczesnym porodem wiec zagryzlam zeby i wszytko zrobił mąż. A co do imienia, to leżąc w szpitalu po porodzie z pierwszą córką, już wtedy wiedziałam że druga tez będzie dziewczynka i imię wtedy też wybralam:) na szczęście tatuś nie protestowal:)

    OdpowiedzUsuń
  15. ha! u mnie i za pierwszym i za drugim razem był remont (różnica między moimi dziewczynami to 10 lat), który kończył się jak ja już w szpitalu byłam :P ja ciążę lubię, ale tylko jej 6 miesięcy, potem już jest męczarnia, ale... "zasnąć o przyzwoitej porze, w dowolnej pozycji" hahaha też o tym marzyłam, a tu dupa, dopiero teraz po 9 miesiącach od porodu śpię normalnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. No i teraz wszyscy czytelnicy zostali z zagwozdką, jakie to będzie imię ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie tylko czytelnicy! My dopiero mamy zagwozdkę ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Współczuję tylu dolegliwości :( Mój ostatni trymestr też nie jest najlżejszy. Najbardziej doskwierają mi chyba obrzęki i drętwienie dłoni. Ale to już sama końcówka! O jak bardzo to pociesza :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Skazana na gór dożywocie7 lipca 2017 09:34

    Mimo, że, jak mówisz (to zasłonki z PKP) , nawet w tych zasłonkach wyglądasz niesamowicie. Widać, że to Twój kolor. Kapitalnie podkreśla skórę. Chodzą różne mity, że kobieta w ciąży ''traci'', bo bobas wysysa wszystko, co najlepsze.
    Ty jesteś przykładem - że jest zupełnie odwrotnie! Zdjęcia wyszły rewelacyjne.

    (Podobnie, jak poprzedniczki zaskoczona jestem wątkiem o chemikaliach i słupach w garażu .... czegoś Ci życzyć? Szczęśliwego rozwiązana i moc radości!!!! Zdrówka dla maleństwa!!! No, a nim to nastąpi.... jak najwięcej słupów na Twojej drodze! :-D )

    OdpowiedzUsuń
  20. U mnie trzecie trymestr podzielilabym na pół. Do połowy 8 miesiąca czułam się źle. Mdlosci, bóle brzucha, zgaga, skurcze i kosmiczne huśtawki nastrojów! A od połowy 8 miesiąca bajka. Wszystko się ustabilizowalo, miałam dużo energii, dobry humor, dobrze spałam. No i oczywiście był syndrom wicia gniazka: całe dnie sprzątalam... szkoda że teraz nie mam na to czasu.
    Też ż sentymentem wspominam ciążę. Była czasem męcząca i nie chciałabym przechodzić jej drugi raz ale to taki piękny i niepowtarzalny czas. Też brzuszek, kopniaki, no o na cały świat się patrzy inaczej w czasie ciąży. Można jeść i narzekać. Gorzej że czujemy się gorzej i często wyglądamy jak beczki 😂
    A imię córci też zdradziła po porodzie bo nie byliśmy pewni na 100%, ale zostaliśmy przy imieniu do którego się sklanialismu.

    OdpowiedzUsuń
  21. Katarzyna Mirek12 lipca 2017 12:33

    Pięknie wyglądałaś w 3 trymestrze i o twarzy Ci w tym kolorze :-) Cieszę się, że już masz ciążę za sobą skoro tak bardzo nie lubisz być w ciąży

    OdpowiedzUsuń
  22. Piękne zdjęcia. Trzeci trymestr jest z jednej strony najpiękniejszym okresem, bo wiemy, że niedługo dzidzia się pojawi, z drugiej jednak ciężko jest w te ostatnie tygodnie :)

    OdpowiedzUsuń
  23. W pierwszej ciąży trzeci trymestr był dla mnie idealny - masa energii, nieduży brzuszek, zero dolegliwości (no poza zgagą). W drugiej już tak wesoło nie było. Wprawdzie brzuch miałam malutki, ale Młoda nie chciała rosnąć, więc już od 30. tygodnia żyłam w nerwach. Także dwie ciąże za mną, a mocno się od siebie różniły :)

    OdpowiedzUsuń
  24. Jestem po 3 ciazach i te ostatnia wspominam najlepiej. NIe wiem czy to zasluga suplementow, ktoree tez mialy wplyw na niwelowanie zmeczenia ( bralam pregna plus) czy fakt, ze urodziłam wiosna, kiedy wszystko sie budzilo do zycia, a najgorsze zimowe momenty przesiedzialam pod koldra z ksiazka tak jak lubie :D

    OdpowiedzUsuń

TOP