Magda M. blog: Jestem podwójną mamą - jak to jest?

18 lipca 2017

Jestem podwójną mamą - jak to jest?

jak to jest byc mama dwojki

Jestem podwójną mamą. Mam dwie wspaniałe córeczki. Niesamowite! Kiedyś w życiu nie pomyślałabym, że tak odnajdę się w macierzyństwie i że moje życie będzie kręcić się wokół dzieci, i to jeszcze przed trzydziestką. Tak się jednak stało! Jeszcze w ciąży pisałam o swoich obawach i ciekawości związanej z byciem mamą dwójki dzieci. Co z nimi? Jak wygląda nasza rzeczywistość?

Jeszcze nie udało mi się osiągnąć wymarzonego rytmu dnia i równowagi, wciąż się miotam i w swoich działaniach jestem bardzo chaotyczna, choć staram się jak najbardziej zorganizować. Jesteśmy jednak w czwórkę dopiero niecałe dwa tygodnie i wiem, że organizacja przy dwójce maluchów wymaga nieco więcej wprawy i w końcu to ogarnę.

Co z obawami, o których pisałam tutaj?

Bałam się porodu


Miałam co prawda planowane cesarskie cięcie, ale bałam się go strasznie. I wcale nie bałam się bólu po, a znieczulenia i tego, że pojawią się komplikacje. Sama operacja była rzeczywiście dość straszna tak 'na zimno' (pierwszy raz rodziłam naturalnie, dopiero na koniec miałam cesarkę, wymęczona skurczami i otumaniona lekami operację pamiętam jak przez mgłę), w trakcie myślałam 'Nigdy więcej', ale już kilka godzin po stwierdziłam, że wszystko da się przeżyć. A lęk przed znieczuleniem w kręgosłup był absurdalny (nie boli nic!), choć chwilę przed trzęsłam się jak galareta :)

Bałam się rozłąki z Mają


Zupełnie niepotrzebnie, bo starsza córeczka dwie doby bez mamy przeżyła już niejeden raz i jak zwykle bawiła się świetnie z babcią.

Bałam się początkowych problemów


Takich jak ulewanie, kolki... Jesteśmy na początku tej drogi, jeszcze wszystko może się zdarzyć. Mogę jednak z całą pewnością powiedzieć, że te 'problemy' nie urastają do aż takiej rangi przy drugim dziecku. Wszystko biorę na klatę, jestem znacznie spokojniejsza i mniej panikująca, niż przy Mai.

Bałam się zazdrości Mai


Póki co niepotrzebnie! Maja od początku pokochała młodszą siostrę i jest w stosunku do niej naprawdę cudowna, a ich pierwsze spotkanie to jedna z najpiękniejszych chwil w moim życiu!

Bałam się, że sobie nie poradzę, bałam się zderzenia z rzeczywistością


Wciąż się boję ;) Przez pierwszych kilka tygodni mamy do pomocy babcie, a później... Niech się dzieje wola nieba ;)


...jak będzie wyglądała?


Mała Sara jest klonem swojej starszej siostry (i taty, oczywiście). Na zdjęciach z okresu noworodkowego Mai i aktualnych zdjęciach Sary ciężko je odróżnić. Cieszę się, bo marzyłam o tym, żeby dziewczynki były do siebie podobne.

...pierwsze spotkanie/relacje sióstr


Jak pisałam wcześniej... było niesamowite. Do domu przyjechaliśmy dość późnym wieczorem, ale Maja wystrojona i przejęta czekała na młodszą siostrę. Jej pierwsze gesty w jej kierunku, wyraz jej twarzyczki, nieznane dotąd emocje na jej buzi... nigdy tego nie zapomnę! 'Muszę ją przytulić!', 'Muszę dać jej buziaczka!', 'To moja siostra?' - moja wspaniała, mądra i wrażliwa córeczka właśnie takimi słowami przywitała siostrzyczkę.

...charakter i upodobania Sary


To oczywiście jeszcze się okaże. Na razie, jak to noworodek, z całą pewnością mogę stwierdzić, że lubi jeść i spać. I oby jak najdłużej!


...czy będzie spała...


Będzie... w końcu musi ;) A czy da nam spać w nocy, to jeszcze się okaże. Przez te kilkanaście dni jest w porządku, po ciążowej bezsenności i szkole życia, jaką zafundowała nam Maja radzę sobie całkiem nieźle z deficytem snu. Mam nadzieję, że i moje nastawienie do tego tematu się nie zmieni i jakoś przebrniemy przez te najtrudniejsze pod tym względem miesiące.

...jak to jest???


