Dopadło mnie! Jak co roku zresztą. Zawsze na przełomie pór roku jestem taka… mam ochotę napisać ‘z dupy’, ale to nieładnie, więc napiszę, że niewyraźna. Ale nie po to piszę posta, żeby się nad sobą użalać, nie nie. Wszak to tylko efemeryczne uczucie. Piszę, bo chciałam powiedzieć, że wiosna tuż tuż!

Jakbyście sami nie wiedzieli 😉

Widziałam dziś cytrynka! To taki mały, żółty motylek – jak dla mnie ewidentna zapowiedź rychłego przyjścia wiosny. W Szczecinie zakwitły krokusy, już w zeszłym tygodniu, a jest ich całe mnóstwo! W weekend muszę skoczyć do parku i porobić zdjęcia, na pewno będzie pięknie!
Wiosna to czas zmian, porządków i nowego życia. Tym razem tchniemy je w nowy pokój Mai, bo nasza mała dorasta i otrzyma nowe, całkiem dorosłe łóżko. Bardzo jestem podekscytowana na tę metamorfozę. Odrobinę mniej cieszę się zaplanowanymi na jutro gruntownymi porządkami w domu, ale jestem pewna, że gdy już będą zrobione, to mój nastrój poszybuje w górę.
Tymczasem cieszymy się słoneczkiem, nawiązujemy nowe znajomości na placu zabaw i czerpiemy ile się da z weekendowych rodzinnych wyjść z tatą! 
Wiosenne przesilenie zaraz się skończy… a zastąpi je piękna, energetyzująca, pachnąca i świeża wiosna! Nie mogę się już doczekać!
Maja
Kurtka Zara
Spodnie Pepco
Czapka i buty H&M

Cieszę się, że tu jesteś i że interesują Cię moje treści! Bądź na bieżąco i:

- polub moją stronę na Facebooku TUTAJ
- dołącz do mojej grupy Zadbane i zaradne mamy :)
- śledź kadry z naszego życia na Instagramie TUTAJ
- inspiruj się ze mną na Pinterest TUTAJ