27 sierpnia 2018

Każdy potrzebuje czasem odpoczynku

niebieska sciana w salonie

Wiesz, ostatnie dni utwierdziły mnie w przekonaniu, że każdy potrzebuje czasem odpoczynku. Od wszystkiego, od czegokolwiek, nawet jeśli kocha to najbardziej na świecie. Gdyby ktoś spytał, co robiłam w sierpniu, ciężko byłoby mi odpowiedzieć na to pytanie. Bo, cóż, nie zrobiłam niczego specjalnego ani spektakularnego. Życie toczyło się powoli, a jednocześnie szybko, dzień za dniem, i już przyszedł czas by żegnać ostatni wakacyjny miesiąc. I wiesz co pomyślałam robiąc ten krótki bilans.



Pomyślałam, że to chyba normalne.


TO, czyli ten brak odhaczonych punktów na liście do zrobienia w swoim życiorysie. Brak większych sukcesów, ale i porażek. Po prostu życie. I pomyślałam, że kurczę, może i to niefajnie, ale chyba większość ludzi tak ma. Po prostu przeżywa dzień za dniem nie zastanawiając się nad tym, czy dzieje się coś specjalnego.

Lipiec był dla mnie bardzo pracowitym miesiącem. Dlatego właśnie w sierpniu postanowiłam zrobić sobie urlop. Od bloga, od planów, od diet i organizacji, po prostu pozwoliłam życiu toczyć się własnym rytmem. A jak to u mnie, bez starań o pacyfikację domowego poligonu, nastał chaos ;)

niebieska sciana w salonie
niebieska sciana w salonie

Każdy potrzebuje czasem odpoczynku


Od ścigania kolejnych życiowych celów, robienia wszystkiego na złamanie karku, takiego irracjonalnego starania się, by wszystko było na tip top. Bo w życiu trzeba umieć odpuścić to, co mniej ważne, a wielką sztuką jest dostrzec to, co najważniejsze i uczynić z tego priorytety.

Dlatego sierpień dla mnie był przerwą od bloga, mimo mnogości pomysłów zwyczajnie na chwilę odpuściłam, by nabrać świeżego spojrzenia, nadrobić bardziej życiowe sprawy i...

Wrócić ze zdwojoną siłą


Dla mnie wrzesień to zaraz po nowym roku najlepszy czas na robienie planów i czynienie postanowień. Powiem Ci, że mam wielkie plany co do rozwoju tego miejsca i pokładam w nim jeszcze większe nadzieje.

Chciałabym też wreszcie postanowić co dalej ze sobą zrobić zawodowo, na to jednak daję sobie ciut więcej czasu.

Chcę też wrócić do bardziej racjonalnego odżywiania i ćwiczeń (choć naprawdę nie wiem kiedy mam to robić), od dawna twierdzę, że jesienią i zimą odchudza się najlepiej i być może tym razem uda mi się zrobić formę na kolejne lato :)

Zrobiłam sobie przerwę. Na odpoczynek od wirtualnego świata, choć w prawdziwym wcale jakoś specjalnie nie odpoczywałam :) Chociaż też nie mogę powiedzieć, że się przemęczałam, po prostu sobie ŻYŁAM, spokojnie, bez planu, listy, spontanicznie i z dnia na dzień. Odpoczywałam od planów i założeń.

niebieska sciana w salonie
niebieska sciana w salonie

Czy takie życie na spontanie bez planu jest dla mnie?


O ile w ogóle mogę użyć określenia 'na spontanie' z dwójką małych dzieci :D

Szczerze, już przebieram nogami na samą myśl o... planowaniu. Spisaniu co chcę osiągnąć do końca roku, co chcę jeść w kolejnym tygodniu, co muszę, a co powinnam zrobić.

I choć nie jestem mistrzynią planowania, lubię to robić, bo to daje mi powera i nakręca, by choć w części zrealizować swoje plany.

Bo nie chcę stać w miejscu. Chcę, by było lepiej!

I tu, dla siebie i swoich czytelników, i w domu, dla swojej rodziny, i w kuchni, dla naszego zdrowia, i w związku, dla męża, i dla siebie oczywiście.

Nie chcę szczypty, chcę garści!