Jak to jest być mamą dwójki? Wspaniale! I trochę strasznie! W końcu wychowanie jednego dziecka to wielkie wyzwanie, przy dwójce to już masterklasa. Rodzice trójki dzieci to już dla mnie synonim heroizmu ;) Wciąż się siebie uczymy i redefiniujemy naszą rzeczywistość i rodzinę. Mam nadzieję, że pojawienie się na świecie naszej drugiej księżniczki tylko nas wzmocni i sprawi, że BĘDZIEMY bardziej. Serio, jeszcze dwa tygodnie temu jej z nami nie było? Niemożliwe!

jak to jest miec dwojke dzieci
jak to jest miec dwojke dzieci
jak to jest byc mama dwojki
jak to jest miec dwojke dzieci
jak to jest byc mama dwojki
jak to jest byc mama dwojki

20 komentarzy:

  1. Cudne dziewczyny! :) Gratuluję drugiej Córeczki! Świetnie, że większość Twoich obaw nie znalazła odzwierciedlenia w rzeczywistości! Niech tak zostanie! :)
    Powodzenia, z pewnością świetnie dasz sobie radę będą podwójną Mamą! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Katarzyna Balbierz18 lipca 2017 23:50

    Ja też boję się wszystkiego co nowe. Później zawsze okazuje się, że bez potrzeby. Buziaki dla Was dziewczyny 😘

    OdpowiedzUsuń
  3. Anna Rosińska19 lipca 2017 00:04

    Twoje córeczki są urocze 😍
    Też kiedyś nie wyobrażałam sobie siebie w roli matki, a teraz nie wyobrażam sobie życia bez mojego synka ☺

    Życzę Wam wszystkiego dobrego 😘

    OdpowiedzUsuń
  4. Slicznosci... oby było jak najmniej problemowi i powodzenia życzę. Powitanie sary urocze. Masz super córeczki.

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne masz córki i robisz im cudowne zdjęcia. Mamy zawsze boją się na zapas. Masz wprawę przy pierwszym dziecku więc będzie tylko lepiej. Trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Urocze i chwytające za serce fotki! <3

    OdpowiedzUsuń
  7. Po pierwsze - ogromne gratulacje! Piękne dziewczynki <3
    Często człowiek martwi się na zapas, a w rzeczywistości życie wcale nie wygląda tak strasznie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Magda jestem zakochana w tych Twoich skarbach, sama również mam w domu 2 synków i oddałabym za nich życie. Piękne zdjęcia, dasz radę a teraz jak maluszek śpi to wypoczywaj jak najwięcej.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratuluje i nie ukrywam, że zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Najpiękniejsze zdjęcia na świecie. Raz jeszcze gratuluję Tobie i całej rodzince! Cieszę się, że Twoje obawy się nie potwierdziły.

    OdpowiedzUsuń
  11. Śliczne dziewczynki, Maja wygląda przy siostrzyczce tak szalenie poważnie! <3

    Cieszę się, że sobie radzisz, że większość Twoich obaw została rozwiana i że Maja jest taką cudowną starszą siostrą. Muszę przyznać, że sama mam wiele obaw odnośnie do podwójnego macierzyństwa i dzięki Tobie boję się trochę mniej :) Może kiedyś więc podejmę ten odważny krok i sprawię Zośce rodzeństwo. Marzy mi się taki cudowny duecik jak u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja mam bliźniaki więc taka typowa zazdrość między dziećmi odpada, ale mimo wszystko, czasami są zazdrośni o siebie.

    OdpowiedzUsuń
  13. Monika Walczewska19 lipca 2017 11:14

    Śliczne dziewczyny. Powodzenia !

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję, że dwójka dzieciaków to nie podwójne kłopoty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. Przepiękne zdjęcia. A jeśli chodzi o obawy... Rozumiem Cię bo mam synka i powoli myślę o drugim dziecku.

    OdpowiedzUsuń
  16. U nas od niedawna też mamy dwójkę. Rzeczywiście pierwsze spotkanie braci trudno będzie zapomnieć. Cudowna chwila :) U nas niestety zazdrość jest i objawia się dość nietypowo o czym planuje napisać na blogu. Jest ciężko. Być może 5 lat różnicy wieku ma znaczenie, bo choć dużo mi pomaga to niestety większość dnia toczy z nami wojnę.. A najmłodszy jest przerażony :)
    U nas zaczęły się wzdęcia i nadmiar gazów.. ale za drugim razem już inaczej się do tego podchodzi. Przy pierworodnym byłam przerażona zmęczona i bezradna.. teraz wiem ze te problemy mina szybciej niż przypuszczam a później bywa gorzej z innych powodów niekoniecznie brzuszkowych :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny blog gratuluję i dużo szczęścia :*
    Obserwuję :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Sylwia Antkowicz19 lipca 2017 22:33

    'Muszę ją przytulić!', 'Muszę dać jej buziaczka!', 'To moja siostra? - dla tych słów mogłabym sprawić mojej Ali rodzeństwo ;p Ale tak na poważnie to w naszym przypadku podjęliśmy decyzję o jednym dziecku i tak głęboko w tym tkwię, że właśnie bardziej skupiałabym się na tym, czy z 2 sobie poradzę, czy będzie spać, że jeszcze raz trzeba przejść przez kolki itp.
    Też moj porod zakonczyl sie cesarką i wiem, ze gdybym jednak kiedys miała znów rodzić to już tylko cesarka, bo u mnie próby porodu były bardzo długie i nieefektywne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jak urodziła się Ala, to Helena wydała mi się bardzo duża i dorosla:) w porównaniu do siostry to była dla mnie ogromną roznica. Pamiętam że nie mogłam się przyzwyczaić. Do tej pory była moja mała córeczka, a po narodzinach siostry dopiero dostrzegłam jak ona już urosła. Taki wielkolud:) już zapomniałam ze ona też była taka mała. Czas szybko leci

    OdpowiedzUsuń
  20. Joanna Miłkowska-Rębowska25 lipca 2017 21:02

    Piękne zdjęcia. Wzruszający widok...

    OdpowiedzUsuń

TOP