Wcale nie chcę odpoczywać, bo to tempo daje mi siłę.

Czasem jednak muszę się zatrzymać, by nabrać dystansu, przeanalizować swoje założenia i stworzyć nowy plan, lepiej dopasowany do moich aktualnych potrzeb.

To bardzo potrzebne. Więc... Żegnaj sierpniu i - do roboty!

Jeszcze osiągnę wszystko, czego chcę!

niebieska sciana biala sofa
niebieska sciana w salonie

A tutaj możesz podejrzeć to, co stworzyłam w celu lepszej organizacji i planowania, jeśli jeszcze nie widziałaś:

>>20 dni do czystego domu. Planner sprzątania.<<

>>Tygodniowy planner posiłków i gotowe jadłospisy do pobrania<<

>>Planner prezentów świątecznych<<

______________________________________________
na Facebooku znajdziesz mnie TUTAJ
moją codzienność na Instagramie podejrzysz TUTAJ
poplotkujesz ze mną TUTAJ, na mojej zamkniętej grupie na Facebooku
na Twitterze jestem TUTAJ

Do zobaczenia wkrótce! :)

11 komentarzy:

  1. chyba kazdy tego potrzebuje... za duzo na glowe sobie dajemy, niestety...

    OdpowiedzUsuń
  2. Danuta Brzezińska27 sierpnia 2018 21:16

    Ja duzo odpoczywam, lubię i moge sobie na to pozwolić. I z wiekiem więcej planuję, dziwne ale mam coraz mniej spontaniczności w życiu. Ale mi to nie przeszkadza:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Każdy potrzebuje odpoczynku; i choć często ciągle gdzieś 'biegniemy' warto czasami po prostu zwolnić i odpocząć. Znaleźć czas dla rodziny, dla siebie, zrelaksować się, by potem mieć więcej energii działania. Inna kwestia jest taka, że wyznaję taką zasadę, że o siebie i swój komfort psychiczny należy także dbać.

    OdpowiedzUsuń
  4. Katarzyna Dominiak27 sierpnia 2018 21:50

    Nie potrafię planować. Z reguły i tak wszystkie moje plany rozjeżdżają się i działamy na spontanie. Mogę zaplanować jakiś wyjazd ale już pakowanie to kompletny spontan, mogę zaplanować obiad, ale i tak często wychodzi coś innego. Mój partner czasem się na mnie o to denerwuje ale uczy się żyć chwilą i z dnia na dzień coraz lepiej mu idzie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Katarzyna Mirek28 sierpnia 2018 08:30

    Ja Ci powiem, że niby odpuściłam już zupełnie bloga od dawna, staram się robić jak najmniej bo nie mam na to zwyczajnie mocy i siły... Ale to mi nie pomogło :-( wszystko leży a ja siły nie mam zupełnie...

    OdpowiedzUsuń
  6. Magdalena Szymańska28 sierpnia 2018 08:36

    Zdecydowanie czas dla siebie, dla rodziny jest mega potrzebny! By nie zwariować, by ciagle nie pędzić :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajny wpis, ja właśnie chcę sobie zrobić taką tygodniową przerwę we wrześniu, ale też na co dzień znaleźć 5 minut, aby się wyciszyć i znaleźć powód do wdzięczności :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zauważyłam, że kiedy więcej czasu spędzam aktywnie to mam więcej energii niż w dniu kiedy po prostu odpuszczam. Taki stan rzeczy bardzo mi odpowiada. Ale czasem trzeba odpuścić, odpocząć i po prostu się polenić żeby zregenerować akumulatory ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ja nie umiem planować, znaczy wiadomo, większe rzeczy tak, coś na dwa-trzy dni do przodu, ale życie jest tak nieprzewidywalne, że nie potrafię po prostu stwierdzić, czy coś zrobię, czy nie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Planowanie zazwyczaj kończy się na kartce, ale mam plan to zmienić

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja mam 2 tryby, w których czuję, że żyję pełnią. Galopujące tempo i "bezruch" w naturze, czyli delektowanie się chwilą w pięknych okolicznościach i naprawdę intensywna praca, ale nigdy rutynowa.

    OdpowiedzUsuń

TOP